Recenzja: In Vain – Aenigma

In Vain - AenigmaIN VAIN

Aenigma (2013)

Norwegia, Indie Recordings, Progressive Death / Black Metal

Ależ mnie męczy ta płyta. Słucham jej mniej więcej od tygodnia i mimo, że wiem jak jest wspaniała to nie potrafię ubrać tego w słowa. Słyszałem już wiele progresywno-death i black metalowych zespołów ale In Vain to zupełnie nowy standard w moim odczuciu. „Aenigma” to nie jest zwykła płyta. To ponadczasowe i ponadwymiarowe doświadczenie. Pełne melodii i niezależnych zmian klimatycznych. Pełne pasji i emocji. Szerzy herezję ale i udowadnia, że gówno jeszcze słyszeliśmy. Wspomniana progresja jest motywem przewodnim tego krążka. Objawia się na wszystkie możliwe sposoby. Wspaniałymi, czystymi wokalami, gitarowymi improwizacjami oraz elektro-akustycznymi duetami. Powoduje ciary na plecach i wchodzi w głowę jak gwóźdź i równie ciężko wychodzi. Nie będę pisał, że to podróż w różne rejony. Grunt, że niesamowicie pobudza wyobraźnię. Brutalne oblicze In Vain jest wspierane przez rasowy, niski growl. Ten przeplata się z kąśliwym charkotem a wszystko to pod banderą melodyjnych solówek. Coś pięknego. „Hymne Til Havet” definiuje na nowo pojęcie epiki w metalu. Jest balladą, niszczycielską siłą i przede wszystkim – jest bardzo prawdziwe.

Każda z kompozycji jest unikalna i wnosi coś do tego wspaniałego konceptu. Kompozycyjnie, przypomina trochę muzykę filmową w metalowym wydaniu. Myślę, że spokojnie nadała by się do jakiegoś niezależnego obrazu, tym bardziej że dysponuje całymi pokładami zmiany tempa i nastroju. Rozkwita i przytłacza. Pompuje krew i tnie żyły. Mógłbym tak długo, gdyż moja wyobraźnia została zmasakrowana. Zostałem połechtany i zainspirowany do działania. Ogromny kunszt muzyczny się objawił wśród twórców tego dzieła. Na uwagę zasługuje każdy, najmniejszy szczegół. Każdy instrument wykonuje swoje, ściśle określone, zadanie. Perkusja, często minimalistycznie, pielęgnuje tło aby gitary nie zostały o suchym pysku. Brzmi piekielnie dobrze. Jej wyważenie i podwójna stopa, trafiają w samo sedno. Warto zauważyć, że bardzo selektywne brzmienie ma duży udział w sukcesie tego materiału. Każda gitara, wokale i wspomniana perkusja uzupełniają się nawzajem. Żadne z nich nie wyprzedza drugiego i nie próbuje żyć własnym życiem. In Vain to mechanizm w którym wszystko jest na swoim miejscu a jeśli wpadniecie w ich tryby to już nic nie będzie takie samo. Zdecydowanie jest to pretendent do wydawnictwa roku. Bardzo mocna pozycja. Polecam!

10/10

Against the Grain
Image of Time
Southern Shores
Hymne til havet
Culmination of the Enigma
Times of Yore
To the Core
Floating on the Murmuring Tide

Tagi:




the best of


video


facebook

menu