Recenzja: Deivos – Emanation From Below

Deivos - Emanation From BelowDEIVOS

Emanation From Below (2006)

Polska, Empire Records, Death Metal

Ah! Start, stop, kurwa – blast! Start, napierdalać, go-go-go, stop, sonic blast, blast, kurwa – stop! Poezja czyż nie? Surowa siła i potęga a to wszystko zamknięte w debiutanckim krążku Deivos – „Emanation From Below”. Pięknie zrywa beret i bardzo technicznie zwalnia i przyspiesza. Już na tym materiale uznaję, że Deivos ma potencjał na miarę światową a posłuchajcie „Gospel Of The Maggots”! Deranged i Diabolic to dwie kapele – jakośtaksiękurwazłożyło – na „D”, które dysponują taką siłą przekazu jak mocarne Deivos! Mimo, że to podziemie to pokażcie mi masochistę nie znającego tych nazw! Dołożę Centurian połączone z polską szkołą nakurwiania dla idei zdewastowania sobie czaszki i mamy doskonały obraz tego co dostajemy w łapy. Całość jest oczywiście dużo bardziej techniczna i lepiej wyprodukowana więc mam zaszczyt oficjalnie odesłać po zakup „Emanation From Below”. Jest tu wszystko co w death metalu najlepsze. Nowa szkoła miesza się z old-schoolem. Doskonała produkcja pozwala skakać niczym wściekły królik a kompozycje poprostu urywają łeb przy dupie.

Debiutancki krążek to 31 minut intensyfikacji doznań. Kilka szybkich solówek. Wiele sonicznych spazmów, wieleee blastów i zatrzymań typu stop&go. Chłopaki dają do pieca bardzo konkretnie i nie zwalniają na dłuższą chwilę. Rytmika potrafi zaskoczyć bo doskonale wpisuje się w brutalną stylistykę. Ten krążek połyka się w całości bo już po pierwszym utworze wiemy z czym mamy do czynienia. Ciemność spływa na nasze ponure oblicza. Mroku nie ma bo to nie o mrok tu chodzi. Materiał bardzo sugestywny i na bardzo wysokim poziomie. Tak samo produkcja i penetracja najbardziej schorowanych ośrodków układu nerwowego. Polecam!

Lista utworów: Blackness Incarnate; No Father Of Mine; Realm Of Desecration; War March; Divine Defilement; Battle For Dominance; Hatebound

9/10
Tagi:




the best of


video


facebook

menu