Recenzja: Gojira – Magma

GOJIRA

Magma (2016)

Francja, Roadrunner Records, Groove Metal

Autokanibalizm w czystej postaci

Na wstępie przyznam się, że uwielbiam dotychczasową twórczość tego zespołu. Powiedziałbym nawet, że jestem psychofanem krążka „From Mars To Sirius”, który jest niesamowity pod każdym względem. Co by nie mówić to Gojira dysponuje doskonałym warsztatem. Instrumentalizm uprasza się często o niskie pokłony. Ten zespół ewoluował nie tylko na płytach ale widać to doskonale na koncertach. Nie tak dawno bo w 2013 roku zagrali w Warszawie bardzo klimatyczną sztukę, gdzie światło i muzyka tworzyły jedność. Mieli własny sprzęt i przyłożyli znaczną wagę aby te 2 czynniki ze sobą współgrały. Dobór kompozycji też był raczej bardzo wysublimowany. Rok później widziałem ich ponownie i set był zupełnie odmienny. Poszli w festiwalową manierę. Prostsze kompozycje z naciskiem na dynamikę i bardziej „imprezowy” nastrój. Zniknął klimat, dobranoc. Obym się mylił ale ciągłe granie na festiwalach zmieniło podejście tego zespołu. Więcej…

Tagi:
Recenzja: Gojira – L’enfant Sauvage

Gojira - L'enfant SauvageGOJIRA

L’enfant Sauvage (2012)

Francja, Roadrunner Records, Groove Progressive Metal

Mimo, że od dawna jestem zakochany w tym zespole to do tej pory nie wszystko jestem w stanie przełknąć ot tak – co wyjdzie spod ich ręki. Podobnie było z nowym tworem. Oczekiwałem po nim bardzo dużo i na początku lekko się zawiodłem – jednak zauroczenie przyszło z czasem. Zajęło mi to 10 lub więcej przesłuchań aby dotarł do mnie genialny potok nut wylewany przez Francuzów. Zasadniczo uważam ich za coś więcej niż „zespół muzyczny”. To artyści godni naśladowania, mający nieszablonowe podejście do tworzenia muzyki i łamiący wszelkie standardy. Stosują mocarną motorykę i łamią tempo w najmniej spodziewanych momentach. Taki jest ogólny zarys „Dzikiego Dziecka”. Muzyka ciężka do opisania słowami. Jest jak obraz tworzony na żywo przed słuchaczem. Filarem są tu powtórzenia. Inteligentnie rozbudowywane ale krążące wokół jednego motywu. Powoduje to przysłowiowe wiercenie dziury w brzuchu a w efekcie, wybuchanie feerią różnobarwnych emocji. Więcej…

Tagi:
Video: Gojira – L’enfant Sauvage

Tagi:
Live: Gojira – au festival Les Vieilles Charrues – July 27th 2010

Tagi:
Recenzja: Gojira – From Mars To Sirius

Gojira - From Mars To SiriusGOJIRA

From Mars To Sirius (2005)

Francja, Listenable Records, Death/Sludge/Groove Metal

Gojira to dość znany zespół. Traf chciał, że mój pierwszy z nim kontakt miał miejsce na tej płycie, którą osobiście (i nie tylko ja) uważam za ich najlepszą. Nie była to jednak miłość od pierwszego zasłyszenia. Długo i skutecznie odstraszał mnie od tej płyty pierwszy utwór „Ocean Planet”, który może i ma jakieś sludge’owe naleciałości ale w pierwszym kontakcie, te blastujące, transowe melodie mnie poprostu przygniotły. Motoryka dała się tu bardzo mocno we znaki i mimo, że jest to wizytówka tej kapeli na „From Mars To Sirius” to jakoś nie mogła do mnie przemówić. Mimo wszystko, przemogłem się. Jakże się z tego faktu cieszę! Kompozycja numer dwa też rozpoczyna się dość czerstwo – a przynajmniej tak mi się ówcześnie wydawało. Dopiero po entym przesłuchaniu kompletnego krążka załapałem ten koncept i ciężko opisać słowami jaką radość zaczął mi przynosić. Niesamowite jak album potrafi od siebie uzależnić. Taką zdolność ma tylko muzyka metalowa. Tylko ona posiada tak niezbadane pokłady głębi i duszę. Bez wątpienia jest to materiał głęboki i do bólu, klimatyczny. Nieco stłumione brzmienie nadaje mu niekłamanej prawdziwości i dosłowności. Więcej…

Tagi:
Gojira – The Way Of All Flesh

Gojira - The Way Of All Flesh

GOJIRA

The Way Of All Flesh (2008)

Francja, Listenable Records, Groove Metal

Jeśli chodzi o ten zespół, otoczyłem go specjalnym kultem. W rogu pokoju rozstawiłem sobie ołtarzyk z podobiznami członków kapeli do których modlę się codziennie rano, kiedy obudzi mnie dźwięk budzika z melodią „Flying Whales”. Po ich sierpniowym koncercie, uznałem ich za zespół doskonały więc moja opinia będzie subiektywna hehe. A tak na poważnie to Gojira osiągnęła szczyt możliwości w swoim gatunku na poprzednim krążku „From Mars To Sirius”. Na „The Way…” poszli dalej a raczej w inną stronę. Zachowali wszystkie smaczki z których są znani i dodali wiele nowego i świeżego. Są teraz zdecydowanie bardziej mainstreamową kapelą. Ich teledyski można zobaczyć w dużych stacjach telewizyjnych a zdarza się nawet, że ich dźwięki wypływają z radia. Przy tylu medialnie-otwartych i wpadających w ucho – hitach, nie mogło być inaczej. „Oroborus”, „A Sight To Behold” czy „Vacuity” (wielki hicior) to 1/4 płyty, która „kupi” każdego, kto jest z zamiłowania metalistą. Wykluczam oczywiście osoby nie związane w żaden sposób ze sceną alternatywną ale ich kompozycje zwyczajnie nie mogą się nie podobać. Więcej…

Tagi:
Relacja 25.07.2010

GOJIRA
LOST SOUL
MASACHIST

25.07.2010
Warszawa – Klub Stodoła

Więcej…

Tagi: , ,




the best of


video


facebook

menu