Shackled Down (Polska)

SHACKLED DOWN

PxHx (wokal), Polska
www.selfmadegod.com/main.php?go=zespolShackledDown
Autor: Dr.O

Shackled Down to ostatnie odkrycie wytwórni Selfmadegod. Zespół pochodzi z Pabianic, tworzą go obecni i byli człownkowie Pignation i co ciekawe grają muzę dość nietypową jak na to co wydaje SMG – jest to bowiem thrashcore w stylu lat 80. Niedawno ukazała się ich debiutancka płyta „The Crew” i właśnie zbliża się trasa koncertowa wraz z łódzkimi Toxic Bonkers i Selfhate. Zapowiada się kawałek dobrego łupania. A w wywiadzie między innymi o tematyce tekstów, sposobach na nagrywanie muzy, jeżdżeniu na desce oraz o innych dziwnych sprawach opowie PxHx sprawujący zadania wokalne.

Shackled Down

Cześć. W imieniu całego Warheim webzine dzięki za możliwość przeprowadzenia wywiadu. Mimo tego, że nasza nazwa zalatuje wyjątkowo bluźnierczym black metalem (sic!) to piszemy także o dobrej muzyce :D

Nie ma problemu! Cieszy nas bardzo, że nasza płyta słuchana jest przez ludzi pochodzących z różnych środowisk-punk, metal, hardcore itd. Fajnie, że znajduje się coraz więcej osób z otwartymi głowami. Zamykanie się we własnym getcie jest najgorszym co można zrobić – traci się w ten sposób okazję na poznanie czegoś nowego, interesującego – czegoś co może dać wielką radochę!

Na wstępie gratuluję wydania znakomitego materiału. „The Crew” jest dla mnie zupełną nowością bo nigdy nie spotkałem się z takiego rodzaju graniem w Polsce a tym bardziej nie sądziłem że SELFMADEGOD wyda taki album. Skąd pomysł na takie granie?

Dzięki wielkie! Miło słyszeć, że muzyka, którą się tworzy daje również radość innym! O to przecież chodzi – my wkładamy w to całe serce i cieszy nas to, że inni też podobnie ją odbierają! To prawda, muzyka, którą tworzymy z Shackled Down nie jest w Polsce zbyt popularna, ale patrząc na nasze koncerty i opinie dotyczące naszej płyty widzę, że jest sporo osób, które lubią tego typu granie, które odnajdują się w tym klimacie. Karol – człowiek SELFMADEGO, od dawna był zainteresowany wydaniem naszej płyty – widział nas kilka razy na koncertach, podoba mu się (chyba heheh) to co robimy i dlatego zdecydował się na współpracę z nami. Do tej pory jesteśmy bardzo zadowoleni z wyboru tej wytwórni – świetne wydanie płyty, promocja… krótko mówiąc – profesjonalna robota!

Na pomysł grania takiej muzyki wpadliśmy kilka lat temu. Jeszcze na próbach naszej rodzimej kapeli – Pignation, wiele razy mówiliśmy o graniu old school/thrashcore. Wszyscy wychowaliśmy się na takiej muzyce, od takiej muzyki zaczynaliśmy naszą przygodę ze sceną. Stwierdziliśmy, że byłoby bardzo fajnie pograć bardzo muzykę pełną pozytywnej energii, kopa, taką przy tworzeniu i graniu bawilibyśmy się świetnie, przy okazji powracając do naszych korzeni. Dlatego właśnie założyliśmy Shackled Down.

Hmm… tematyka tekstów także mocno mnie zaskakuje. Powiem szczerze że nie jestem wielkim fanem muzyki hardcore i tym samym nie siedzę w scenie dlatego chciałbym wiedzieć dlaczego poruszacie właśnie takie tematy jak plotkarstwo, zazdrość itp (jak podaje promo). Czy jest to odwieczny konflikt kto jest komercyjny a kto nie?

Tematy poruszane w naszych tekstach nie dotyczą tylko sceny hardcore – są to uniwersalne problemy, które możesz odnieść do życia codziennego. Człowiek jest istotą społeczną – dlatego piszę teksty dotyczące społeczności i nie ważne jaka to społeczność. Fakt – kilka tekstów dotyczy bezpośrednio sceny, ale większość, jak już wspomniałem ma wymiar uniwersalny. Co do drugiej części twojego pytania… nie mam takich problemów (w odróżnieniu do niektórych znanych mi osób), żeby zastanawiać się kto jest komercyjny a kto nie – w zasadzie to nic mnie to nie obchodzi. Każdy powinien robić to, co uważa za stosowne, powinien sam kierować swoim życiem, karierą – mnie nic do tego!

Jestem pod wrażeniem całego brzmienia materiału. Aż dziwi mnie to że cały materiał został nagrany w ciągu jednego miesiąca. Macie jakąś specjalną receptę na nagrywanie?

Ściślej ujmując, to materiał został nagrany i wyprodukowany w ciągu zaledwie kilku dni… Osobiście wolałbym poświęcić nagraniu troszkę więcej czasu, ale różne uwarunkowania często zmuszają do wytężonej pracy pod presją czasu. Recepta na szybkie nagrywanie… przede wszystkim przed wejściem do studia należy się dobrze do tego przygotować – częste próby, ogranie materiału, dopracowanie wokali, chórków, przygotowanie sprzętu, przemyślenie brzmienia itp. – wszystko jest ważne, do każdego elementu trzeba się przyłożyć… wtedy praca idzie sprawniej i owocniej.

Kolejnym pozytywem na jaki pewnie każdy zwrócił uwagę jest cały artwork cd, który jest fenomenalny. Czy to robota jakiegoś waszego znajomego?

Fakt – artwork jest świetny! Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni – efekt końcowy odpowiada naszemu wyobrażeniu w 99%!! Za rysunek zdobiący okładkę odpowiedzialny jest nasz kolega Paweł Zawiślak – jak dla mnie fenomenalny grafik – człowiek ze sceny, świetnie realizujący nasze pomysły – on po prostu rozumie to co robi, zna klimat – świetnie się z nim współpracuje! Okładkę poskładał do kupy nasz kolega Adam Eppel – świetny grafik z głową pełną pomysłów! Współpraca z chłopakami to czysta przyjemność!

Na okładce widać postacie w różnego rodzaju koszulkach (Converge, Neurosis, Slayer, Madball, Dead Kennedys itp.) Czy są to w pewnym sensie wasze inspiracje?? A może są jakieś inne?

Umieszczając na okładce postacie w różnego rodzaju koszulkach, nie myśleliśmy o ukazaniu naszych inspiracji. Chodziło nam o nawiązanie do ducha crossover – różni ludzi, w różnych koszulkach potrafiący wspólnie się bawić przy muzyce jednego zespołu – taki scenowy United heheh. Naszymi głównymi inspiracjami są zespoły underground hardcore / thrash / crossover / metal tworzące w latach 80. i początku lat 90. Nie widzę sensu w wymienianiu ich nazw – jest ich zbyt wiele!

Mówiąc o Converge, umieszczenie ich nazwy na waszej okładce przypomniało mi o tym zespole i w pewnym sensie nawróciło mnie w stosunku do jego muzyki:P

Hehehe to miło, że okładka nie tylko cieszy oko, ale skłania też do poszperania w nagraniach i odświeżenia znajomości z zaniedbywanymi płytkami.

We wkładce widnieją teksty utworów, zdjęcia członków zespołu oraz wielki deck. Czy członkowie zespołu czasami znajdą wolną chwilę na jakieś ollie albo kickflipy?

Z tym jest problem… obecnie żaden z nas już nie jeździ na desce, ale każdy miał jakiś epizod skateboardowy w swoim życiu. Teraz wycinamy kickflipy na gryfach gitar hehehe

Z tego co wiem Shackled Down tworzą po części członkowie PIGNATION. Nigdy nie słyszałem muzy granej przez PIGNATION, chociaż mieszkamy bardzo niedaleko (ja w Łodzi :D), ale z tego co słyszałem to grali oni grindcore. Więc skąd taka zmiana konceptu?? Znudziły się panom ciągłe blasty??? No i mówiąc o zmianie konceptu czy SHACKLED DOWN jest normalnym zespołem czy tylko projektem pobocznym?

Fakt – Shackled Down tworzą trzy osoby grające obecnie w Pignation, jedna ex Pignation, oraz jedna wcześniej z nami niezwiązana. Pignation gra do tej pory bardziej ekstremalną odmianę hardcore – staramy się w tym zespole poszukiwać nowych brzmień, odkrywać nowe ścieżki, eksperymentować ze strukturą utworów itd. Z Shackled Down, jak już wspominałem pragniemy powrócić do naszych muzycznych korzeni, tworzyć coś innego w stosunku do Pignation. Shackled Down jest regularnym zespołem – nie ma tutaj mowy o żadnego rodzaju projekcie – cały czas intensywnie gramy koncerty, tworzymy nowe utwory!

No dobra, dobra. Żeby nie było tak miło to teraz wytknę wam jedno: czemu tak krótki album?? Ledwo wrzuciłem do odtwarzacza a już wyciągałem spowrotem?? Więcej takiej muzy panowie!

Heheheh mam dla ciebie rozwiązanie problemu – następnym razem, kiedy wrzucisz płytkę do odtwarzacza proponuję ją zapętlić – wystarczy na dłużej heheh Album jest krótki z jednego powodu – nie lubimy zanudzać! Wychodzimy z założenia, że lepiej nagrać krótszą płytę, zostawić niedosyt i chęć na więcej niż zanudzać 40 minutowymi klocami. To samo tyczy się koncertów – tworzymy skondensowany pocisk energii a nie rozmamłaną do granic możliwości papkę, której końca nie widać!

No mówiąc o większej ilości takiego grania to jakie są kolejne plany wydawnicze jeśli w ogóle są…

Na obecną chwilę nie mamy żadnych konkretnych planów wydawniczych, co nie oznacza, że o tym nie myślimy. Cały czas tworzymy nowe utwory, ale obecnie skoncentrowaliśmy się na graniu koncertów!

No a pomijając plany wydawnicze to może jakieś koncerciki się planują?? Może w takiej Łodzi bo miejsca do grania mamy tu co niemiara (m. in. Dekompresja, chyba najbardziej znany łódzki lokal z ciężką muzą).

Mamy w planach kilka koncertów na najbliższe kilka tygodni… większość jest jeszcze do końca nie dogadana, także nie zdradzę szczegółów. Najbliższe potwierdzone daty to: 16.04.2005 Sosnowiec(Propaganda) obok The Idoru, A Silent Express, Blood Is The Harvest, King Of The Hill i Me-Erased, 21.04.2005 Łódź (Pientro) obok Toxic Bonkers i Self Hate.

Dzięki za wywiad. Nie przestawajcie grać ciężkiej muzy. Pozdro od całego Warheim zine.

My również dziękujemy za zainteresowanie i wywiad! Powodzenia z zinem – róbcie swoje i nie oglądajcie się na innych!! Po wszelkie info dotyczące Shackled Down piszcie na adres shackleddown@hotmail.com. Do zobaczenia na koncertach! Keep on thrashin’!!!

Tagi:




the best of


video


facebook

menu