Recenzja: Kampfar – Djevelmakt

Kampfar - DjevelmaktKAMPFAR

Djevelmakt (2014)

Norwegia, Indie Recordings, Black Metal

Kampfar jest niesamowity. Enigmatyczny i niezwykle klimatyczny. Nie potrafię się od tego krążka oderwać od dłuższego czasu i coraz trudniej zabrać mi się za recenzję. Jest to jeden z moich ulubionych zespołów w swoim gatunku i po raz kolejny dostarcza w me ręce muzykę przepełnioną bogactwem. Pełną i blisko związaną ze słuchaczem. Jest wręcz uszyta na miarę. Norwedzy mają w naturze powolne wylewanie smoły z kotła w którym zmieszali interesującą progresję i rytmiczną ewolucję. W ten sposób powstał niezwykle dojrzały wywar pełen różnych emocji i argumentów za tym, że Kampfar jest zespołem wyjątkowym. Każde z ich wydawnictw odznacza się postępem i naturalnym rozwojem. Cały czas rozpoznawalny lecz oferujący nowe doznania. Panowie po raz kolejny wbili się idealnie w koncept, który hipnotyzuje i winien być odbierany jako całość. Niezwykle spójny i zrównoważony. „Diabelska Moc” to świadome inkantacje i hipnotyzujące melodie. Nie jest to co prawda surowe mięso ale jest równie bezpośrednia w odbiorze. Stanowi doskonałą ilustrację dla mijających dni i jest wyjątkowo uniwersalna. To bardzo cenny aspekt muzyki Kampfar. Można ją dopasować do każdego nastroju. Wnosi euforyczne rozkwity a także przytłacza. Może współgrać z depresją i być hymnem bojowym.

Moja przygoda z nimi zaczęła się z krążkiem „Kvass”, który do tej pory wywołuje u mnie dreszcze. Potem już poszło z górki i każdej kolejnej, wyglądam z utęsknieniem. W tym zespole jest wszystko. Jad i energia, trans i mrok, rytmika i dzikie harce. Słuchając „Djevelmakt” ciężko się skupić na czymś innym. Mimo, że pozornie jest tu sporo przestrzeni to nawet się nie obejrzałem a 47 minut uleciało a ja dalej tkwiłem w punkcie wyjścia. Ci panowie wiedzą jak wbić gwóźdź tak żeby nie bolało ale żeby nas zatrzymać do samego końca płyty. Uważam, że to materiał dla każdego. Brak black metalowego gustu może wręcz korzystniej wpłynąć na odbiór krążka. Kampfar udowadnia jak rozległe spektrum można zaprezentować w tym, nieco ortodoksyjnym, gatunku. Otwórzcie umysł na „Diabelską Moc”. Polecam!

10/10

Mylder
Kujon
Blod, Eder og Galle
Swarm Norvegicus
Fortapelse
De Dødes Fane
Svarte Sjelers Salme
Our Hounds, Our Legion

Tagi:




the best of


video


facebook

menu