Disparaged (Szwajcaria)

DISPARAGED

Tom (wokal / gitara), Szwajcaria
www.disparaged.ch
Autor: Rimmön

Jeśli chodzi o szwajcarską precyzję i dokładność to nie tylko pod względem wyrobu zegarków ten kraj ma swoje zasługi. Disparaged uderzył mocno i wręcz chirurgicznie prosto w wyniszczone dusze death metalowych maniax na całym świecie. Wypluł bezkompromisowy krążek o którym to (i nie tylko) porozmawiałem sobie z wokalistą / gitarzystą tej obiecującej formacji.

Disparaged

Opowiedz mi o zawartości waszego dema „Death Trap”. Czy ta muzyka bardzo odbiega od tego co zawarło się na waszym debiutanckim krążku?

„Overlust” jest zwyczajnie następnym krokiem. Zwykle wiele czasu zajmuje zespołowi znalezienie własnej drogi. Szczęśliwie, wiedzieliśmy od samego początku co nas interesuje i zamierzamy kroczyć tą ścieżką tak długo jak to tylko możliwe. Jednakże rozwój jest rzeczą, którą lubimy i nie chcemy zanudzić siebie i naszych fanów na śmierć. Staramy się więc ulepszać naszą muzykę na każdym kroku. „Deathtrap” był pierwszym krokiem i idziemy do przodu.

Muszę przyznać, że Disparaged to dość nietypowa nazwa dla zespołu (przynajmniej jak dla mnie hehe). Mógłbyś wyjaśnić dlaczego akurat ta nazwa?

Masz rację ale to dobra podstawa agresji co, jak chyba wszyscy się zgodzą, jest jedną z głównych rzeczy w ekstremalnej muzyce. Kiedyś nazywaliśmy się Near Death Experience (NDE) ale pomyśleliśmy, że jest to zbyt pospolita nazwa i zmieniliśmy ją na Disparaged co w pewnym sensie jest połączeniem wyrazów despair (rozpacz) i rage (gniew). Nazwa jest zbudowana z ponurych elementów życia.

Muszę przyznać (ponownie hehe), że graliście z wielkimi zespołami jak na kapelę, który wydał pierwszy materiał (Immolation, Slayer, Nile…). Czy nazwa Disparaged jest już rozpoznawana na scenie metalowej?

Nic z tych rzeczy. Jesteśmy świeżą krwią, przynajmniej jako Disparaged (wszyscy graliśmy wcześniej w znanych zespołach jak Silent Death i Sickening Gore). Jednak w Szwajcarii jesteśmy zespołem rozpoznawanym. Jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi, że mogliśmy otwierać koncerty przed takimi wielkimi zespołami jak Nile, Cradle Of Filth, Slayer, jednak nadal jesteśmy zespołem podziemnym.

Możesz nam streścić jak się poznaliście i doszliście do wniosku, że chcecie wspólnie grać death metal? Jak Disparaged stało się Disparaged?

Większość z nas grała death metal od późnych lat 80 więc znaliśmy dużo osób ze sceny i nie było tak trudno zebrać się razem za wyjątkiem perkusisty. Szwajcaria to mały kraj z małą liczbą death metalowych perkusistów, którzy potrafią wyciągnąć wszystko ze swojego instrumentu. Znalezienie takiej osoby zajęło nam trochę czasu. Był to powód dla którego „Deathtrap” zostało nagrane z automatem perkusyjnym. Nie mogliśmy się dogadać przynajmniej z 80% ludzi dlatego musieliśmy czekać ponad rok. Koniec końców jesteśmy szczęśliwi, że Heinz dołączył do zespołu i Disparaged ożył.

Nie wiem zbyt wiele o Szwajcarskiej scenie więc może zechciał byś nakreślić nam proporcje gatunkowe jakie występują w waszym kraju? Dużą macie konkurencję na death metalowym polu?

Poza Szwajcarią, ludzie znają tylko Celtic Frost, Coroner i Samael ale scena rozwija się prężnie i mamy wiele nowych zespołów w każdym metalowym kierunku. Wiele zagranicznych zespołów gra tu koncerty a te z reguły mają dobrą frekwencję więc nie mogę narzekać. Konkurencja na polu death metalu nie jest tak wielka ponieważ wiele zespołów, nawet w tym gatunku, wypracowało własny styl.

Prawdopodobnie najbardziej znanymi, szwajcarskimi zespołami są Celtic Frost i Samael. Co sądzicie o tych kapelach i muzyce jaką tworzyli bądź tworzą?

Uwielbiam Celtic Frost ponieważ death metalowe zespoły takie jak np. Obituary nie mogły by istnieć bez nich. Zaczęli oni coś naprawdę nowego i mieli jaja żeby dalej ewoluować mimo, że nie lubię wszystkiego co nagrali. Nie jestem aż tak w temacie Samael ale bardzo lubiłem Coroner. Głównie przez gitary. Wszyscy oni, zdecydowanie, pomogli szwajcarskiej muzyce metalowej jak i samej scenie.

Jeśli jesteśmy już przy kapelach – mógłbyś nakreślić nam obraz zainteresowań muzycznych członków Disparaged? W jakich gatunkach się obracacie i jakie zespoły są wam najbliższe?

Muszę Cię rozczarować ale w tym wypadku mogę mówić tylko za siebie. Dorastałem słuchając muzyki klasycznej i Elvisa. Kiedy miałem osiem lat, zacząłem słuchać Iron Maiden i muzyki metalowej. W wieku dwunastu lat moim ulubionym zespołem był Slayer a kiedy pojawił się death metal – odnalazłem moją życiową miłość. Death metal z Florydy sprawia, że moje serce skacze a członek staje (bez obaw, nie jestem gejem). Jednymi z najlepszymi zespołami wszechczasów stamtąd są dla mnie Death, Morbid Angel, Deicide i Cynic. Poza tym kocham jazz. Zewsząd można coś wybrać. Jednak nie każdy w tym zespole jest tak otwarty (hehe) jeśli wiesz o czym mówię.

Mógłbyś nam opowiedzieć o waszym scenicznym doświadczeniu? Orientacyjnie ile zagraliście już koncertów? Który był największy?

Graliśmy dużo fajnych koncertów ale niektóre były absolutnie beznadziejne. Nigdy nie zapomnimy naszego pierwszego koncertu podczas Z-7 Metal Battle gdzie to wszystko się zaczęło. Największy tłum, jak do tej pory, był podczas koncertu z Cradle Of Filth. Duży koncert graliśmy też podczas supportowania Morbid Angel. Trey jest niesamowitym gitarzystą. Nie zapomnimy także naszego pierwszego europejskiego koncertu ze szwedzkim Grave. Zawsze miło wspominamy te dni. W tym roku, jesteśmy dumni z okazji grania na Fuck The Commerce i na Party-san w Niemczech. To na pewno będzie wielkie wydarzenie dla nas.

Graliście taki koncert z którego jesteście wybitnie zadowoleni? A może taki, który był kompletną porażką z jakiegoś powodu?

Na początku graliśmy kilka koncertów o których wolałbym zapomnieć ale to normalne. Zawsze z czasem stajesz się lepszy i lepszy więc im więcej czasu mija, tym bardziej jesteś niezadowolony z minionych koncertów. Jednymi z najlepszych były te, na których, po raz pierwszy czuliśmy energię płynącą z tak wielkiego tłumu ludzi. To najlepsze uczucie, gdy energia wprost bije z muzyki. O to w tym chodzi. Death metal kopie po dupie.

Czyim pomysłem była okładka „Overlust”? Uważam, że doskonale oddaje ona nastrój płyty i komponuje się z waszą muzyką.

Cieszę się, że tak uważasz. Oryginalnie, to ja wyszedłem z pomysłem takich zębów. Razem z Sandro (grafikiem) wymyśliliśmy jak ma to wyglądać i takie są tego wyniki. Jednakże okładka sprawiła nam wiele problemów. Jakieś głupie palanty nie chciały jej publikować ze względu na tzw. podteksty seksualne i agresywną zawartość… haha stado głupich krasnali.

Skąd pochodzą intra zawarte na Overlust?

Wybraliśmy intra z kilku klasycznych horrorów takich jak „Evil Dead” czy „Texas Chainsaw Massacre” ale także z eksperymentalnego kina podziemnego. Niektóre natomiast, zrobiliśmy sami. Sample są ważnym elementem kompozycji dlatego używamy ich także przy występach na żywo. Wybieraliśmy je bardzo starannie. Musiały idealnie pasować, żeby odpowiednio ukierunkować wydźwięk utworu.

Z tego co wyczytałem, grałeś w zespole Azrael, który wydał dotąd jedną płytę. Chciałbym wiedzieć czy brałeś udział w nagrywaniu „There shall be no answer”? Wiesz może czy zespół ten jeszcze istnieje?

Przez 17 lat grałem w wielu różnych zespołach w Szwajcarii. Większość z nich było podziemnymi, death metalowymi kapelami. Azrael był najstarszy. Napisałem kilka utworów ale większość z nich była napisana przez T.Hades’a. Zespół ten już nie istnieje ale ostatnio spotkałem T.Hades’a i powiedział mi, że ma nowy zespół grający… crossover… Tak. Wiem co myślisz, też byłem zaskoczony.

Ostatnie pytanie dotyczące Azrael. Jakie były przyczyny Twojego odejścia z tego zespołu?

Jeśli mam być szczery – to przez ograniczenie muzyczne. Mam na myśli to, że niektórzy z nich byli tak kiepscy, że ciężko w to uwierzyć… ja natomiast chciałem grać techniczny metal więc musiałem założyć własny zespół Dissident. Nagraliśmy najbardziej podziemny album wszechczasów ponieważ prawie nikt o nim nie wie haha.

W jaką stronę Disparaged zamierza pójść na swoim drugim wydawnictwie? Będzie to podobny album czy szykujecie jakieś „niespodzianki”?

Prawdopodobnie pół na pół. Nagramy trochę typowych dla Disparaged kawałków ale też trochę poeksperymentujemy. Pewne jest, że będzie można przesłuchać całą płytę bez zanudzenia się na śmierć. Nienawidzę kiedy płyta zaczyna nudzić po dwóch dobrych kawałkach.

Chciałbym poruszyć kwestię waszego logo. Kojarzy mi się bardziej z jakąś muzyką elektroniczną bądź industrialnym metalem. Z drugiej strony jest to w pewnym sensie oryginalne i niepozorne połączenie. Dlaczego wasze logo wygląda dzisiaj w ten sposób?

Wiemy, że nie wygląda ono potężnie ale chodzi o głębię. Nie jesteśmy pozerskim zespołem death metalowym jeśli wiesz o czym mówię. Nie chciałem żeby to było kolejne nieczytelne, symetryczne logo jakich są miliony. Nawet jeśli trudno zaistnieć na scenie nie dostosowując się do panujących standardów wolimy żeby było jak jest.

Jeśli mielibyście nagrać cover, czyj i jaki utwór by to był? Planujecie taki zabieg w przyszłości?

Nie mam pojęcia, może coś Madonny. Żartuję. Nagraliśmy kiedyś cover Ozzy’ego jako żart ale brzmiał on całkiem nieźle. Myślę więc, że jeśli mielibyśmy zrobić cover, byłby to utwór nie death metalowy.

Swój nowy materiał planujecie także nagrać w Assburn Studio i wydać przez Assburn Productions? Opowiedz nam o tym miejscu jako, że nie mogłem znaleźć żadnych informacji na temat tego studio. To jest wasze własne studio?

Dokładnie tak. To studio Ralph’a i wszystko nagrywaliśmy właśnie w Assburn Studio. Wykonał on kawał świetnej roboty i uważajcie, bo nowy krążek będzie brzmiał piekielnie dobrze. Ralph nauczył się bardzo dużo o nagrywaniu i pierwsze testy wyszły bardzo dobrze.

Opowiedz nam jeszcze o warstwie lirycznej zawartej na „Overlust” i jesteś wolny he he

Jedyne co mogę powiedzieć to, że są to piosenki o złej stronie pożądania a prawdopodobnie możecie sobie wyobrazić (przynajmniej męska część) z czego zbudowana jest mroczna strona pożądania. Rzecz o seksie, która zmieniła się w coś bardzo złego i groźnego. Jak już wspominałem, mieliśmy problemy z cenzurą więc prościej było nie drukować tej sadystycznej kupy gówna…

Dziękuję za poświęcony mi czas i życzę nieprzerwanego podboju scen metalowych na całym świecie! Ostatnie słowo należy do Ciebie.

Wspierajcie pieprzony death metal. Jeśli wy nie będziecie to nikt nie będzie. Keep the metal spirit alive motherfuckers. We´re blood brothers. Pozdrowienia.

Tagi:




the best of


video


facebook

menu