Illogicist (Włochy)

ILLOGICIST

Luca Minieri (wokal, gitara), Włochy
www.illogicist.com
Autor: Rimmön

Illogicist – jedno z moich ostatnich, technicznych odkryć. Brutalność połączona z pasją. Wyczucie godne podziwu. O szczegółach pracy Illogicist, o życiu i scenie włoskiej i polskiej zarazem, z sympatycznym kolesiem i wokalistą – Luca Minieri’m, dla serwisu Warheim.org, rozmawiał Rimmon.

Illogicist

Ile czasu zajęło skomponowanie tak potwornie złożonego dzieła jakim jest „Subjected”? Wszystko było dopięte na ostatni guzik przed wejściem do studia? Opowiedz nam o procesie nagrywania tego albumu?

Niezbyt, jesteśmy dość szybcy w pisaniu utworów. Próbujemy rozwijać każdy pomysł bez zatracania się w każdą poszczególną nutę. Poprostu staramy się przekształcić nasze uczucia i emocje w muzykę. Zwykle nagrywam partie gitary z zaprogramowaną perkusją midi a następnie chłopaki próbują się w tym odnaleźć a kiedy się spotykamy, próbujemy zaaranżować kawałek. Zakładając że mieliśmy 3 utwory gotowe z mini albumu „Dissonant Perspectives”, skomponowaliśmy kolejne 5 w 2 miesiące. Jeśli chodzi o studio to tak, wszystko było zaplanowane i ustalone przed rozpoczęciem nagrywania, poza niektórymi solówkami. Nagrałem cały album w moim własnym studio nazwanym Dissonant Studio…eheh…więc nie byliśmy zbytnio zestresowani nagrywaniem, wszystko ułożyło się szczęśliwie. Naprawdę nie było łatwo jednocześnie grać i zajmować się montowaniem nagrania ale rezultaty są dla nas naprawdę dobre i jestem pewien że postąpimy tak samo na następnym albumie.

Czy któryś z muzyków Illogicist ma za sobą jakieś wykształcenie muzyczne czy to kwestia naturalnego talentu?

Naturalny talent… ahah… całkowicie naturalny :) Jasne, wszyscy braliśmy lekcje w przeszłości. W moim przypadku, brałem kilka lekcji gitary akustycznej kiedy miałem 9 lat… a potem 2 miesiące lekcji kiedy miałem 19 lat by doskonalić technikę… ale myślę o sobie jak o samouku… poza tym słyszałeś to gówno, które nagrałem ahah :D Nasz nowy perkusista Sergio odwrotnie. Posiada on pożądne wykształcenie muzyczne.

Ile trzeba tygodniowo poświęcać czasu na ćwiczenia by dojść do tak dobrego opanowania gitary by móc grać techniczny metal? Jak wyglądała nauka gry u Ciebie? Brałeś lekcje czy jesteś samoukiem?

Myślę, że nie ma sposobu by się nauczyć grania technicznego death metalu, nawet my nie rozważamy siebie jako stricte techniczną kapelę death metalową. Poprostu gramy muzykę jaką lubimy w sposób jaki lubimy…nie mówimy sobie przed próbą „Hej chłopaki… jesteśmy pieprzoną techniczną kapelą death metalową i musimy znaleźć najbardziej złożone riffy i rytmy na świecie bo jak nie to zostaniemy zgwałceni przez Lycyfera” ahaha… to mogło by być śmieszne… muszę to powiedzieć na jutrzejszej próbie :D Poprostu bierzemy instrumenty i gramy to co mamy w głowach.

Czy to była naturalna kolej rzeczy że Illogicist gra techniczny death czy takie było założenie od początku?

Jasne, to była naturalna kolej rzeczy. Zacząłem grać kawałki Iron Maiden i nauczyłem się grać na gitarze w ten sposób, mój ulubiony gitarzysta to Adrian Smith. Potem zacząłem doskonalić mój sposób gry, styl. Próbowałem znaleźć coś co będzie moją wizytówką, co mogło by zamienić moje uczucia w nuty i muzykę. Styl Illogicist to to co drzemie w nas.

Tak się chwilami zastanawiam jak wy możecie w ogóle spamiętać struktury waszych utworów, szczerze mówiąc nie mogę sobie przypomnieć czy słyszałem od dość dawna równie techniczne dzieło. Przyznaj się, na koncertach gracie kawałki z kartki he he. To był oczywiście żart – podziwiam.

Ahaha, tak muszę się przyznać. Haha, nie umiem nawet ich odczytać tak dobrze z kartki by grać je na żywo. Wręcz odwrotnie do Sergio, który, żeby nauczyć się partii perkusyjnych, rozpisał wszystkie elementy i grał je korzystając z opisów z kartki… ale tylko na pierwszych próbach. To dziwne ale łatwo mi zapamiętać wszystkie części, pewnie dlatego, że sam je napisałem hehe. To tak samo jakby próbować zagrać jakąś kompozycję Meshuggah – to poprostu niemożliwe haha!!!

Jak to jest z konkurencją w dziedzinie technicznego death metalu we Włoszech? Ten kraj bardziej mi się kojarzy z klimatycznym graniem niźli death metalowymi wyziewami. Ja osobiście chyba znam tylko jeden band z tej półki – chodzi o Karnak (znacie ich?)

Osobiście nie znam wielu zespołów tutaj grających ten typ death metalu. Mamy tu Gory Blister ze świetnym albumem na swoim koncie (Mowa o „Art Bleeds” z ’99 – dop.Rimmon) a z tego okresu możecie znaleźć ostatni album Aydra. Naprawdę zadziwiający album według mnie. Karnak znam tylko z nazwy ale sprawdzę w takim razie :)

Opowiedz nam coś o scenie włoskiej. Może jakieś warte poznania kapele podziemne? Prosimy o jawną reklamę włoskiej sceny he he.

Haha… hmm… niech pomyślę… jest kilka naprawdę interesujących kapel death metalowych tak jak powiedziałem, poza tym trochę power metalu za którym jednak nie przepadam – muszę przyznać. Sprawdź ostatni album Aydra jak mowiłem i daj znać co o nim sądzisz.

U nas „Subjected” dostał maksymalną ocenę 10/10 gdyż uważam, że jest to kawał solidnej i znakomitej, technicznie, muzyki. Z jakim ogólnie, przyjęciem, spotkał się ten album na świecie?

Jesteśmy zaszczyceni maksymalną oceną „Subjected”, szczególnie w Polsce. Recenzje były ogólnie naprawdę dobre na świecie, szczególnie w USA i Niemczech. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego powodu. Powiem Ci dziwną rzecz – najbardziej agresywne recenzje dostaliśmy we… Włoszech, w naszym własnym kraju nawet jeśli ogólnie były całkiem przychylne jak np. 8/10 we włoskim Rock Hard. Ale to dziwne, że właśnie włoska prasa nie była dla nas zbyt życzliwa a przy tym nieco zbyt agresywna, uważam. Przy okazji muszę stwierdzić, że wolę myśleć o graniu! hehe :)

Jako że Warheim jest polskim zinem to nie może obyć się bez pytania o polską scenę metalową. Kojarzysz może jakieś zespoły pochodzące z naszego kraju?

Naprawdę lubię dwa zespoły z Polski: Yattering a szczególnie Sceptic. Uwielbiam album „Pathetic Being” tych drugich. Odkryłem także że ich wokalista uczestniczył w Olimpiadzie w Atenach hehe! Cool! Naprawdę lubię polską scenę metalową i bardzo chcę znaleźć kogoś kto by pomógł nam zorganizować tam jakieś koncerty albo zagrać na jakichś festiwalach. Jeśli wiecie jak to zrobić – dajcie mi znać hehe!

Muszę przyznać że wasze pierwsze demo „Polymorphism Of Death” zrobiło na mnie spore wrażenie. Nie często zdarza się słyszeć tak dobry materiał przed nagraniem debiutanckiej płyty. Już tam da się odczuć wpływy technicznego death metalu. Czemu właściwie dopiero w tym roku wydaliście debituancki krążek skoro Illogicist istnieje od 1997 roku a już wcześniej prezentował tak dobry poziom?

Cieszę się że to demo zrobiło na Tobie wrażenie. To był pierwszy raz kiedy zawitaliśmy do studia. To był także pierwszy raz kiedy śpiewałem hehe i możesz posłuchać tych gównianych wokali hehe. Tak przy okazji, mam nadzieję że nagramy kiedyś ponownie te kawałki bo myślę że rezultaty mogły by być ciekawe. Tak naprawdę Illogicist powstał w roku 2000. Zacząłem grać z Remy’m, perkusistą w 1997 roku jednakże rok narodzin Illogicist to 2000. W 1997 byliśmy nastolatkami grającymi cały czas Iron Maiden hehe! Hmm w rzeczywistości, nawet teraz, nie jestem taki stary, mam dopiero 23 lata hehe.

Kto w największej mierze odpowiedzialny jest za kompozycje? Jak powstają szkielety i same utwory – coś na zasadzie jam session? Czy może macie inne sposoby? Zdradź nam swój sekret :))

Haha, jesteś zbyt ciekawy… powiedz mi jak się nazywasz to skontaktuje się z moimi tajnymi agentami w Polsce! :P Jednak poważnie. Do tej pory to ja byłem głównym kompozytorem w Illogicist ale mam nadzieję że Emilio i Diego pomogą mi bardziej przy następnym albumie. Nowe kawałki są zwykle komponowane zaczynając od riffów gitarowych, które mam w głowie. Staram się opracować część utworu z moim ponadnaturalnym mózgiem haha…następnie nagrywam to na komputer i programuje perkusję midi za pomocą sequencera i staram się rozwijać kawałek. Wtedy, kiedy jestem gotowy, wypalam płyty i wręczam je chłopakom z zespołu. Oni odnajdują się w tym w domu, po czym próbujemy je aranżować i grać wspólnie.

Patrząc z perspektywy czasu, mieliście jakieś sytuacje, których uniknięcie albo inne rozwiązanie było by lepsze dla zespołu niż to się potoczyło czy mieliście na tyle szczęścia że wszystko szło jak po maśle (wybacz to fantazyjne porównanie he he)? A może jakieś kryzysy?

Dobre porównanie tak przy okazji, hehe… nie mieliśmy przez te lata jakichś znacznych problemów poza zmianami składu ponieważ mieszkamy w małym mieście i nie ma tu zbyt wielu muzyków, którzy są w stanie grać nasz styl muzyczny. Dwóch członków odeszło z zespołu po nagraniu pierwszego demo, jeden po drugim demo aby potem dołączyć znowu na sesje nagraniowe „Subjected”. Sergio, nasz nowy perkusista, w zasadzie nie jest z Aosty, naszego miasta. Pochodzi on z Turynu odległego od nas o 100 km.

Zmieniając temat… który koncert w waszej karierze wspominacie najlepiej? Może zdarzyło się coś zabawnego albo odwrotnie – coś niezbyt miłego w czasie którejś trasy/koncertu, jakieś niespodzianki?

Nie mieliśmy okazji zagrania zbyt wielu koncertów w minionych latach z powodu problemów ze składem ale teraz mamy silny skład i zaczęliśmy grać dużo koncertów promujących „Subjected”. Myślę że jeden z naszych najlepszych koncertów odbył się w czerwcu, kiedy zagraliśmy jako support Dismember, tutaj we Włoszech. Po koncercie byliśmy naprawdę szczęśliwi i dość pijani i kontynuowaliśmy imprezę jeszcze całą noc, pijąc dobre wino i hałasując itd. a z rana musieliśmy wracać na nasz kemping, zabrać namioty i wracać do Aosty… dziewięciogodzinna podróż po nocy bez snu… było naprawdę ostro haha!

Jest taki zespół z którym byście pojechali w trasę bez zastanowienia jeśli by was zaprosił?

Po pierwsze to wogóle chcemy jeździć w trasy ale na tym się kończy hehe. Nasza wytwórnia nie ma zbyt wielkich możliwości by zorganizować nam koncerty w Europie. Crash Music jest z USA i ma tylko małe biuro tutaj w Europie. Staramy się sami umawiać koncerty ale szukamy agencji koncertowej w Europie. Trasa ze Sceptic i Necrophagist…byłoby nieźle :) Chciałbym mieć możliwość otwierania koncertu przed Death…ale to jest marzenie, które się już niestety nie spełni. :( Spoczywaj w spokoju Chuck.

Na waszej oficjalnej stronie widnieje link do rodzimej kapelki – Sceptic. Słyszeliście może którąś z ich płyt? Jeśli tak to jakie macie wrażenia?

Jak powiedziałem, naprawdę uwielbiam to co Sceptic zrobił na „Pathetic Being”, to jeden z moich ulubionych albumów death metalowych ostatnich lat i nie mogę się doczekać aż znajdę gdzieś „Unbeliever’s Script”. Chciałbym także bardzo zobaczyć ich na żywo, szczególnie razem z Illogicist hehe!

Jak się ma sprawa u nas to wiem a jak jest z życiem z metalu we Włoszech? Można wyżyć z grania technicznej muzyki czy bez stałego zatrudnienia się nie obejdzie?

Absolutnie nie. To zupełnie nie możliwe by z tego wyżyć. Nie uwierzysz ale nie otrzymaliśmy jeszcze ani jednego Euro z wytwórni za tą płytę a jedynie małą zaliczkę na nagrania. Granie koncertów nie jest tu łatwe poza tym nasz styl nie jest wart więcej niż 300 Euro, od 200 do 300 Euro… jeśli odliczysz od tego koszty podróży itd. jest to nie możliwe by z tego żyć. Wszyscy pracujemy. W tym wypadku, Sergio i ja mieliśmy szczęście bo oboje pracujemy w przemyśle muzycznym. On jest profesjonalnym perkusistą a ja inżynierem dźwięku, grafikiem i projektantem stron internetowych.

I tak na koniec, pytanie najbardziej standardowe z możliwych. Kim muzycy Illogicist się inspirują? A ogólnie jeśli chodzi o gatunki to w jakim metalu się obracacie? Może wykraczacie także gdzieś dalej? Ja np. na „Subjected” dosłuchałem się kilku podobieństw do kapeli Death.

Jasne, muszę przyznać że jestem wielkim fanem Death i muzyki Chucka Schuldinera. Inspiracje czerpię także z takich zespołów jak Atheist, Pestilence, Cynic, Theory In Practice, Watchtower, Spastic Ink, Iron Maiden i wielu, wielu innych. Słucham dużo muzyki. Od black metalu do muzyki klasycznej. Myślę także że inspirują mnie różne czynniki, które doskonalą mój styl grania i mój własny muzyczny język.

Dzięki za wywiad i gratuluje nagrania świetnego albumu!

Dziękuję i Tobie i całemu Warheim.org za wsparcie i ten naprawdę ciekawy i nie standardowy wywiad na który miło mi się odpowiadało. Mam nadzieję, że nasz album będzie wkrótce dostępny w waszym kraju a kto chce go kupić już teraz, może skontaktować się bezpośrednio ze mną poprzez naszą stronę www.illogicist.com To samo dotyczy jeśli ktoś chce by Illogicist wystąpił na jakimś koncercie czy festiwalu. Wielkie dzięki, stay metal!

Tagi:




the best of


video


facebook

menu