Reinfection (Polska)

REINFECTION

Młody (perkusja), Polska
www.reinfection.net
Autor: Dr.O

Legenda polskiego grindcore’a. Zespół działał sobie miło przez pewien okres czasu a potem zdecydowali się na zawieszenie działalności. Jednak wspaniałomyślny Młody zreformował Reinfection w poprzednim roku i uderzyli z nowym materiałem w rzesze wygłodniałych fanów. Z Młodym na powyższe i inne ciekawe tematy rozmawiał Dr.O

Reinfection

Witaj Młody. Na wstępie dzięki za chęć odpowiedzenia na tych kilka pytań.

Witam. Dawno już nie rozmawiałem z nikim odnośnie zespołu w tego typu formie więc przyjemność jest po mojej stronie.

Oczywiście gratuluje wydania bardzo dobrego materiału. Co was skłoniło do wydania w zasadzie całej dyskografii na jednym krążku?? Kłopoty z dostępnością poprzednich wydawnictw Reinfection?? Oczywiście jest to muza, która nie leży sobie na półkach w Empikach…

Nasz debiutancki album nie był już reprezentowany przez żadną firmę fonograficzną na rynku. Wytwórnia się rozpadła i wielu ludzi miało problem ze znalezieniem tego wydawnictwa. Jeżeli chodzi o demo, to ten materiał został wysprzedany wiele lat temu. Goregiastic Records zaproponowało wydanie albumu i demo na jednym krążku pod innym tytułem. My dorzuciliśmy kilka nowo nagranych numerów i wynik masz w ręku. Po tak długim okresie nieobecności zespół musiał przypomnieć fanom nazwę REINFECTION w formie takiego właśnie wydawnictwa. Nadal jest wielu ludzi którzy nie znają zespołu i ten krążek jest wyśmienitym produktem dla takich własnie słuchaczy. O tym też pomyślelismy.

Nowe kawałki brzmią wyjątkowo zajebiście. W Peace Through Killing podoba mi się taki jakby synkopowy beat środku utworu, doskonały do headbangingu. Ciekawe jak to wszystko brzmi na koncertach! Planujecie jakieś gigi w Polsce jako część promocji CD? Z tego co widziałem na waszej www to już graliście za granicą… Może szykujecie się na jakieś festiwale z ciężką muzą? Obscene Extreme maybe?

Ciesze się, że lubisz nowe numery. Na żywo również daje to niezłego kopa. W lutym graliśmy w Niemczech i na festiwalu we Francji. Poszło bardzo dobrze. Na wrzesień planujemy kilka koncertów w Czechach, Słowacji, Polsce i Niemczech. Koncert w Niemczech to festiwal pod nazwą NRW Death Fest. Możecie zapoznać się ze składem zespołów pod tym adresem: www.nrwdeathfest.de.vu Każdy zainteresowany rozkładem jazdy na wrzesień może uzyskać informacje na ten temat na stronie zespołu: www.reinfection.net Na dzień dzisiejszy daty i kluby nie są jeszcze potwierdzone.

O dobór coverów to raczej głupie pytanie bo Napalm Death i Brutal Truth to zespoły, które każdy fan grindcore uwielbia i szanować winien. Jednak pokuszę się o stwierdzenie że „Unchallenged Hate” brzmi lepiej niż oryginał. Wiem, że to zabrzmi jak bluźnierstwo, ale porównując waszą jakość produkcji i Napalm w tamtych czasach to samo się w uszy rzuca :D A może jednak istnieją inne powody dla nagrania takich kawałków?

Te dwa zespoły to światło w ciemnym tunelu dla każdego istniejącego zespołu spod szyldu grind. Nagrywając te utwory oddaliśmy hołd tym zespołom za ich wspaniałą twórczość. Oba covery są nagrane z niezłym kopem i energią, z tym się zgodzę.

No i pytanko odnośnie „Out Of Mind”. Zajebisty kawałek – zwięzły i konkretny. Czyj to pomysł żeby nagrać takie pierdolnięcie? Kojarzy mi się z kawałkami pokroju „Dead” Napalm albo „Collateral Damage” Brutal Truth.

Wszyscy od dawna chcieliśmy zrobić taki właśnie numer. Te trzynaście sekund hałasu stworzyliśmy w studio podczas sesji nagraniowej. Nie musieliśmy nawet tego przedyskutować.
Wszyscy mieliśmy tą samą wizję.

Okładka nowego wydawnictwa aż daje po oczach. Rozumiem, że ma zdecydowanie przesłanie antywojenne, czy to może taki żarcik w stylu okładek LDOH?? ;)

Tekst tytułowego numeru jest o wojnie, a raczej o tym, że pokoju nie osiąga się poprzez wysyłanie młodych ludzi na front by zabijali innych. Wojna to zło, którego nie można zwalczyć innym złem. Chcesz mieć pokój, przestań rozpoczynać następne wojny. Okładka ukazuje to w stu procentach.

Kolejne pytanko tyczy się interek do waszych kawałków. Skąd je bierzecie? Może jakieś filmy gore? Ja jestem wielbicielem tych ostatnich :D

Intra? Hmm? Intro rozpoczynające „They Die For Nothing” nagraliśmy sami u rzeźnika w Przysusze. Sampler rozpoczynający demo zrobiliśmy w studio nagrań.

No mówiąc o gore, to taka tematyka dominuje w waszych tekstach. Muszę powiedzieć, że bardzo mi sie podobają i są wyjątkowo plugawe :) Kto pisze takie zboczone teksty?? Swoją drogą dziwne, że go jeszcze nie przymknęli hehe

Taka tematyka dominowała w naszych tekstach za czasów debiutanckiego albumu. Wtedy kierowaliśmy się pomysłem, że im bardziej plugawy tekst, tym lepiej i bardziej interesująco. Taka wtedy moda była he he. W naszych nowych tekstach są pewne elementy gore, ale są one wpasowane w kontekst by wyrazić coś w mocniejszy sposób. Teraz piszemy o tym, co przeszkadza nam w życiu. Fantazje w formie gore zostawiliśmy w przeszłości.

Chciałbym pochwalić Rudolpha za świetny wokal. Uważam że połączenie niskich growli wraz ze skrzekami to bardzo elegancki zabieg w grindcore i trochę meczą mnie kapele, które ciągle jadą na niskim bekaniu. Mortician staje się czasami nie do zniesienia i przypomina odkurzacz pracujący na pełnych obrotach… Tylko zastanawia mnie to czy jest to jego prawdziwy obrzydliwy ryk, czy może używacie jakichś efektów pokroju spłuczka od kibla?

Rudolph wie co robi. Jego wokal jest bardzo charakterystycznym elementem muzyki REINFECTION. Przez to poznajesz, że to ten zespół, a nie inny. Ja uważam, że posiada on wspaniały wokal i głowę do jego dobrej aranżacji, a to jest niemalże ważniejsze.

Kolejne pytanie tyczy się historii zespołu. Z biografii wyczytałem, że zawiesiłeś działalność zespołu na pewien czas. Co skłoniło Cię do powrotu na scenę i nagrania nowego materiału?

Pewnego wieczoru rozmawiałem z Rudolphem przez telefon o moich odwiedzinach w Polsce i postanowiliśmy powołać band do życia. Rudi skontaktował się z Miśkiem, potem ja miałem przyjemność rozmowy z tym pełnym humoru typem i wszystko było jasne. REINFECTION to „tu i teraz”, a nie historia jak to było wcześniej. Pytasz się o powód – jest to najlepsza rzecz w moim życiu.

Mówiąc o nowym materiale… dlaczego ukazał się nakładem zagranicznej wytwórni? Rozmawiałeś z jakimiś polskimi wydawcami odnośnie Peace Through Killing? Mam na myśli np. Selfmadegod, które wydaje moim zdaniem wiekszość ciekawszych polskich kapel grindcore. Jednak jeśli dobrze pamietam to zespoły z dłuższym stażem typu Squash Bowels oraz Dead Infection wydają za granicą…

My nie jesteśmy zainteresowani współpracą z polskimi wytwórniami w kwestii reprezentowania REINFECTION poza granicami Polski. Tu współpraca ograniczyłaby się tylko do dystrybucji i marketowania wydawnictwa tylko i wyłącznie na terenie Polski. Wytwórnie z zachodniej Europy, bądź też ze Stanów mają lepsze przebicie i dystrybucję międzynarodową. Dlatego „They Die For Nothing” i „Peace Through Killing” ukazały się za oceanem. Jak narazie jesteśmy zadowoleni z wyników.

Tak sobie przeglądam fotki na stronie internetowej i widzę, że nagrywacie w bardzo wesołej atmosferze. Wszyscy uśmiechnięci, wszechobecny browar. Widzę, że życie grindcore’owca to dobra zabawa. Czy nagrywając w studiu jesteście tak samo wyluzowani, czy wchodząc narzucacie sobie rygor typu – dziś nagrywamy jeden kawałek od początku do końca bo jak nie to wszystko chuj strzeli!

To co widziałeś to aktualna sesja nagraniowa. Nagraliśmy wtedy chyba osiem numerów w szesnaście godzin. Nagrywanie jest dla nas zabawą. Tworzysz coś nowego. Fajna rzecz. Browar i luz musi być.

No właśnie mówiąc o powstawaniu nowych numerów to jak to wygląda?? Kto przynosi pierwszy pomysły?? Misiek pisze riff a później dokładacie do niego resztę i nagrywacie kawałek czy może dzieje się to w inny sposób?

Zbieramy pomysły i łączymy je w całość. Przemyślamy wiele odnośnie aranżacji nie na próbach, a w domu, gdy słuchamy taśm zarejestrowanych wcześniej na próbach. Wiemy czego chcemy i gdzie dążymy z naszą muzyką.

Jak wygląda życie panów z Reinfection, podczas gdy nie demoralizują innych nagrywając nową płyte i grając koncerty? Życie rodzinne? Dziewczyna? Nauka? Alkoholizm (hehe)?

Rudolph mieszka w Warszawie. Pracuje dla firmy fonograficznej, pisze muzykę do reklam. Realizuje wiele projektów muzycznych. Produkuje płyty jazzowe i popowe z różnymi znanymi wykonawcami. Nieustannie dobrze się bawi, skoro ma zawsze dobry humor i siedzi w hałaśliwym barze, gdy do niego dzwonię. Chyba ma stałą dziewczynę, ale nie jestem pewien, sam wiesz jak jest. Misiek mieszka w Rzeszowie. Jest żonaty i ma córkę. Gra rownież w innych grindowych zespołach: Epitome na gitarze i Patologicum na bębnach. Też się dobrze bawi. Ja mieszkam w Los Angeles, California, USA. Pracuje jako techniczny podczas wielkich imprez/koncertów na terenie całej Californii. Koncerty takie jak Brian Adams, Def Leppard, Tom Peddy, Janifer Lopez, OzzFest itd. Rownież teatr i balet. Chodzę do szkoły, na narty, jeżdżę konno po górach i często chodzę na plażę.

No cóż, myślę że nie będę już dłużej męczył. Czy masz jakieś ostatnie słowo dla ludzi czytających ten wywiad?

Dziekuję wszystkim tym, którzy pamiętali o REINFECTION. Miło jest być spowrotem na deskach scenicznych. Nie możemy się doczekać koncertów w Polsce. Będzie intensywnie i ciężko. Odwiedzcie naszą stronę www.reinfection.net by uzyskać informacje o imprezach w naszym kraju we wrześniu, bądź skontaktujcie się bezpośrednio ze mną: mlody30@hotmail.com Do zobaczenia.

To już jest koniec :D Pozdro dla całej ekipy Reinfection od Warheim Crew. Mam nadzieję że zobaczymy się na jakimś koncercie i wypijemy browar albo cztery :) KEEP ON GRINDIN’!!!!

Wielkie dzięki za wywiad. Do zobaczenia na koncertach. Wasze zdrowie.

Tagi:




the best of


video


facebook

menu