Korpiklaani (Finlandia)

KORPIKLAANI

Jarkko (bas), Finlandia
www.korpiklaani.com
Autor: Rimmön

Pewnego pięknego wieczora, mając w pamięci wesołe melodie „Spirit Of The Forest” pomyślałem, że mógłbym poprosić Korpiklaani o wywiad. Napisałem więc do Jonne, który szybko zgodził się odpowiedzieć na pytania i kazał przesłać je jemu. Napisałem pytania skierowane do niego i wysłałem. Jakiś czas później, pytając o wywiad, dowiedziałem się, że stracił wszystkie maile i żeby przesłać je jeszcze raz ale najlepiej od razu do basisty. Dlatego właśnie pytania są skierowane do osoby innej niż odpowiadała. Do kompletu ciekawostek dołożę, że Pan Jarkko nie był zbyt wylewny i bardzo skąpo potraktował moje pytania, udzielając na nie zdawkowych odpowiedzi. Żeby było śmieszniej, niektóre pytania zostały połączone bo odpowiedzi praktycznie nie było. Zdarza się to niestety dość często, pokazując gdzie większość muzyków ma swoich fanów… wstęp taki a nie inny bo denerwuje mnie taki stan rzeczy.

Korpiklaani

Witaj Jonne (a raczej Jarkko ;)! Dzięki za możliwość przeprowadzenia wywiadu. Jak często zdarza Ci się odpowiadać na wywiady przez email?

Coraz częściej. Obecnie większość wywiadów powstaje w ten sposób. (mam nadzieję, że nie wszystkie są takie – przyp. Rimmon)

Na wstępie zapytam od razu jak przyjęła się wasza nowa płyta w środowisku metalowym? Jakie zbiera recenzje?

„Voice Of Wilderness” został dobrze przyjęty. Większość recenzji była bardzo pozytywna a i fani byli usatysfakcjonowani. Nasz styl się zmienił albo rozwinął się przez te lata i zawsze znajdą się ludzie, którzy uważają, że poprzedni był lepszy jednak z drugiej strony, zyskaliśmy przez to nowych fanów.

Jesteście z zespołem w pełni zadowoleni ze swoich albumów? Jeśli miałbyś możliwość coś w nich zmienić to co by to było?

Zawsze jest coś nie tak z albumami. Może ostatecznie, produkcja nie była tak dobra albo aranżacje mogły by być inne. Zawsze łatwiej dostrzec błędy po pewnym czasie. Z drugiej strony jednak, albumy są upamiętnieniem danego okresu zespołu i dlatego nie chcielibyśmy nic w nich zmieniać.

Krótko, bo niecałe półtora roku trzeba było czekać na następcę „Spirit Of The Forest”. Czy wasz trzeci album ukaże się w równie krótkim czasie? Jak dużo utworów zostało wam po nagraniu „Spirit Of The Forest”?

Czy to aż tak szybko? Będziemy wypuszczali kolejne albumy kiedy przyjdzie na to odpowiednia pora. Nie mamy żadnego planu co do wydawania krążków albo grania koncertów. Dużo zależy od tego jak szybko będziemy w stanie napisać muzykę, w którą będziemy wierzyć, że jest dobra.

Myślę, że całkiem łatwo dostrzec chociaż jedną piosenkę, która nie trafiła na poprzedni krążek. Chodzi oczywiście o „Spirit Of The Forest”. Nagraliśmy pierwszą wersję tego utworu poprzednio ale nie byliśmy z niej zadowoleni. Utwór został przearanżowany i umieszczony na „Voice Of Wilderness”.

A jeśli już o tym mowa. Może to dziwne, że zadaje te pytanie zaraz po wydaniu nowej płyty ale ciekawi mnie czy pracujecie już nad następcą „Voice Of The Wilderness”? Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Większość kompozycji na nowy album jest już gotowa. Nagrywanie zaczniemy jakoś w połowie listopada a album wydamy prawdopodobnie na wiosnę. Nasze ostatnie koncerty w Niemczech, Szwajcarii i Holandii zostały nagrane na potrzeby DVD, które zostanie wydane także wiosną. Na tym DVD znajdą się także materiały dokumentalne dotyczące nagrywania nowego albumu jak i wywiady udzielane fanom i zdjęcia zza kulis.

Da się wyżyć z grania folk metalu w Finlandii? Alternatywne pytanie – czy w ogóle da się wyżyć z grania metalu u was? Jak Ci się wydaje, dużo jest zwolenników tej muzyki?

Myślę, że jest możliwe aby wyżyć z grania metalu w Finlandii. Nie jest to proste ponieważ odbiorców tego gatunku nie jest tak dużo ale jednak niektórym się udaje. Oczywiście jest o wiele łatwiej kiedy zaczynasz sprzedawać płyty także za granicą. Jednakże, metal sprzedaje się nader dobrze w Finlandii ale to ciągle jest muzyka niszowa a folk jest niszową odmianą metalu więc myślę, że nie może być nadto popularna.

Wróćmy jednak do korzeni zespołu nazwanego Shaman. Dlaczego zmieniliście nazwę na Korpiklaani i dlaczego padło właśnie na „Korpiklaani”?

Byli członkowie brazylijskiej kapeli Angra założyli zespół o tej samej nazwie. Mimo, że byliśmy starszym zespołem to oni od samego początku byli bardziej znani dlatego byliśmy zmuszeni do zmiany. Jonne zasugerował wytwórni nazwy Forest Clan albo Woods Clan a oni uznali, że obie są dobre ale zaproponowali by zamienić je na Fiński. Tak właśnie staliśmy się Korpiklaani.

Czym spowodowana była przerwa w istnieniu zespołu Shaman w latach 2000-2001? Opowiedz nam o swojej przygodzie z Finntroll. Z tego co wiem, pomagałeś im trochę w pewnych kwestiach?

Shaman był mniej więcej solowym projektem Jonne do którego zapraszał muzyków tak więc nie można do końca powiedzieć, że zespół został rozwiązany. Po prostu nic nie robił. Jonne zaliczył gościnny występ na albumie „Jaktens Tid” Finntroll i na następujących po nim trasach. Grał on na gitarze akustycznej oraz zajmował się tłem wokalnym.

Mógłbyś nam przybliżyć obecny skład Korpiklaani? Przez zespół przewinęło się już dość sporo muzyków. Dlaczego tak się dzieje?

Obecny skład wygląda następująco: Jonne – wokal, gitara / Cane – gitara, tło wokalne / Hittavainen – skrzypce, fleciki, jouhikko, wszystko co wydaje dźwięk / Juho – akordeon / Matson – perkusja / Jarkko – bas. Trudno jest skompletować stały skład ponieważ niektórzy muzycy mają rodziny, niektórzy mają inne zespoły itd. Obecny skład ma być tym stałym ale tak naprawdę nigdy nie wiadomo.

Trudno znaleźć muzyków w Finlandii, którzy chcieli by grać folk metal?

Nie. Zawsze możesz znaleźć muzyków, którzy chcą grać cokolwiek. Ciężko natomiast znaleźć muzyków, którzy się zaangażują w zespół i nie są kompletnymi dupkami. Myślę, że tak jest wszędzie i w każdym gatunku muzyki.

Przejdźmy do waszych płyt. Możesz porównać sesję nagraniową „Spirit Of The Forest” do „Voice Of Wilderness”? Ile to wszystko trwało i jak szło?

Sesja nagraniowa „Spirit Of The Forest” była pod każdym względem trudniejsza porównując do sesji „Voice Of Wilderness”. Obie płyty były nagrywane w innych studiach z inną ekipą co miało znaczny wpływ na atmosferę panującą w trakcie nagrań. Pewnie dzięki temu „Voice Of Wilderness” był o wiele szybciej i łatwiej nagrany. Następny album zostanie nagrany w tym samym studio z tym samym producentem więc chcemy chociaż spróbować wytworzyć podobny nastrój.

Opowiedz nam pokrótce o czym traktują teksty z waszych płyt. Sam je napisałeś?

Teksty, w większości, traktują o naturze i lasach nie pomijając przy tym kobiet i alkoholu. Zostały nam tylko 2 komórki w mózgu. Jedna planuje następną pijacką sesję a druga jeszcze wspomina kobiety z poprzedniej sesji.

Zawsze mnie ciekawiło czy trudniej jest grać i pisać taką muzykę jak folk metal w porównaniu do innych gatunków?

Dla nas jest to naturalny sposób pisania muzyki i trudniej byłoby nam napisać coś innego. Nie musimy się nawet wysilać by pisać folk metal. Melodie i riffy po prostu same do nas przychodzą i właśnie w ten sposób gramy.

Jeśli jesteśmy już przy pisaniu muzyki. Jak wygląda u was proces komponowania nowych utworów?

Jonne pisze riffy i melodie w domu. Nagrywa je i rozsyła do innych. Na próbach, cały zespół stara się wymyślić najlepsze możliwe aranżacje dla danego utworu. Poprzednio, Jonne starał się stworzyć pełne aranżacje w domu ale obecnie, zostawia on lekko niedokończone kompozycje i pozwala by reszta muzyków także dołożyła coś od siebie.

Co was zmotywowało czy zainspirowało do grania właśnie takiej muzyki? Myśleliście kiedyś żeby grać na boku coś innego?

Alkohol i kobiety. Niekoniecznie w tej kolejności. Ten zespół zajmuje zbyt dużo czasu żeby rozważać robienie czegoś innego.

Jak długo trwa Twoja przygoda wokalno-gitarowa? Szczerze mówiąc to gdy pierwszy raz usłyszałem Korpiklaani, Twój głos skojarzył mi się z Rolfem Kasparkiem z Running Wild (hehe).

Wszyscy zaczęliśmy grać jak byliśmy bardzo młodzi. Jeśli zastanowić się nad naszymi umiejętnościami to można stwierdzić, że zajęło nam bardzo dużo czasu aby dojść do obecnego poziomu. Nie przestaniemy jednak tego robić aż przyjdzie pora na zakończenie działalności.

Rock’n Rolf to fajny koleś z fajnym kapeluszem i fajną kurtką. Zastanawiam się czy mógłby nas kiedyś zaprosić na swój statek. Słyszeliśmy, że na takich statkach z reguły jest bardzo dużo alkoholu…

Jak wyglądają koncerty Korpiklaani? Używacie jakichś akcesoriów albo kostiumów? Trudno jest grać folk na żywo?

Nie tak trudno dowiedzieć się jak wyglądamy na koncertach ponieważ po ostatnich naszych koncertach, w internecie jest pełno zdjęć. Najlepiej zacząć od naszej strony internetowej i forum tam zawartego. Zdjęcia te odpowiedzą na twoje pytanie odnośnie wyglądu na scenie i kostiumów. (no tak, łatwiej odesłać na stronę zamiast o tym opowiedzieć, ciekawe czy przemawia za tym lenistwo czy reklama strony – przyp. Rimmon). Granie folku nie jest trudniejsze od grania jakiegokolwiek innego gatunku. Jedynym problemem jest zrobić tak aby akustyczne instrumenty jak akordeon, brzmiały wystarczająco głośno bez żadnego wsparcia.

Z tego co widzę to na każdej okładce płyty towarzyszy wam narysowany człowieczek. Wcześniej był on częścią loga Shaman. Czyżby sentyment czy coś innego?

To świetne logo. Po co je zmieniać? (dobre pytanie… – przyp. Rimmon)

Ok., ostatnie pytanie. Jak to jest ze sceną folkową w Waszym kraju? Czy to tak jakby jedna wielka rodzina czy raczej „konkurencja”? Przyjaźnicie się z jakimiś kapelami?

To zależy co masz na myśli. Czy chodzi o „prawdziwe” zespoły folkowe czy o zespoły, które mieszają folk z hard rockiem i metalem. (bez względu co miałbym na myśli i tak nie było tu odpowiedzi na moje pytanie – przyp. Rimmon)

Jarkko, zapytany czy chciałby dodać coś na koniec – nie napisał nic. Niestety nie mogłem powstrzymać się od przypisów gdyż nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że zostałem potraktowany „po macoszemu” żeby nie powiedzieć „olany”. Nie chcę nikogo ośmieszać i uznaję to za jednorazowy wybieg bo to wręcz prosi się o komentarz. Wypadało chociaż napisać, że nie ma nic do dodania? No ale po co pisać skoro można nie pisać nic…

Tagi:




the best of


video


facebook

menu