Formless – 2010 Demo

Formless

FORMLESS

2010 Demo

USA, Self-released, Technical Death Metal

Założę się, że czegoś takiego nie słyszeliście. Techniczny death metal z męsko/damskim wokalem. Wokal męski to oczywiście rasowy growl nie ustępujący Necro-podobnym kapelom ale wokalizująca Annie, reprezentuje czystą barwę głosu. Nie jest to złe ponieważ nie śmierdzi gotykiem ani wyciem uśmiercanej foki. Po kolei. Gitary w Formless są dwie i nie byłoby w tym nic niespotykanego gdyby jednej z nich nie dzierżyła młoda niewiasta potrafiąca wprawić w zakłopotanie niejednego osobnika płci przeciwnej. Ok, może sama muzyka nie stanowi niczego odkrywczego w tym gatunku ale mając takie kapele jak Necrophagist, Obscura, The Faceless czy Neuraxis można zrobić coś oryginalnego? Więcej…

Tagi:
Damned Spirits Dance – Weird Constellations

Damned Spirits Dance - Weird Constellations

DAMNED SPIRITS DANCE

Weird Constellations (2009)

Węgry, Code666, Death/Black Metal w/electronic influences

Ten krążek to gwałt na każdym „close-minded” metal maniaku. Ortodoksyjni słuchacze konkretnych gatunków metalu nie mają czego szukać u progu „Dziwnych Konstelacji” w wykonaniu awangardowych muzyków Damned Spirits Dance. Pierwsze skojarzenia popychają mnie w stronę Arcturus ale kiedy do głosu dochodzą dziwne techno wstawki, to moja wizja odpływa w siną dal. Nie słyszałem jeszcze takiej mieszanki i póki 2 pierwsze kompozycje są jeszcze w miarę normalne to potem jest już równia pochyła. Przez „normalne” rozumiem rasową death/black metalową fuzję z thrash’ową manierą. Podczas „Devil’s on His Way” mamy do czynienia z żywą progresją przeplataną ciągłymi improwizacjami. Robi się ciekawie a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Pisanie takiej muzyki to czysty artyzm. Mimo, że niejednokrotnie DSD ociera się o kicz, to wychodzą z tego obronną ręką. Stosują zagrywki jak w Tenacious D co sprawia, że za łeb się można złapać. Mimo to, otrzymujemy w łapy kompozytorstwo najwyższych lotów. Wokale niczym we wspomnianym Arcturus i Anorexia Nervosa. Metalowa część konceptu przypomina połączenie Satyricon i Diabolical Masquerade i po raz kolejny – Arcturus. Niby dziwne ale cholernie profesjonalne połączenie. Przy okazji dźwięku – tworzy on niesamowity klimat. Co najśmieszniejsze – jest on bardzo spójny. Mimo, że całość jest zaaranżowana i przemyślana to i tak potrafią zaskoczyć słuchacza. Więcej…

Tagi:
Quo Vadis – Day Into Night

Quo Vadis - Day Into NightQUO VADIS

Day Into Night (2000)

Kanada, Hypnotic Records,Technical Thrash Metal

Zespół ten poznałem dawno temu. Było to jakoś zaraz po wydaniu drugiego (omawianego tutaj) materiału. Pamiętam te nieopisane wrażenia jakie towarzyszyły sesji z „Day Into Night” i które odcisnęły na mnie piętno po dziś dzień. Od tamtego czasu minęło 11 lat i zastanawiam się czy do dziś, słyszałem coś podobnego. Jakby na to nie spojrzeć, Quo Vadis gra czystej maści, techniczny thrash metal. Nie znam innej kapeli wyznającej ten gatunek i dobrze. Niesamowite ciary po plecach mi skaczą w chwili gdy ta maszyna wojenna rusza do boju! Rytmika stoi na najwyższym poziomie i jest tu eksploatowana nad wyraz „często”. Można by rzec, że cała struktura kompozycji jest oparta na rytmice. Więcej…

Tagi:
Benighted – Asylum Cave

Benighted - Asylum CaveBENIGHTED

Asylum Cave (2011)

Francja, Osmose Productions, Death/Grind

Benighted to banda szaleńców z Francji parająca się ekstremą już od wielu lat. Przez ponad dekadę działalności wydali na świat już 5 pełnych wydawnictw, co oznacza, że czeka mnie sporo materiału do nadrobienia, ponieważ po bliższym zapoznaniu się z ich ostatnim nagraniem, zeskrobaniu się z podłogi, wytarciu śliny i otrzepaniu z kurzu koszulki z napisem „Lubię bardzo metal” nie spocznę dopóki nie poznam reszty dokonań kapeli. Więcej…

Tagi:
Quo Vadis – Defiant Imagination

Quo Vadis - Defiant Imagination

QUO VADIS

Defiant Imagination (2004)

Kanada, Fusion3/Skyscraper, Technical Death/Thrash Metal

Nie będę ukrywał, że uwielbiam kanadyjską scenę metalową i uznaję ją za jedną z najlepszych jeśli chodzi o kreatywną sztukę gry muzyki ekstremalnej. Jednym z wielu potwierdzeń tej tezy jest Quo Vadis. Zespół wyśmienity pod każdym względem. Zacznijmy od doskonałej produkcji dźwięku. Zbita w całość i ciężka ale cholernie selektywna. Instrumenty są wyważone wręcz idealnie. Może całość brzmi trochę sterylnie ale nie przeszkadza mi to ani przez chwilę. W ilu kapelach o takim profilu muzycznym dostaniecie tak słyszalny bas, którym wymiata sam Steve Digiorgio!? Jego patterny są wyjątkowe, do tej pory nie mogę nacieszyć się jego istnieniem w tym zespole. Więcej…

Tagi:
Panychida – Moon, Forest, Blinding Snow

Panychida - Moon, Forest, Blinding Snow

PANYCHIDA

Moon, Forest, Bliding Snow (2010)

Czechy, Folter Records, Folk/Pagan Metal

Na co dzień nie obcuję z tym gatunkiem stąd zapewne moja, zwiększona fascynacja opisywanym „Moon, Forest, Bliding Snow”. Perfekcyjnie zdyscyplinowany krążek, który udowadnia, że pagan/folk metal nie musi być nudny. Gitary rżną w pół i są bardzo precyzyjne w tym co robią. Ogrom rytmiki potrafi wprawić w zakłopotanie. Czescy muzycy są technicznie – zaawansowani. Zdecydowanie czuć, że wiedzą co robią i mimo, że najprawdopodobniej nigdy nie słyszeliście nazwy Panychida – jest to klasa światowa. Produkcja stoi na najwyższym poziomie, tak samo jak i muzyko-pisanie. Od czysto black metalowych wojaży po oblodzonym gruncie, przez Finntroll’owe eskapady, mamy tu do czynienia z dziełem szaleńczo zróżnicowanym i wpadającym w ucho niczym pluskwa. Więcej…

Tagi:
Sleep Terror – Probing Tranquillity

Sleep Terror - Probing Tranquillity

SLEEP TERROR

Probing Tranquillity (2006)

USA, Feeling Faint, Technical Death Metal

Popieprzona, techniczna muzyka dla onanistów – tak można by w skrócie scharakteryzować dźwięki Sleep Terror. Określenie jak najbardziej przekolorowane bo ta płyta to konkretny, wirtuozeryjny majstersztyk. Stylistyka coś a’la Ron Jarzombek. Bardzo dużo stop&go – niektórych może nieźle wkurwić. Muzyka staje dosłownie co chwile aby potem rozbryzgnąć po ścianach ferią spazmatycznych ukąszeń. Dźwięk gitar jest mocarny. Ciężki i bardzo dobitny. Doskonale pasuje do riffów, które są monotematyczne przez duże części kompozycji ale jakież to wrażenie robi. Nie braknie też udziwnień. Co chwile występują jazz’owe improwizacje. Głęboko schowane solówki mają robić tylko za mało istotny dodatek ale prawda jest taka, że wypatruje się ich z wielką niecierpliwością. Więcej…

Tagi:
Gojira – The Way Of All Flesh

Gojira - The Way Of All Flesh

GOJIRA

The Way Of All Flesh (2008)

Francja, Listenable Records, Groove Metal

Jeśli chodzi o ten zespół, otoczyłem go specjalnym kultem. W rogu pokoju rozstawiłem sobie ołtarzyk z podobiznami członków kapeli do których modlę się codziennie rano, kiedy obudzi mnie dźwięk budzika z melodią „Flying Whales”. Po ich sierpniowym koncercie, uznałem ich za zespół doskonały więc moja opinia będzie subiektywna hehe. A tak na poważnie to Gojira osiągnęła szczyt możliwości w swoim gatunku na poprzednim krążku „From Mars To Sirius”. Na „The Way…” poszli dalej a raczej w inną stronę. Zachowali wszystkie smaczki z których są znani i dodali wiele nowego i świeżego. Są teraz zdecydowanie bardziej mainstreamową kapelą. Ich teledyski można zobaczyć w dużych stacjach telewizyjnych a zdarza się nawet, że ich dźwięki wypływają z radia. Przy tylu medialnie-otwartych i wpadających w ucho – hitach, nie mogło być inaczej. „Oroborus”, „A Sight To Behold” czy „Vacuity” (wielki hicior) to 1/4 płyty, która „kupi” każdego, kto jest z zamiłowania metalistą. Wykluczam oczywiście osoby nie związane w żaden sposób ze sceną alternatywną ale ich kompozycje zwyczajnie nie mogą się nie podobać. Więcej…

Tagi:




the best of


video


facebook

menu