Esqarial (Polska)

ESQARIAL

Lud (bas) w imieniu swoim i Pająka (wokal / gitara), Polska
www.esqarial.com
Autor: Rimmön

Zespół ambitny, grający muzykę złożoną i techniczną. Od 98 roku serwujący nam dźwięki, mniej czy bardziej, wykraczające poza ramy gatunkowe. Kapela z której garściami można czerpać inspiracje i przebierać w złożonych strukturach kompozycyjnych. Pierwotnie na pytania miał odpowiedzieć Pająk (wokal, gitara) ale z powodu natłoku zajęć wyręczył go Lud (bas) i odpowiedział w imieniu swoim jak i Marka.

Esqarial

Wydaje mi się że nagrywając takie krążki jak „Inheritance” i teraz, „Klassika”, pokazujecie ludziom: „Jesteśmy zespołem dla ludzi z otwartym umysłem, którzy nie zamykają się wyłącznie w kręgu death metalu”. Jest coś w tym, Twoim zdaniem, czy raczej coś w stylu: „Poprzednie płyty były dla wybranych a Klassika jest uniwersalna” (hehe)?

Większość metalowej braci ma szerokie spektrum muzyczne i nikt nie robi z tego problemu, jeśli podobnie jak robią to inni słuchamy różnorodnej muzy dlaczego nie mielibyśmy tak grać? Zamknięcie się w jakiejś konwencji jest chore – że czegoś tam nie można zagrać, to samoograniczenie które powoduje że są zespoły, których kolejne płyty są mało rozpoznawalne i nudne. Mamy swój patent na granie – żadnych ograniczeń, dobre jest to co nam pasuje…

„Inheritance” pokazał nam nowe oblicze Esqarial a „Klassika” zupełnie je zmieniła. Co było powodem tej dwu-albumowej metamorfozy zespołu? (już na Inheritance obecne są wpływy heavy metalowe).

Nie tylko dwu, przecież Amorphous i Discoveries to też inne granie, chcemy zaskakiwać, być zespołem nieprzewidywalnym, szukać, odkrywać dla nas rzeczy nowe…

Opowiedz o zrodzeniu się pomysłu na gościnny udział Grzegorza Kupczyka na wydawnictwie „Klassika”. Czy już, kiedy pojawiły się pierwsze informacje o nowym dziecku Esqarial o pierwotnej nazwie „Caprice 666” mieliście w planach nagrać go z tym wokalistą?

Tak, inny głos w Esqarial to też nowe doświadczenie, Grzegorza zaproponował Mariusz Kmiołek a my postanowiliśmy wcześniej że chcemy nagrać płytkę z elementami muzy klasycznej i jego głos pasował do tego idealnie.

Powiedz szczerze, nie baliście się utraty fanów Esqarial’owego death metalu? Co prawda zyskaliście przy tym na pewno wielu nowych maniaków ale co z tymi ludźmi wielbiącymi death metal a heavy niekoniecznie?

Nie jesteśmy jakimś wielkim zespołem który ma fanów i których oddaniu coś zawdzięcza. Jesteśmy niezależni i zawsze robiliśmy to na co akurat mieliśmy ochotę. Mam nadzieje że znajdzie się paru ludzi którzy cenią nas właśnie za to… Poza tym Klasika nie jest płytą z heavy metalem bo np. Eye Of The Cyclone, El Fuego, Sleeping In The Flame, Moonlight Sonata nie mają nic wspólnego z heavy metalem… to miała być płyta jak już napisałem w której wykorzystamy fragmenty muzy klasycznej, a że wyszła akurat taką „delikatną”…. ;)

Z Twojego punktu widzenia, jakich inspiracji należy się doszukiwać, w poniekąd, nowym obliczu Esqarial?

Nie ma czegoś takiego jak nowe inspiracje… ja od zawsze kocham takie zespoły jak Accept, Saxon, Morbid Angel, Death i tak też gramy… Poza tym, utwory nie powstają z płyty na płytę, a są pisane „do szuflady” i wybierane na konkretną produkcje i tak jak to już kilka razy w kilku wywiadach napisałem w czasie kiedy graliśmy na próbach utwory z Klasyki powstawały utwory brutalne ale wylądowały w szufladzie… gdzie muszą swoje odleżeć jak te niektóre z klasyki. True Lies powstał na długo przed płytką Discoveries na której się też znalazł a Moonlight Sonata jest od niego starsza…

Jeśli mam być szczery to konwencja stricte heavy metalowa nie przemówiła do mnie tak dobrze jak świetny death w waszym wykonaniu. Tutaj chciałbym poruszyć temat dalszej metamorfozy Esqarial. Czy wizja zespołu dalej będzie zdążała ku heavy metalowi czy to już „ukoronowanie” projektu rozpoczętego (jak dla mnie przynajmniej;) na „Inheritance”?

Na pewno zrobimy coś zupełnie innego bo nie nagrywamy takich samych płyt – może przypierdolimy, a może coś z muzą ludową… mamy takie piosenki że oj dana ;)

Czy taki materiał jaki zawarliście na ostatnim dziele gra się na scenie równie dobrze jak poprzednie albumy? To że wokale zrobił Grzegorz Kupczyk musiało być dla Ciebie sporym odciążeniem gdyż mogłeś zająć się tylko gitarą. A może się mylę?

Bardzo dobrze, bo nie gramy tyle dźwięków w krótkim czasie co np. na „Amorphous” :) a nawet łatwiej bo mamy więcej czasu na strzelanie z gryfów, uśmiechy, spacery i inne wygibusy ;) Marek odkąd nie śpiewa, więcej chodzi po scenie i przeszkadza pozostałym :)

Pomijając fakt iż oprawy graficzne ostatnich płyt robiła ta sama osoba czyli Jacek Wiśniewski, to wydaje mi się także iż są one naturalnym ciągiem, że mają sporo wspólnego pod względem prezentacji konceptu. Tak swoją drogą, czy ogień widoczny na okładce „Inheritance” był kolejnym, poza coverem i zapalaniem pochodni w intrze, hołdem dla Jimiego Hendrixa?

Pomysły na okładki wychodzą z zespołu. Jacek składa to co mu wyślemy lub robi to co jest na naszym odręcznym projekcie. Okładkę do klasyki zrobiliśmy u mnie w domu po koncercie przy pomocy żubrówki i aparatu dołączanego do telefonu komórkowego… W intrze słychać trzaski towarzyszące odtwarzaniu płyty analogowej… nie miałeś gramofonu z Diory ;) [zaiste, nie miałem – dop. Rimmon]

Drążąc wątek, ciekawi mnie fakt dlaczego właśnie Jimi Hendrix? Dosyć oryginalne posunięcie i jakie wykonanie!

Nie takie oryginalne… ;) Jimi to człowiek jedyny w swoim gitarowym rodzaju, niepowtarzalny, genialny, takiego grajka już nigdy nie będzie (chyba że przyleci z marsa:) Zrobiliśmy to spontanicznie bo został Bartkowi czas po nagraniu bębnów i to on zaproponował.

Zauważyłem że Bartek jest nadwornym pisarzem Esqarial. Trzeba przyznać że wychodzi mu to całkiem nieźle. Zawsze jesteś zadowolony z tekstów, które pisze czy zdarza Ci się wprowadzać poprawki czy jakieś większe zmiany?

Pisanie tekstów to krzyż pański… wszyscy bardzo się cieszymy że zabrał się za to i nieźle mu wychodzi ;) Mnie nigdy nie obchodziło co facet ma do powiedzenia w tekście – wszyscy skupiamy się na muzie. Przyznam się że nie znam większości tekstów a zdarza mi się zapomnieć tytułów piosenek…

Nie wkurzało was nigdy, że tak powszechnie kiedyś przekręcano waszą nazwę na „Esquarial”?

Na początku tak, teraz jest już z tym lepiej :) nie muszę już wyjaśniać że to słowo nic nie znaczy i dlatego niema tego „u”.

Jak się ma Twoja kariera muzyczna? Esqarial jest jedynym Twoim projektem? Zaczęliście dosyć wcześniej więc chyba nie było zbyt wiele czasu by wcześniej „poszaleć”?

Kariera owszem, bo sprzedajemy tysiące płyt, gramy dziesiątki koncertów, zarabiamy na tym kupę szmalu… Marek gra w zespole Amorphous, który kultywuje starą szkołę nieczystego death metalu :) Zespół jest starszy od Esqarial, nie nagrywa, rzadko koncertuje, po prostu gra dla własnej i członków, przyjemności :)

Jakbyś miał rzucić nazwami kilku kapel na jakich się wychowałeś to co to by było? Stylistycznie zamykasz się w jakimś konkretnym kręgu metalowym czy wybiegasz jakoś dużo dalej?

Stoję w miejscu – ciągle to samo ACCEPT, Saxon, Coroner, Morbid Angel, VoiVod i tak już na pewno pozostanie… Nie trafiają do mnie nowości, są dobre zespoły ale ja już taki jestem stary drań ;)

Jak się przyjęła „Klassika” według waszych obserwacji? Dużo osób udało wam się zadziwić bądź zdziwić takim konceptem?

W sumie nikt nie napisał że jest do dupy. Zdziwienia nie było bo były wcześniej njusy… A ludzie już wiedzą, że jesteśmy nieprzewidywalni :)

A teraz 2 w 1 ;) Po pierwsze – co spowodowało przemianowanie albumu z „Caprice 666” na „Klassika”? A po drugie, czyżby Esqarial poszedł z biegiem czasu i także dołożył swoje do kultu „K”? (hehe) Przyznam że „Caprice 666” bardziej by mi się podobało ale nie pasowałoby chyba do obecnego konceptu :)

Potrzebny był tytuł na njusa a go nie mieliśmy. Mariusz chciał go już. I Marek błysnął tym kaprysem. Jak już doszliśmy do tytułu płytki który przychodzi zawsze na samym końcu stwierdziliśmy, że ten akurat najbardziej pasuje do tej muzyki.

A jak jest z waszą karierą poza granicami Polski? Co tam o was słychać poza krajem? Macie w planach wydanie „Klassiki” worldwide? :]

Karierą :) nie ma jej więc… Co o nas piszą to najlepiej sprawdzić wyszukiwarką, z wydaniem sprawy są w toku :)

Powiedz mi jeszcze na koniec skąd u Ciebie takie umiejętności manualne hehe. Nabyte poprzez lekcję bądź szkołę czy może wyuczone samodzielnie na przestrzeni x lat? Podziwiam łączenie wokalu z jednoczesną grą. Długo na to wszystko trzeba pracować?

Trzeba ćwiczyć systematycznie i słuchać gitarzystów którzy nienawidzą death metalu :) Marek nie chodził do żadnej szkoły, muzycznej oczywiście :) szlify dostał w zespole rockowym, lekcje i szkółki są bardzo dobre ale po jakimś czasie trzeba je olać i iść własną drogą…

Wielkie dzięki za wywiad, chcesz coś dorzucić na koniec?

Tradycyjnie podziękować i pozdrowić.

Tagi:




the best of


video


facebook

menu