Recenzja: In-Quest – Chapter IIX – The Odyssey Of Eternity

In-Quest - Chapter IIX – The Odyssey Of EternityIN-QUEST

Chapter IIX – The Odyssey Of Eternity (2013)

Belgia, Self-released, Progressive Death Metal / Djent

Nowy krążek In-Quest wysoko stawia poprzeczkę i odważnie wyznacza granice technicznie połamanego, industrialnie wybrzmiewającego – progresywnego death metalu. Jest to muzyka wysoce nowoczesna ale nie brzmi jak gówno, które jest szeroko określane mianem „modern metal”. Bez najmniejszych insynuacji, że „Chapter IIX…” jest miałkim ścierwem. Panowie dociskają tryby i szyte na miarę wałki, doskonale zaciskają się na szyi każdego maniaka. Pasują jak ulał i starają się wydusić ostatki sił. Nowy album jest na swój sposób epicki a riffy ułożone precyzyjnie jak mozaika, zamykają klamrą ten wyjątkowy, koncepcyjny album. Nie sposób nie dopatrzeć się tu inspiracji  Meshuggah lecz surowe oblicze Belgów mocniej przeorało mi kręgosłup niż ostatnie dzieło Szwedów. Idąc tym tropem, powinno się określić ten album mianem Djent. Tylko czym naprawdę jest ta onomatopeja? Swoboda interpretacji pozwoliła mi oswoić się z tym określeniem i uznać te transowe, powtarzające, rytualne rytmy jako ww. Na całe szczęście, ten krążek nie brzmi sterylnie jak laborant w fartuchu. Otóż posiada wytwarzające czarne dziury, progresywne pasaże, które demolują nasze komórki mózgowe (czytaj: robią burdel we łbie). Trzeba uważać żeby nie popaść w paranoję albo nie nabawić się stanów lękowych. Panowie są bardzo dosadni w przekazywaniu emocji więc poza syntetyczną rytmiką, mamy solidny kawał podróży po nieboskłonie i upadków z wysokości. Więcej…

Tagi:




the best of


video


facebook

menu