Haemorrhage (Hiszpania)

HAEMORRHAGE

Luisma (gitara / wokal), Hiszpania
www.haemorrhage.ht.st
Autor: Dr.O

HAEMORRHAGE – straszni grindgoreowcy z Hiszpanii. Tytułem krótkiego wstępu należą się chyba takie słowa. Jest to zespół reprezentujący czołówkę dzisiejszego anatomical grindcore. Mając za sobą tak udane wydawnictwa jak „Anatomical Inferno”, „Grume”, świetny „Morgue Sweet Home” a także ostatni split z Impaled sympatyczni hiszpańscy doktorzy nie powinni się obawiać o swą pozycję na scenie. O sprawach dotyczących DVD zespołu, szalonego image, koncertach oraz klawiszach w grindcore z Luismą dla Warheim Webzine rozmawiał Dr.O.

Haemorrhage

Witaj Luisma. Na samym początku chciałbym podziękować za to że mogłem przeprowadzić z Tobą ten wywiad.

Ja także dziękuję Tobie, że mogłem wyrazić moje opinie.

Pierwsze pytanie jakie chciałbym zadać odnosi się do DVD, które przygotowujecie. Kiedy będzie można je zdobyći co zostanie na nim zawarte??? Także chciałbym powiedzieć że cała sprawa z cenzurą jest naprawdę do dupy i na szczęscie u nas w Polsce nie ma takich problemów :)

DVD jest dostępne od 5 stycznia… Ostatecznie jest dozwolone od lat 18 i to jest smutne ale myślę że młodsze dzieciaki mogłyby je zdobyć gdyby chciały. Myślę że nie ma nic niebezpiecznego albo ekstremalnie obscenicznego w nim. DVD zawiera 3 wideoklipy do utworów z albumów „Morgue sweet home”. Następnie otrzymujesz 5 utworów na żywo nagranych podczas festiwalu With Full Force w 2002 roku. Są naprawdę profesjonalnie wykonane… Następnie włączyliśmy pełny koncert z 2002 roku i ostatecznie dodaliśmy także live videos z różnych tras i festiwali… więc są to utwory live od 1996 do 2002 roku. Nie zawarliśmy tutaj pełnych występów ale tylko po kilka utworów z każdego koncertu ponieważ myślimy że jest to o wiele śmieszniejsze i łatwiejsze do obejrzenia. Chcieliśmy także pokazać rozwój zespołu od czasu trasy Grind Over Europe do naszych ostatnich występów. Są tam także zdjęcia zespołu, biografia, etc… To naprawdę świetna rzecz do obejrzenia dla wszystkich haemo-fanów na świecie.

Następne pytanie odnosi się do waszego ostatniego wydawnictwa jakim jest split z Impaled. Kiedy rozmawiałem z Seanem z Impaled powiedział mi że jesteście jak bracia z ich zespołem. Jakie są twoje odczucia na temat nagrywania z innymi zespołami?? Także co myślisz o nagrywaniu splitów?? Ja uważam, że jest to pewnego rodzaju tradycja na scenie grindcore…

Tak, split z Impaled był dla nas specjalnym wydarzeniem… Utrzymywałem kontakt z Rossem i Seanem od lat i Ana kontaktowała się z ich bębniarzem. Mieliśmy naprawdę dobre stosunki, wspólną admirację i wszystkie te sprawy… więc planowaliśmy split już od dawna. Billy z Razorback zaoferował nam wydanie tego dzieła ale było strasznie dużo opóźnień… Ja nawet myślałem, że ten split się nigdy nie ukaże. To była naprawdę ciężka praca bo nie był to zwykły split. Była to ciężka praca ponieważ oba zespoły musiały pisać teksty oparte tym samym koncepcie (historyjce). Kontaktowałem się z Seanem bardzo często aby powiedzieć mu o każdych postępach w pisaniu utworów, tekstów, etc… Mieliśmy nawet taki pomysł żeby strona Impaled zaczynała z tym samym riffem, którym kończyła się strona Haemorrhage…ale to było tak trudne że nawet tego nie spróbowaliśmy ha ha. Zwykle uwielbiamy wydawać splity z innymi zespołami. Czasami znasz partnera z drugiej strony splitu…czasami nie ale zawsze jest to dobra okazja by dzielić twoją pracę z innymi zespołami.

Mówiąc o innych zespołach… jakie inne zespoły lubisz z dzisiejszej sceny grindcore, lub całej sceny metalowej?? Czy są zespoły które lubicie a graliście z nimi a także zespoły które lubicie ale nie było okazji do wspólnego dzielenia sceny??

Tak. graliśmy z większością naszych ulubionych zespołów: Exhumed, Regurgitate, Dead Infection, Sanitys Dawn, Agathocles, Pungent Stench, Dismember, Immolation, etc. Zespół z którym chciałbym teraz zagrać to Impaled, nie tylko dla muzyki. Chciałbym ich poznać osobiście.

Wasze teksty są zorientowane w kierunku tzw. „patologicznej drogi grindcore”… czy uważacie tworzenie muzyki za zabawę czy może macie coś ważnego do przekazania za pomocą waszej muzy ;)??

Nie uważam Haemorrhage za śmieszny „zespół”, ale naprawdę nie chcemy przekazać czystej przesłanki lub idei dla słuchaczy. Myślę, że to czysta rozrywka, fantasy…jak horror…odczuwasz przyjemność ze słucjania muzyki ale po przesłucaniu nie rodzą się w twojej głowie pomysły typu „zjedz trupa” lub coś w tym stylu…To wcale nie jest śmieszne. za naszą muzyką stoi coś pokręconego: cierpienie, śmierć, odraza…ale stykamy się z tymi problemami w codziennym życiu ale czasami śmiejemy się z tego.

Co jeszcze mnie interesuje to temat języka waszych tekstów. Dlaczego nie śpiewacie w waszym ojczystym języku?? Moja dziewczyna uczy się hiszpańskiego i myślę że miałbym niezły ubaw prosząc ją o przetłumaczenie takiego utworu jak Oozing Molten Gristle :) Znam taki zespół z Portugalii – Holocausto Canibal i oni śpiewają po portugalsku i myślę że to zajebista sprawa. Czy może chodzi o to że teksty w języku angielskim są zrozumiałe dla większej liczby odbiorców??

Kiedy zaczynaliśmy grać w Haemorrhage nawet nie myśleliśmy o możliwości spiewania po hiszpańsku. Wymowa i dźwięk słów nie pasuje moim zdaniem do muzyki…zdania po hiszpańsku są dłuższe…Zapytaj twoją dziewczynę o to! Co byś pomyślał gdybym nazwał ten utwór „Rezumando cartilago derretido”??? Myślę, że hiszpański to drugi język na świecie i wiemy także że ludzie nie zwracają uwagi na nasze teksty więc to nie jest powód… tylko z powodu fonetyki i ortografii.

Czy uważasz że teksty są tak samo ważne jak muzyka?

Tak, uważam że teksty są bardzo ważne. Mówię to ponieważ ja jestem odpowiedzialny za ich pisanie ha ha…

Chciałbym także zapytać czy nie jest trudno grać grindcore w takim kraju jak wasz??? Istniejecie na scenie od kilku dobrych lat. Czy teraz jest łatwiej żyć z grania??

Myślę, że granie grindcore’a jest trudne w każdym kraju ponieważ nie jest to muzyka mainstreamowa. Tutaj także problemem jest znalezienie muzyków zainteresowanych graniem takiej muzy. Głównym problemem jest to, że mieszkamy na jebanym południu Europy i musimy przejechać tysiące kilometrów aby zagrać w Niemczech, Holandii, Francji. To straszne gówno. Stąd jest tak daleko… W dzisiejszych czasach prawie niemożliwe jest utrzymywanie się z grania muzyki (nie obchodzi nas gatunek – rock, punk, pop…). Myślę, że są tony zespołów i większość z nich gra naprawdę zajebiście ale nie sprzedają albumów i firmy wydawnicze mają zły moment na inwestowanie w młode zespoły lub nowe style. My wiemy, że grind jest dla mniejszości ale wcale nas to nie zraża. Internet zabija muzykę ale my nie boimy się śmierci!

Od jak dawna grasz na gitarze?? Czy ktoś w zespole ma wyszktałcenie muzyczne?? Ja wciąż się uczę gry i mam nadzieję że pewnego dnia będę mógł grindować naprawdę zajebiście :)

Nasza gitarzystka ANA była w szkole muzycznej w klasie gitary i basista był tam także. Nasz bębniarz pobierał lekcje a ja jeśli się nie mylę nauczyłem się grać sam…Byłem w szkole muzycznej pewnego dnia i nienawidziłem tej gównianej muzyki.

Nagraliście od groma splitów, demówek i kilka pełnych wydawnictw. Które z waszych nagrań jest twoim ulubionym?? I który utwór jest tym ulubionym?? Wyjawię Ci moją opinię i powiem, że moja ulubiona płyta to „Morgue Sweet Home” a utwór to I’m a pathologist. Także uwielbiam tytułowy utwór z „Morgue Sweet Home” i klawisze słyszalne w refrenie są naprawdę zajebiste. Po prostu rządzą. Nie słyszałem klawiszy w żadnym grindcorze od czasów intra do Genital Grinder :)

Moja opinia o naszych wydawnictwach nie jest tak obiektywna ponieważ byłem częścią procesu tworzenia. Chodzi mi o to, że pewnie myślisz, że jeden album to gówno ale ja naprawdę dobrze bawiłem się w studiu i mam wspaniałe wspomnienia dotyczące go więc myślę, że ten album jest dobry. Myślę że „Morgue…” jest naprawdę kompletna i dobrze wykonana od początku do końca. Jest prawdopodobnie najlepsza, ale „Grume” jest także naprawdę dobra. Mój ulubiony utwór… hmmmm… nie wiem. Nie mogę wymienić tylko jednego. „I’m a pathologist” nie jest moim faworytem. Lubię bardziej ekstremalne utwory „Oozing molten gristle” jest naprawdę dobry albo „Mortuary Riot”. Użyliśmy klawiszy na naszym pierwszym i drugim albumie ale są tak wkomponowane w muzykę, że trudno je usłyszeć. W „Morgue Sweet Home” (utworze) nasz wokalista grał te dysharmoniczne nuty aby nadać utworowi schizofreniczny klimat. Rezultat jest rewelacyjny… blasty i pianino ha, ha…

Muszę także przyznać że wasz image zadziwia mnie. Macie takie zajebiste lekarskie uniformy :) I zwykle jesteście pokryci krwią. Ten motyw także rządzi. Ja także mam szpitalną maskę tlenową w szufladzie biurka czekającą na mój świt na scenie muzycznej :) Skąd bierzecie wszystkie rekwizyty??

Mieliśmy kilku przyjaciół pracujących w szpitalach i oni załatwiali dla nas cały stuff. Niektórzy fani dawali nam szaty i maski jako prezent. Przynosili je na nasze koncerty i z tego miejsca chcę jeszcze raz za nie podziękować. Najbardziej chorą drogą aby uzyskać rekwizyty było to gdy odbywałem służbę cywilną… Byłem w ambulansie i miałem zwyczaj kraść medyczny stuff ze szpitali :)

Jakie są wasze główne inspiracje przy pisaniu utworów? Jakieś zespoły, które pomogły stworzyć unikatowe brzmienie Haemorrhage?

Zespoły z przełomu lat 80 i 90. Carcass, Impetigo, Terrorizer, Necrony, General Surgery, Repulsion, etc.

Chciałbym także wiedzieć czy dużo jammujecie? A może siedzicie w domach, komponujecie i przynosicie to na próby? Jak wygląda proces powstawania utworów Haemorrhage?

Próby mamy tylko raz w tygodniu. W soboty albo w niedziele. Pracuję nad muzyką w domu. Potem idę na miejsce próby i uczę ich riffów i przerabiamy struktury utworów razem. Tak pracujemy.

Graliście kiedyś koncerty w Europie centralnej? Byłoby wspaniale zobaczyć was w Polsce. Kiedy w naszym kraju organizuje się koncerty są to zwykle gwiazdy takie jak Behemoth lub Vader albo koncerty supergrup typu Deep Purple i innych. Nie ma dużo zespołów grindowych w Polsce a ja jestem głodny koncertów grindowych także z zespołami z innych krajów… Czy jest na to lekarstwo doktorze??

Tak, istnieje lekarstwo! Potrzebujesz koncertu Dead Infection i Haemorrhage w Polsce i to bardzo szybko! Mamy nadzieję że zagramy tam niedługo. Graliśmy w Słowacji i w Czechach w marcu 1993 roku i byliśmy niedaleko Polski, tak mi się wydaje, ponieważ wielu polskich fanów pojawiło sie tam. To było chyba w Ostrawie, nie jestem pewien.

Chciałbym powiedzieć, że artwork wykonany przez Ciebie zadziwia mnie. Aż kurwa ciarki przechodzą. Czy kończyłeś jakąś szkołę plastyczną?? Mogę Cię nazwać europejskim Robem Zombie :) Co myślisz o jego artworkach??

Dzięki! Pobierałem lekcje sztuki jak byłem młodszy, ale były taaaaaaakie nudne. Stworzyłem takie gore’owe postacie tylko dla zabawy. Nie potrafię rysować poważnie: krajobrazów, gór etc… Nie wiem dużo o Robie Zombie. Widziałem tylko kilka wideoklipów…to wszystko. Muzyka nie jest dobra moim zdaniem. Czy on też jest malarzem??

Następne pytanie będzie związane w pewnym sensie z artworkami. Chciałbym poznać twoje inspiracje do rysowania tak chorych rzeczy. Czy lubisz filmy gore?? Jeśli tak to które zaliczysz do swoich ulubionych??

Tak, lubię horrory. Głównie klasyczne horrory/gore: Texas Chainsaw massacre, Braindead, Nekromantik, etc.

Podążając dalej ścieżką tematu gore chciałbym wiedzieć skąd wzieliście niektóre ze zdjęć których użyliście w przeszłości jako okładek, pomijając wasze własne artworki? Strony WWW?

Okładka „Emetic cult” jest to zdjęcie figury woskowej z muzeum w Holandii, okładkę „Grume” wykonaliśmy sami robiąc kolaż z różnych bebechów, okładka „Anatomical Inferno” została stworzona ze zdjęcia zrobionego w jakieś brazylijskiej kostnicy. Okładka „Morgue sweet home” została zaczerpnięta z internetu. To była jakaś strona o nawiedzonych ludziach. Na zdjęciu jest duch, ale użyłem go bo bardzo spodobał mi się dom…Mój brat Dani pokazał mi to zdjęcie ale nie pamiętam adresu strony z której to wziął.

Także czy preferujecie robić własne okładki? Na scenie grind jest taka tendencja żeby używać jakichś chorych zdjęć jako okładek. Czy podzielacie opinię Seana z Impaled że najlepszy sposób na wykonanie okładki, to zrobienie jej samemu??

Tak to zdecydowanie najlepszy sposób. Problem ze zdjęciami (gore) jest taki, że się po prostu nudzą albo istnieje wielkie prawdopodobieństwo ocenzurowania w Niemczech i innych krajach…najlepsza sprawa to robienie chorych okładek które nie wydają się chore… rozumiesz?? ha, ha

Ok teraz czas na ostatnie pytanie: co dalej?? Koncerty, nowe wydawnictwa?? Możesz uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej przyszłych planów Haemorrhage??

Tak, mamy zaplanowane kilka koncertów ale sprawdź naszą stronę internetową aby być w tej sprawie na bieżąco. Nasz największy projekt to nagranie nowego albumu i pracujemy już nad nowymi utworami. Mamy nadzieję że uda nam się go nagrać w październiku 2004 roku.

Dzięki za odpowiedź na te pytania. Stay sick and grind to the CORE!!!!

Dzięki bracie… stay sick!!!!!!!!!!!!!

Tagi:




the best of


video


facebook

menu