Impaled (USA)

IMPALED

Sean McGrath (wokal, gitara), USA
www.impaled.info
Autor: Dr.O

IMPALED – przez Metal Mind Records nazywani są spadkobiercami Carcass ale ich muzyka ma z nimi tyle wspolnego co teksty. Bowiem doktorzy z Impaled prezentują nam całkiem melodyjny death metal z domieszką grindcore i patologicznymi pomysłami. Dlaczego właśnie tak jest a nie inaczej, jak sie robi prawdziwe flaki na okładce oraz dlaczego death metal jest bezduszny… dowiecie się z rozmowy z Seanem McGrathem – wioślarzem Impaled, którą przeprowadził Dr.O

Impaled

Cześć Sean. Chciałbym Ci podziękować za to, że mogłem zadać Ci tych kilka pytań. Na samym początku chciałbym zapytać: dlaczego wybrałeś ścieżkę muzyki grindcore zamiast zostania gównianym zespołem pokroju Nirvany, sprzedania milionów albumów i posiadania wielu młodych fanów?

Uwierz mi chciałbym mieć taki zespół i robić co chcę, ponieważ miałbym wtedy tyle kasy, że mógłbym się w niej kąpać.Niestety uznałem, że poświęcę moje muzyczne zdolności tylko pisaniu piosenek o rozcinaniu ludzi i zjadaniu zwłok. To nie było dobre posunięcie dla mojej kariery. Jeśli założyłbym zespół alt. rockowy 7 lat temu mógłbym być teraz obrzydliwie bogaty. Może Impaled uda się zdobyć takich młodych fanów, którzy lubią Slipknot ale jeszcze nie są gotowi na wtopienie się w świat Hate Eternal. Wtedy może zostanę ogłoszony Marsem przez jednorożce i będę żył na Olimpie z moją żoną Christie Turlington i naszym pięciogłowym smokiem, panem Sniffles.

Więc obrałeś scieżkę gore. Jakie były wasze największe inspiracje i wypływy?? Zgaduję, że jednym z nich jest Carcass. Ja także ich uwielbiam :)

Lubimy Carcass, ale nie powiedziałbym, że są największymi inspiratorami muzycznymi. Słucham raczej Megadeth, Metallici, Suicidal Tendencies, Testament i rzeczy w tych klimatach jeśli chodzi o metal. Lubię także zespoły takie jak Pestilence, Grave, Entombed, etc. i myślę że ich wpływ muzyczny jest o wiele wyraźniejszy niż wpływ Carcass, chociaż teksty Carcass miały niezapreczalny wpływ na medyczny akcent naszych tekstów. To tylko i wyłącznie wynalazek zespołu z Liverpool. W tej chwili słucham o wiele mniej death metalu niż kiedykolwiek i raczej interesują mnie takie zespoły jak Cheap Trick, Boston, Yes, AC/DC, Kansas, Thin Lizzy, The Experience, i inne. Nie chodzi o to że słucham cały czas metalu lub go nienawidzę, tylko że jestem otwarty na inne formy muzyki, tak samo jak Ross, który ma bardzo eklektyczną kolekcję. To nie pozwala mi na zastój jako twórca utworów. Nie robię tego dla pieniędzy, dziewczyn lub narkotyków. Robię to tylko dla muzyki.

Czy oglądasz filmy gore? Ja je lubię bo mogę się na nich zdrowo pozlewać. Jeśli tak to które są twoje ulubione?? Z moich mogę wymienić Evil Dead, Braindead albo japoński stuff jak seria Guinea Pig :)

Yeah, mam tony horrorów na VHS i zaczynam zamieniać moją kolekcję na płyty DVD. Moje ulubione są na pewno takie jak wiekszości fanów. Dawn of the Dead, the Shining, Zombie, Dr. Butcher MD, Cannibal Ferox, i inne filmy w tych klimatach.

Jak robicie tak świetne okładki?? Krew i flaki wyglądają tak prawdziwie że czasami sam się boję jak na nie spoglądam… ;)

Po prostu planujemy co chcemy zrobić, kupujemy materiały i czasami improwizujemy jeśli jest to potrzebne. Flaki są zwykle prawdziwe, to sekret prawdziwie wyglądających bebechów. Kupujemy je na Chińskim rynku niedaleko mojego domu, który nazywa się Sun Hop Fat. Nie jestem pewien co oznacza Sun Hop Fat, ale myślę, że mógłbym przetłumaczyć to na „Swińskie flaki?? Mamy je!”. Krew jakiej używamy jest albo robiona z syropu kukurydzianego i barwnika do pożywienia albo z lepszej mieszanki, którą odkryliśmy sami – „Half and Half and food coloring”. Zaletą używania „Half and Half” jest to że jest to w zasadzie płyn fizjologiczny (mleko), jest nieprzezroczyste, wysych i wygląda jak krew, i nie zmienia koloru na różowy jak to ma zwyczaj czasami robić syrop kukurydziany gdy nałoży się go na skórę. To wszystko czego potrzeba. To i dobry fotograf, a mamy szczęście, że mamy Rossa. Chciałbym aby więcej zespołów roibło swoje własne okładki zamiast polegać na podkradaniu zdjęć z książek. Dla mnie to tylko kopiowanie i świadczy tylko o braku kreatywności. Zespół śpiewający o rozrywaniu ludzi na strzępy powinien przynajmniej mieć jeden pomysł jak zrealizować to wizualnie i wykonać (OKŁADKĘ OCZYWIŚCIE – Dr.O). To wcale nie takie trudne oblać kumpla stuczną krwią i zrobić mu kilka zdjęć.

Kiedy zacząłeś grać na gitarze?? Czy masz jakieś klasyczne wykształcenie czy jesteś samoukiem?

Uczyłem się teorii muzyki i harmoniki barokowej w szkole i uczyłem się także na własną rękę. Zacząłem grać na basie jak miałm 13 lat i przerzuciłem się na gitarę ok 19 lat.Teraz mam 27 lat , więc gram na gitarze od prawie 16 lat, mniej lub więcej. Przez większość tego czasu byłem skupiony na tym jak pisać utwory, nie nad tym jak grać jak najszybicej jak się potrafi. Myślę że to pozwoliło Impaled na reputację zespołu który pisze piosenki, które można zapamiętać i są w pewnym sensie chwytliwe. Myślę że nie straciliśmy nic z agresji i brutalnośći poprzedniego materiału.

Waszą muzykę nazywa się grindcore/death metal/gore ale muszę przyznać że momentami jest wypchana melodią. Czy to posunięcie komercyjne czy coś? :) Żartuję. Muszę powiedzieć że miło jest usłyszeć jakieś melodyjne solówki. Także powiem, że uwielbiam Carcass z połowy lat 90 a wasze brzmienie jest w pewnym sensie podobne więc jest to wielka zaleta :)

Jak możesz wywnioskować z mojej poprzedniej odpowiedzi, melodia jest dla mnie bardzo ważna. Powinienem powiedzieć, że jest także ważna dla Rossa. Oboje jesteśmy zainteresowani pisaniem dobrych utworów zamiast pisać najszybsze, najcięższe i najbrutalniesze utwory wszechczasów. Dobre utwory w moim mniemaniu mają silny rozpoznawalny temat melodyjny, interesującą strukturę i wariacji na tyle żeby nie stał się nudny. Zespoły takie jak Opeth i Dissection robią to nadzwyczaj dobrze, gdy zespoły jak Deeds of Flesh tego nie robią wcale. Więszkość dzisiejszych amerykańskich zespołów death metalowych jest bardziej nastawiona na pisanie utworów z trudnym kostkowaniem i ćwiczeniami na palcowanie niż na pisanie dobrych utworów i myślę że wpływ na to ma chęć zdystansowania death metalu od rocka. Thrash ciągle miał te korzenie i większośc zespołów thrash’owych słuchała stuffu takiego jak Motorhead, Thin Lizzy, UFO i inne tego typu. Death Metal odciął ten jeden krok chociaż na początku miał te same podwaliny. Nowe dzieciaki słuchające death metalu nie lubią niczego innego niż death i przez to zespoły stają się zimne, wyrachowane i bez emocji. Nie słyszę nienawiści w nowych zespołach death metalowych, tylko apatię…

Co myślisz o nagrywaniu splitów?? Czy jest to dobry pomysł na wypromowanie zespołu?? A może pozwala to na zaoszczędzenie pieniędzy ponieważ grający grindcore chyba nie toną w kasie…

Pewnie że lubię nagrywać splity. To także fajny sposób by „pracować” z zespołem, który lubisz. Zrobiliśmy po jednym z Haemmorhage, Engorged i Cephalic Carnage, jak już wiesz. To był zaszczyt gdy robiliśmy splity z Haemmorhage i Engorged, ponieważ są oni dla nas jak bracia krwi więc to było świetne. Split z Cephalic Carnage był jednym z naszych pierwszych wydawnictw, które zostało naprawdę dostrzeżone, więc wyszło rewelacyjnie.

Jak wpadliście na pomysł, żeby zrobić split z Cephalic Carnage? Myślę, że ci kolesie są naprawdę zajebiści. Lubicie ich?? Muszę przyznać, że grindcore w ich wykonaniu jest tak zajebisty dlatego, że jest tak eksperymentalny że przy słuchaniu mogę się zsikać w gacie.

Myślę, że to był pomysł Headfucker Record’s, ale nie jestem pewien co do tego. Cephalic Carnage nie jest naprawdę moim ulubionym zespołem ale lubię ich na płaszczyźnie personalnej. Zwykle lubię muzykę, która jest bardziej bezpośrednia i stanowcza. Słyszałem, że ich album doomowy (zapewne chodzi o „Halls Of Amenti” – Moritican) jest naprawdę świetny więc muszę to sprawdzić.

Ok, ostatnie pytanie. Jakie są plany na przyszłość?? Staying sick?? Nowe wydawictwa?? Może jakaś trasa w Polsce z takimi gwiazdami jak Dead Infection?? Znasz jakiekolwiek zespoły grindcore’owe z polski??

Pracujemy nad nowym albumem dla Century Media i powinien być ukończony w kwietniu. Także wydaliśmy split z Haemmorhage dla Razorback Records zatytuowany „Dementia Rex” i każdy powinien go od razu kupić. Myślę że na pewno pojedziemy w trasę. Może z Black Dahlia Murder. Myślę że Ross gadał z tymi kolesami więc może coś wykombinujemy. Nie znam żadnych polskich zespołów oprócz Vadera i Decapitated, którzy byli z nami w trasie. Mili kolesie, ale wkręcanie żarówek (chodziło pewnie o chlańsko – Dr.O) zajmowało im godziny i Shambles, albo Sambo, czy Rambo (chodziło o Shambo – Dr.O) jakkolwiek on tam miał z Vadera zsikał się na podłogę naszego autokaru. Było to całkiem śmieszne.

Tagi:




the best of


video


facebook

menu