Thy Disease (Polska)

THY DISEASE

Michał ‚Psycho’ Senajko (wokal), Polska
www.thydisease.com
Autor: Dropped

Nigdy nie przepadałem za ich dokonaniami, więc pod siebie nie robiłem z radości na wieść o nadchodzącym nowym albumie. Nigdy mnie nie ciągnęło do ich muzyki. Jak wydali „Neurotic World Of Guilt” i nakręcili do niego klip to coś mnie tknęło. Postanowiłem, więc dorwać ich najnowsze cd – „Rat Age [Sworn Kinds Final Verses]”. Smakowity zaiste to krążek. Mocny, energiczny, wpadający w ucho i przemyślany. A co na ten (i właściwie też na inne) temat miał do powiedzenia Psycho – wokalista TD możecie przeczytać niżej.

Thy Disease

Jak Wasze wrażenia po wydaniu krążka? Rat Age kopie tyłki – to przyzna Wam chyba każdy?

Witam! Jesteśmy bardzo zadowoleni z ostatecznego brzmienia naszego albumu. Uważamy, że jest to nasza najciekawsza płyta, odkrywająca nieznane nam dotąd rejony. Wstępne docierające do nas reakcje na „Rat Age” są bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że spotkamy się z uznaniem i zrozumieniem słuchaczy.

Jak powstawała ta płyta?

Proces tworzenia naszej muzyki, od jakiegoś czasu przebiega wg. wypracowanego przez nas schematu. Głównym kompozytorem pozostaje Yanuary, za partie klawiszy odpowiada Cube. Następnie pracują oni wspólnie nad aranżacją utworów. Na końcu dopracowujemy wokal. Sesja nagraniowa „Rat Age” była dosyć rozciągnięta w czasie, mieliśmy małe przestoje, co było momentami lekko frustrujące, ale ostatecznie jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu końcowego.

Możesz przybliżyć czytelnikom Warheim treści pisano-śpiewane na tej płycie? Ciekawą tematykę sobie obraliście przyznaję…

Nie chciałbym się za bardzo zagłębiać w historię „Rat Age”, ponieważ uważam, że każdy powinien sam przez nią przebrnąć, a być może wrażenia po jej przeczytaniu były by bardzo różne. Podpowiem tylko tyle, że nie należy jej interpretować dosłownie, a jej treść wbrew pozorom odnosi się do teraźniejszości.

Skąd pomysł na taki cover płyty i na to logo World Syndicate Corp.? Wypłynął on od zespołu czy od Jacka Wiśniewskiego? Swoją drogą, nie każda praca tego autora mi odpowiadała, ale tu się sprawił naprawdę przednie.

O ile się nie mylę, logo Syndykatu pochodzi z gry komputerowej „Syndicate”. Jeżeli chodzi o oprawę graficzną płyty, współpracowaliśmy blisko z Jackiem przedstawiając mu nasze pomysły. Cała koncepcja jest jednak nasza i współgra z treścią albumu.

Co chciałbyś jeszcze osiągnąć w swoim życiu artystycznym? Nie mówię tu oczywiście o złocie, łańcuchach i świecących dresach, bo o tym każdy marzy.

Jest jeszcze wiele rzeczy które chcielibyśmy zrealizować. Przede wszystkim zależy nam teraz na jak najlepszej promocji „Rat Age”. Myślę, że największym wyzwaniem jakie jeszcze stoi przed Thy Disease jest zagranie trasy koncertowej. Szkoda, że jeszcze nie udało nam się tego zrealizować, a jest to przecież podstawowa sprawa dla zespołu grającego metal.

Myślisz, że wypracowaliście już swój styl? To ważne chyba dla każdej kapeli, żeby mieć rozpoznawalne brzmienie…

Nie możemy chyba powiedzieć, że wypracowaliśmy swoje własne brzmienie, ponieważ zmienia się ono wraz z każda płytą. Kolejne albumy nagrywamy również w różnych studiach nagraniowych. Z drugiej strony miałem okazję zaprezentować znajomym za granicą nagrania Thy Disease, Crionics i Anal Stench i ku mojemu zaskoczeniu spotkałem się z opinią, że zespoły te chociaż grają różną muzykę, mają ze sobą wiele wspólnego. Dlatego być może istnieje coś takiego jak krakowskie brzmienie? Myślę, że wypracowaliśmy natomiast styl muzyczny w ramach którego porusza się Thy Disease. To bardzo duże wykorzystanie elektroniki przy intensywnym podkładzie tradycyjnego metalowego grania.

Nie ukrywam, że spodobał mi się teledysk, który nakręciliście do kawałka „Mean, Holy Species” z „Neurotic…”. Skąd pomysł na taki obrazek? Przyznaję, że podnieciłem się oglądając go. Bynajmniej nie za sprawą twojej urody hehe

Od nagrania teledysku „Mean, Holy, Species” minęło już trochę czasu, ale skoro dalej wywołuje on emocje, znaczy to że udało nam się stworzyć coś ciekawego. Sam pomysł zrodził się w oparciu o tekst utworu. Koncepcję tą rozwinęliśmy przy piwie w ramach burzy mózgów. Odrobina przemocy, seksu… To musiało się spodobać!

Skąd czerpiecie inspiracje dla tak pokręconych pomysłów? Bo widać, że hołdujecie szaleństwu i perwersji. Zgodzisz się ze mną?

Nasza twórczość odzwierciedla to co dzieję się w naszych popierdolonych głowach więc masz już chyba odpowiedź na swoje pytanie, he, he… Bycie w zespole metalowym odbieram jako przełamywanie barier i to nie tylko na płaszczyźnie muzycznej. Dzięki temu, że jestem członkiem Thy Disease czuje że mogę się realizować i spełniać, oraz robić rzeczy które są nieosiągalne dla człowieka pochłoniętego tylko i wyłącznie swoją codziennością. Żyjemy nie narzucając sobie typowych ograniczeń. Nie można pozwolić sobie na zatracenie samego siebie. Myślę, że każdy fan metalu zdaje sobie z tego sprawę.

Który krążek uważasz za najważniejszy w historii TD? I dlaczego to akurat jest Rat Age? :)

W całej naszej karierze najważniejszy był dla nas debiutancki album, albo nawet demo „Art of Decadence”, ponieważ dzięki niemu zaczęliśmy swoją egzystencję jako zespół. W chwili obecnej żyjemy jednak naszym ostatnim płodem, ponieważ odzwierciedla on oblicze Thy Disease, Rat Age 2006.

TD wydaje się być na zupełnie innym poziomie niż za czasów przerabiania kawałków Madonny. Jak wspominacie tamte czasy? Nagraliście kiedyś jeszcze jakiś ciekawy cover, który nie ujrzał światła dziennego?

Zawsze miło wspominam nasze początki. Byliśmy wtedy pełni entuzjazmu i wiary w to co robimy. Jest tak nadal, ale jak wiadomo takie pierwsze odczucia są najmocniejsze. Szczerze powiedziawszy zapominam już często o „Frozen” i masz rację, że muzycznie to już odległe dzieje. Podczas ostatniej sesji nagraniowej powstał cover „Crimson” Edge Of Sanity i nie jesteśmy jeszcze pewni jakie będą jego losy. Swego czasu nagraliśmy także „Sothis” wiadomo kogo i można go znaleźć na naszej stronie internetowej.

Co sądzisz o gatunku jakim jest death metal? Widzicie jakieś kierunki jego rozwoju?

Nie jestem pewien czy jestem właściwą osobą, aby wypowiadać się na ten temat. W muzyce Thy Disease znajdziesz znaczące elementy tego gatunku, ale są one też wyjściem do dalszych poszukiwań i nie wiem czy można nas nazwać zespołem death metalowym. Obawiam się, że gatunek ten znalazł się w impasie. Mało jest naprawdę ciekawych propozycji a zespoły zaczynają powoli zjadać swój własny ogon. Uwielbiam tą muzykę, ale ostatnio ograniczam się już raczej tylko do klasyków.

Jak u Was wygląda organizacja całej działalności? Pewnie nie należy do najłatwiejszych pogodzenie kilku projektów z aktywnością zawodową (domyślam się, że takową macie) i inną?

Godzenie gry w kilku zespołach, nauki i pracy nie jest czasami najłatwiejsze. Jeżeli jest sie jednak odpowiednio zdeterminowanym i muzykę stawia się na pierwszym miejscu, nie stanowi to jakiegoś decydującego problemu.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość? Również w innych projektach jakich się udzielacie.

W najbliższej przyszłości planujemy intensywną promocję „Rat Age” w ramach nowo powstałej agencji Creative Music. Szykują się liczne koncerty, o których usłyszycie już wkrótce. Co do innych projektów – mogę powiedzieć o tym mi najbliższym – nadchodzi nowa płyta Anala…

Końcowe słowa należą do Ciebie, pozdrowienia, propozycje matrymonialne…

Dzięki za wywiad. Mam nadzieje że nasze występy zostaną uświetnione przez obecność licznych, opętanych, wampirzyc z piekła. Propozycję matrymonialne złożymy im już na miejscu. Unleash the madness!!! 666

Tagi:




the best of


video


facebook

menu