Scars Of Chaos (Francja)

SCARS OF CHAOS

DarkOne (gitara), Francja
www.scarsofchaos.com
Autor: Rimmön

Scars of Chaos jest doświadczonym zespołem, debiutującym pod nowym szyldem. To co prezentują jest chaosem porównywanym często do Anorexia Nervosa ale w SoC drzemie indywidualna siła, która od pierwszej sekundy „Daemonic Alchemy” eksploduje jadem. Determinacja i poświęcenie oraz scena francuska – to były motywy przewodnie mojej krótkiej dyskusji z DarkOne, gitarzystą tej formacji.

Scars Of Chaos

Hail DarkOne! Dzięki, że zechciałeś poświęcić mi chwilę na ten wywiad! Powiedz mi na wstępie jak wygląda promocja Scars Of Chaos poza granicami Waszego kraju? Można kupić Wasz krążek poza Francją?

Właściwie „Daemonic Alchemy” został wydany tylko w Ameryce Północnej gdzie mieści się nasza wytwórnia Forever Underground. We Francji promujemy ten materiał na własną rękę rozsyłając płyty i sprzedajemy je tylko wysyłkowo i na koncertach. Można go kupić także przez sklepy internetowe, których listę umieściliśmy w dziale ‚news’ na naszej stronie.

Chciałbym zapytać Cię o Wasze doświadczenie sceniczne. Często gracie i czym są dla Was występy na żywo? Zdarza Wam się wyjeżdżać na koncerty za granicę?

W trakcie kiedy rozwiązaliśmy zespół (nazwany wtedy Damonic Alchemy) na około rok (2003/2004) w ogóle nie graliśmy koncertów. Przedtem graliśmy z takimi kapelami jak Asmodee, Malleus Maleficarum, Anorexia Nervosa i wieloma innymi. Obecnie w 2005 znowy gramy koncerty. Narazie niestety tylko we Francji ale chcielibyśmy to zmienić. Dużym problemem z tą muzyką jest, że bardzo trudno osiągnąć czyste brzmienie w małych klubach, jednak uwielbiamy grać na żywo i zawsze staramy się dobrze wypaść.

Z tego co widziałem, nikt z Was nie ma żadnego projektu. Nie myśleliście nigdy żeby zrobić mały „skok w bok” i zaangażować się w jakieś projekty poboczne?

W projektach używamy prawdziwych nazwisk. Angelus pracuje nad ścieżkami dźwiękowymi do filmów krótkometrażowych oraz do gier. Ja i Horde gramy w zespole rock’owym z kobiecym wokalem. Gramy także w innym zespole metalowym razem z Evil Tongue i planujemy nagrać płytę w 2006 roku. Jak widzisz, muzyka zajmuje nam dużo czasu.

Dopatrzyłem się pewnych nieścisłości. W pewnej metalowej encyklopedii widnieje demo nagrane przez Daemonic Alchemy pod nazwą „Scriptures from a Black Prophecy, Ahead Await Dark Ages” ale na waszej stronie go nie ma. Mógłbyś wyjaśnić moje wątpliwości? Czyżby to była pomyłka?

Nagraliśmy w warunkach domowych sporo dem a to było jedno z nich. Nie jest ono zbyt ważne ale umieścimy je na stronie. Niestety straciłem swoją jedyną kopię więc sprawdzimy to jeśli będziemy mieli trochę czasu.

Chciałbym poświęcić chwilę waszemu nie wydanemu albumowi. O co w ogóle chodziło w tym zamieszaniu z wytwórnią? Dlaczego nie wydali oni waszego krążka?

Nie wysłaliśmy im wersji zmasterowanej ponieważ nie chcieli zapłacić za studio oraz za oprawę graficzną mimo, że mieliśmy to w kontrakcie. Spędziliśmy nad tym 6 miesięcy i zostaliśmy zwyczajnie oszukani.

Jest jakaś szansa by „Corpus Satanis” w ogóle ujrzał światło dzienne? Albo żeby nagrać go ponownie pod szyldem Scars Of Chaos?

„Corpus Satanis to wirtualny album. Wierz mi, nie usłyszałbyś nic nowego (jeśli wiesz o co mi chodzi) ;)

Czy zmiana nazwy przyniosła za sobą jakieś zmiany stylistyczne bądź jakiekolwiek inne dla zespołu?

Właściwie nie, jednak Daemonic Alchemy było zbyt black metal’ową nazwą a chcieliśmy taką, która by dawała większą swobodę interpretacji. Mimo to, w naszej muzyce jest nadal dużo klawiszy, chaosu i szybkości – to jest pewne.

Ciekawi mnie czemu ze starego składu wypadł Frost i nie współtworzy dalej Scars Of Chaos?

Kiedy zajmujesz się muzyką, musisz być gotowy na poświęcenia. Musisz poświęcić wiele czasu i pieniędzy. Zespół musi być częścią twojego życia i częścią twoich planów na przyszłość. To był problem, który mieliśmy z Frostem. Nie miał takich samych celów jak reszta członków Scars Of Chaos.

I kolejne pytanko związane z Waszą nazwą. Dlaczego postanowiliście grać właśnie pod szyldem SOC? No i skąd pomysł by nazwać wasz pierwszy krążek, Waszą poprzednią nazwą?

Podoba nam się idea chaosu, dodatkowo pasuje do naszej muzyki. Scars Of Chaos to także konsekwencje ludzkich zachowań. Każdy człowiek czegoś pragnie ale jako ogół, w chaosie, ludzkość oddziałowuje na siebie wzajemnie a to szkodzi wszystkim indywidualnościom. Mimo to, nie jesteśmy mizantropami. Bez tego całego chaosu, ludzkość byłaby nudna. Nazwaliśmy nasz album „Daemonic Alchemy” żeby zaznaczyć, że w zasadzie jest to ten sam zespół.

Nigdzie nie ma mowy o Waszym drugim gitarzyście, który nagrywał z Wami „Daemonic Alchemy”. Chodzi mi o Hestaer’a. Nie został też uwzględniony jako kompozytor czyli jak rozumiem jest to muzyk sesyjny?

Hestaer to Frost ale chcieliśmy aby zmienił swoje pseudo. Nie chcieliśmy aby nazywał się tak samo jak członek Satyricon.

We wkładce napisaliście, że wszyscy prócz Hestaer’a komponowaliście ten album. Rzeczywiście tak było? Jak przebiegał u Was ten proces? Łatwo dojść do porozumienia w 5 osób?

Praktycznie zawsze komponujemy utwory w ten sam sposób. Ja piszę pierwsze częsci utworu z gitarami, bardzo prostym basem i perkusją. Następnie Angelus dokłada swoje aranżacje do moich partii i dopisuje środek kompozycji z klawiszami, prostymi akordami gitarowymi, które pasują do klawiszy oraz tak samo, bas i perkusję. Kiedy Angelus odsyła mi kawałek, piszę partie gitar do środkowej części, sprawdzam perkusję i przesyłam go dalej do Sardius’a i Horde’a. Oni tworzą aranżacje według swojej woli. Kiedy utwór jest niemalże skończony, piszę tekst i wysyłam całość do Evil Tongue’a. Do tej pory, zawsze robiliśmy to w ten sposób.

Nie mogę nie zapytać czy nie baliście się posądzeń, że jesteście drugą Anorexia Nervosa? Według mnie, podobieństwa są zauważalne, szczególnie jeśli chodzi o pierwsze wrażenie.

Owszem, baliśmy się tego. Wiedzieliśmy, że będziemy często porównywani do Anorexia Nervosa. Jest to frustrujące ale akceptujemy ten fakt. Często potrzeba kilku albumów aż ludzie zaczną rozróżniać charakterystyczne elementy zespołu i mamy nadzieję, że stanie się to po wydaniu naszego drugiego krążka. Jeśli wsłuchasz się w „Daemonic Alchemy” to zauważysz wiele różnic pomiędzy nami a AN. Partie wszystkich instrumentów są zupełnie odmienne od tych w AN ale jako całość, jest to ten sam, symfoniczny, ekstremalny metal. Myślę, że jest to gatunek w którym jest się najbardziej porównywanym do liderów sceny. Nie wiem czemu tak jest.

Zakładam, że znacie Anorexia Nervosa? Wkońcu Xort zajmował się masteringiem Waszego materiału. Miałem okazję niedawno być na ich koncercie i chciałbym zapytać jacy to są ludzie, prywatnie (jeśli znacie się od tej strony oczywiście).

Tak naprawdę znam tylko Xort’a, który jest moim przyjacielem i mieszka w swoim studio, niedaleko naszego rodzinnego miasta. Jest świetnym człowiekiem, bardzo uprzejmym. Natomiast w studio, im bardziej cię lubi, tym bardziej popycha cię do granic twoich możliwości. Jest bardzo krytyczny w stosunku do swojej pracy. Ciągle wyszukuje co można zmienić lub poprawić. Jako osoba, doskonale pasuje do osobowości muzyków Scars Of Chaos i właśnie dlatego tak bardzo go lubimy.

No właśnie. Jak Wam się pracowało z Xort’em? Osiągnęliście taki rezultat na jaki liczyliście?

„Daemonic Alchemy” brzmi lepiej niż się spodziewaliśmy. Jeśli potrafisz zaakceptować tyraniczne zachowanie Xort’a to możesz być pewny, że efekty pracy z nim będą zaskakujące!

Jak przebiegały prace w studio? Wszystko poszło gładko czy nie obeszło się bez problemów? Możesz zdradzić jakieś szczegóły? Ile trwała sesja? Ile alkoholu przelaliście (hehe)?

Prace szły dobrze i wypiliśmy dużo (oczywiście, kiedy nie nagrywaliśmy). Studio mieści się w bardzo spokojnej okolicy a krowom wokoło, bardzo podobała się muzyka.

Teraz pytanie, które chodzi mi po głowie odkąd przejrzałem Waszą dyskografię. Kim jest kobieta z Waszych okładek? Ukazuje się ona na nich od 2000 roku.

Jest to modelka Gui@B’a, której używa do swoich sesji. Za każdym razem inna i tak, reprezentuje ona zespół lecz myślę, że użyjemy innej modelki na następnym albumie. Ale tym razem będzie to bardziej „dominująca” postać.

Co was natchnęło żeby zacząć w ogóle grać? Może był jakiś zespół, który się do tego przyczynił?

Pierwszy zespół, który mnie zainspirował do grania to Pantera. A zespołem, dzięki któremu obrałem taki kierunek jak właśnie w Deamonic Alchemy / Scars Of Chaos jest Emperor ze swoim „Anthems To The Welkin At Dusk”.

Z drugiej strony. Dlaczego właśnie black metal? Macie jakichś „idoli” w tym gatunku?

Nie określamy już swojej muzyki jako black metal mimo, że w pewnych momentach dalej brzmi jak black metal. W samym black metalu lubimy Dimmu Borgir, Emperor, Dark Funeral i Anorexia Nervosa ponad innymi.

Jak wygląda sytuacja na scenie francuskiej pod względem ekstremalnego black metalu? Dużą macie konkurencję? Jak w ogóle wyglądają relacje między zespołami w Waszym kraju?

We Francji Jest wiele zespołów grających ekstremalny metal i black metal, jednak nie tak wiele, grających symphonic black. Z tego co widzimy, wytwórnie nie są zbytnio zainteresowane zespołami grającymi symfoniczny, ekstremalny metal a kilka lat temu, wiele symfonicznych kapel przestało używać klawiszy. Jeśli przez symfonię rozumiesz, że klawiszę mają znaczny wpływ na muzykę to takich zespołów jest jeszcze mniej.

Dziękuję za odpowiedzi. Czego powinienem życzyć Scars Of Chaos w nadchodzących miesiącach i nowym roku?

Dużo koncertów do połowy 2006 bo wtedy wchodzimy do studia by nagrać nowy album. Dzięki za wszystko!

Tagi:




the best of


video


facebook

menu