Recenzja: Odraza – Kir

odraza-kirODRAZA

Kir (2015)

Polska, Arachnophobia Records, Post Metal

„Kir” jest przeżyciem dogłębnym. Jest dosłowny i realistyczny. Rozkręca się powoli. Zasiewa niepokój i nieprzejednaną chęć do podświadomego wyparcia rzeczywistości i stworzenia nowej, alternatywnej. Jego realizm polega na ciągłym rozwoju wydarzeń, na opowiadaniu historii. Ona przytłacza, skłania do refleksji i przede wszystkim, wciąga. Znam go na pamięć. 20 minut, które z początku subtelnie a potem coraz potężniej wypełnia umysł odbiorcy. Tutaj trzeba być nastawionym na słuchanie aby wchłonąć te dźwięki. Od pojedynczych szarpnięć strun aż do intensywnej fali dźwięku. Fonia doskonale współgra z obrazem, także zawartym na tym krążku. Zespół drąży poszczególne motywy niczym woda skałę. Robi to z wyczuciem. Więcej…

Tagi:
Podsumowanie roku 2014 – TOP15

warheim_pod

W tym roku, wyjątkowo postanowiłem zrobić swoje zestawienie najlepszych płyt 2014. Zostałem zmotywowany przez czynniki zewnętrzne więc skoro już taką listę stworzyłem, postanowiłem się nią podzielić. Wszystkiego przesłuchać się nie da więc zestawienie nie jest kompletne. Oparte jest na tym co przesłuchałem dokładnie i namiętnie. Może wypuszczę jakiś suplement. / Rimmon

Więcej…

Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,
Recenzja: Odraza – Esperalem Tkane

Odraza - Esperalem TkaneODRAZA

Esperalem Tkane (2014)

Polska, Arachnophobia Records, Black Metal

Odraza to nowy projekt Priesta i Stawrogina znanych m.in. z MasseMord czy Voidhanger. Debiutancki materiał ukazał się nakładem Arachnophobia Records i przyznać muszę, że połączenie jest pod każdym względem trafione. Schludne wydanie z klimatyczną okładką (cyce na blacie w stosie szlugów, yeah) łączy się z brudną produkcją. Zbliża ona słuchacza do trującego umysłu twórcy i oferuje doznania z pogranicza perwersji i sztuki. Debiutancki materiał nie ma wiele wspólnego z muzyką prostolinijną. Nie godzi się pisanie o niej jedynie w kategoriach black metalu. Progresja i jazzowe improwizacje są tu wszechobecne i nie jest to pitolenie jak w niedzielę po kościele. Psychodela włazi razem z drzwiami. Wije sobie gniazdo w naszym mózgu i pozostaje w nim do ostatecznego rozkładu. Ten krążek zapada w pamięć. Mimo pokaźnej dozy realizmu jaki aplikuje, pozostaje bardzo uniwersalny lub wręcz abstrakcyjny. Mnie to cieszy ponieważ lubię interpretować muzykę po swojemu. Liryki są wyuzdaną poezją skrzywionego umysłu więc niczym kurwy z „Wielkiego Mizogina”, walmy wódę z Odrazą i nie dajmy się pożreć żywcem. Więcej…

Tagi:




the best of


video


facebook

menu