Third Degree (Polska)

THIRD DEGREE

Fazi (bas), Polska
www.thirddegreegrind.com
Autor: Dr.O

Oto przed wami wywiad z panem Fazim – basowym od tego brutalnego grajndkorowego FERD DEGRI :) Fazi jak to stary pankowiec i metal, jak sie określił, opowiedział mr. Morticianowi z Warheim webzine trochę o planach na przyszłość, swoich poglądach na polską scenę metalowo-grindcore’ową oraz porozmawialismy trochę o ostatnim wydawnictwie jakim był rewelacyjny split z Antigamą i Herman Rarebell.

Third Degree

Cześć. Na początku chciałbym podziękować za możliwość przeprowadzenia wywiadu. Nie ma zbyt wielu okazji do robienia wywiadów z zespołami grind w Polsce.

Cześć, nie ma za co, nam jest również miło, że ktoś się interesuje tym co robimy, a jakbyś dobrze poszukał to jeszcze pewnie parę zespołów grindowych by się znalazło.

OK. Pierwsze pytanie. Kto wpadł na pomysł nagrania splitu polskich gigantów grindcore’a?

Hihihi, gigantów grind core’a, aleś nam pochlebił, dzięki, z tym splitem to trochę dziwnie wyszło, najpierw podczas zeszłorocznego Grind Manifesto powstał pomysł wspólnego projektu z chłopakami z Antigamy, a potem pomalutku doszliśmy do zrobienia 3 way splita. W zasadzie pomysł narodził się spontanicznie, ale uważam, że split zabija.

Nagraliście split z Antigamą. Jak dobrze znacie tych kolesi? Ich twórczość diametralnie różni się od waszej ale jest to ciągle jak widać szeroko pojmowany grindcore.

Z Antigamą znamy się dosyć dobrze, poznaliśmy ich podczas ich nagrywania „Discomfort” w Olsztynie i na wspólnym Grind Manifesto w zeszłym roku, bardzo się lubimy, do tego dochodzi wspólny projekt, także często bywam w Warszawie i jak najbardziej jest ok., a to, że mamy inne podejście do grind core’a nie ma tutaj najmniejszego znaczenia, wszystko zależy od ludzi, a muzyka, my gramy swoje, a Antigama swoje i bardzo dobrze, jakby każdy grał tak samo byłoby nudno.

No właśnie. Muzyka jaką prezentuje Antigama jest inna od tego co robicie a jednak udało się wam stworzyć wspólny projekt o nazwie Herman Rarebell. Skąd taka nazwa i pomysł na granie w własnie taki sposób?

Jak napisałem wyżej pomysł wspólnego grania narodził się podczas zeszłorocznego Grind Manifesto, założenie było proste, mamy grać napierdalalnkę, prostą i walącą w ryj. Nazwę wymyślili warszawiacy, jak ktoś nie wie co ona znaczy to proponuję poszperać trochę w historii rocka.

Teraz sprawy w mniejszy sposób związane z nowym wydawnictwem. Macie podpisany kontrakt z Selfmadegod?? Jak przebiega współpraca z Karolem?

Nie mamy żadnego kontraktu, wszystko się opiera na koleżeńskich relacjach. Karol to zawodowiec, uważam, że Third Degree nie mogło trafić lepiej, jesteśmy zadowoleni ze współpracy, Karol chyba też, także jest ok. W przyszłym roku Karol wyda nasz pełnowymiarowy CD i prawdopodobnie split ep z Blood I Bleed.

Jesteście zespołem o konkretnym stażu grania na polskiej scenie. Z pod waszych rąk wyszło sporo ciekawych wydawnictw. Pozostajecie jednak znani tylko wśród fanów grindcore i hardcore. Czy podzielacie moje zdanie że polska scena jest zdominowana przez death i black i to właśnie na odbiór takiej muzyki jest nastawiona większa część miłośników ciężkich brzmień?

Miłośnicy ciężkich brzmień wg mnie zakopali się w jakimś obsranym zaścianku, zamknęli się w jednym gatunku muzycznym i z klapkami na oczach łykają każde gówno które im ktoś podsunie, mało jest osób, które szukają, słuchają różnej muzyki i tak kształtują swoje gusta. Powiem szczerze, że black metal mnie śmieszy, jest oczywiście parę dobrych płyt, ale generalnie ten gatunek jest żenujący, a jeśli dodamy do tego całą okultystyczną i mroczną otoczkę, nie mówiąc już o faszystowskich odchyłach, to nie pozostaje nic innego niż śmiech. Jako potwierdzenie historia opowiedziana przez Holendrów z Blood I Bleed, jako My Minds Mine grali koncert z Cradle Of Filth, mieli wspólną garderobę, mroczni bleckowcy wstydzili się przy nich malować i przebierać, pozostawię to bez komentarza.

Kolejne pytanie jest związane pośrednio z poprzednim. Jak oceniacie kondycję polskiej sceny grindcore?

Uważam, że nowe zespoły się raczej nie rodzą (wyjątek – HERMAN RAREBELL) i pozostaje w zasadzie stara gwardia która doskonale broni honoru Polski. Może o tym świadczyć zresztą reaktywacja Dead Infection i nowe wydawnictwo Squash Bowels.

Powiem szczerze, że za bardzo nie śledzimy co dzieje się na polskiej scenie grind core, ale chyba nie jest tak źle jak piszesz jest przecież jeszcze Neuropathia, Rzeźnia, Toxic Bonkers, no, ale to tez zespoły które już trochę grają, z nowych to podobał mi się występ Bunder Nekromunda, do tego dochodzi zeschizowana NYIA, ale tu grają stare wygi. Także każdy znajdzie cos dla siebie, a zapomniałbym o Pyorrhoea, też robią dobrą miazgę. Jak napisałem wyżej nie wiem co tam w nowym muzycznym grind core’owym światku piszczy, nie mamy zbytnio czasu na słuchanie nowych rzeczy, oczywiście jak nam coś wpadnie w łapki to wrzucamy do odtwarzacza, ale jakoś nic ostatnio nie dostajemy. Zapomniałeś dopisać, że Reinfection się też reaktywowało.

Jesteście zespołem w którym jak zauważyłem dochodzi do zmian personalnych. Zauważyłem że niektóre ekipy trzymają ten sam sqad od początku do końca a niektóre się mieszają. U was drugi przypadek. Dlaczego tak się dzieje?? Brak miłości do muzyki?

To nie tak, u nas zmiany są raczej związane z emigracją chłopaków, dwóch wokalistów mieszka w tej chwili poza Polską. Reszta z tych którzy odeszli od TD po prostu nie miała czasu na granie, lub miała inną wizję muzyki, rozstaliśmy się w zgodzie, w zasadzie tylko jedna osoba została wyrzucona z TD, ale cóż to było po prostu nieporozumienie. Nie będę opisywał kto i dlaczego odszedł z zespołu, powiem tylko, że zarówno Szymon jak i Cipis grają dalej. Szymon wiadomo NYIA, a Robert ma swój zespół o nazwie SAMO.

A teraz moje ulubione pytanie. Dlaczego nie pop a akurat grindcore?? Dlaczego THIRD DEGREE to THIRD DEGREE a nie ICH TROJE??? :D

No bo my jesteśmy stare punki i metalowcy to nie umiemy grac popu, kiedyś na ognisku wziąłem gitarę i zacząłem coś tam plumkać, a laska powiedziała, że nie wiadomo co bym zagrał to i tak jakiś extremalny hałas wychodzi, czyli wniosek jest prosty, ja jestem stworzony do grania takiej muzy. A Ich Troje nie będziemy bo nie mamy takiego brzydala jak Michał W.

Panowie, jakieś plany na przyszłość? Bio załączone w promówce wspomina o nowym wydawnictwie dla SMG w 2005 roku? Może coś o tym powiecie?

W 2005 roku SelfMadeGod wyda nasza płytę, akurat dziś byliśmy zarezerwować termin na nagranie, zaczniemy to robić na początku kwietnia, a Karol coś wspominał, że płyta się ukaże w lipcu, do tego planujemy jeszcze ep’kę z Blood I Bleed.

Zbliża się wasz koncert z BLOOD I BLEED. Jak jesteście przygotowani do tej całej imprezy? Znacie tamtych kolesi? A może zjawicie się na jakimś koncercie w mojej ukochanej, najpiękniejszej Łodzi? Zagrać np. z Toxic Bonkers?

Na pytania odpisuję już po trasie, Karol mi przysłał pytania, jak już wyjechaliśmy, także mogę napisać, że znamy chłopaków z Blood I Bleed. Super kolesie, może w przyszłym roku uda nam się pojechać na parę koncertów do Holandii i Belgii, byłoby miło, ale zobaczymy. Do trasy byliśmy przygotowani dobrze, kto był to mógł posłuchać. To czy zjawimy się w Łodzi nie zależy tylko od nas, jak nas ktoś zaprosi, to my bardzo chętnie. Graliśmy dawno temu gig na Węglowej, było zajebiście, z chęcią byśmy to powtórzyli. A jak jeszcze byłby to koncert z Toxic Bonkers …

Dzięki za rozmowę. Pozdrawiam w imieniu całego teamu WARHEIM.ORG Keep the grindcore alive!

My również dziękujemy, pozdrawiamy wszystkich którzy dobrze nam życzą, reszcie środkowy palec w dupę.

Tagi:




the best of


video


facebook

menu