Atrophia Red Sun (Polska)

ATROPHIA RED SUN

Covan (wokal), Polska
www.ars.metal.pl
Autor: Rimmön

ATROPHIA RED SUN… zakręcona logika i schiza XXI wieku. O wielu wątkach pobocznych i o tym jak trzeba być spaczonym by tworzyć taką muzykę rozmawiał Rimmon dla serwisu Warheim.org

Atrophia Red Sun

Słyszałem tu i ówdzie że wasz gitarzysta, Kastor, ma zagrać na nowej produkcji Lux Occulta. Ma on też swój udział w komponowaniu czy ma wyłącznie odegrać napisane partie?

Cześć! Jestem Janek i tez mam 12 lat. he,he….. ;-) Witam potencjalnych czytelników po drugiej stronie zatrutych ekranów. Nie wiem skąd to słyszałeś, ze Rafał ma brać w udział w tworzeniu nowego dzieła kultowego zespołu Lux Occulta ale jest to w pewnym stopniu prawda. Jak na razie wiem, że ma pomagać w kompozycjach nowego materiału oraz w jego nagraniu. Tylko tyle.

Czy „praca dorywcza” gitarzysty nie będzie kolidować z obowiązkami w ARS? I jak to będzie w przyszłości z koncertami (Lux Occulty dla ścisłości – o ile takie planują)?

He,he dobre pytanie. Sądze, ze nie. Rafał jest na tyle utalentowanym gitarzystą z głową pełną pomysłów i rewelacyjną pamięcią, że raczej nie będzie mu to sprawiało problemów. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądało z koncertami L O. Myślę , że to pytanie powinieneś zadać Jarosławowi S.

Na jakiej zasadzie powstaje muzyka i teksty w obozie ARS? Macie jakiś podział ról przy tworzeniu czy jest to jakaś wspólna biesiada czy może coś jeszcze innego?

Wszystko dotychczas było tworzone na zasadzie „jamm session” i totalnego chaosu. Każdy przychodził z jakimś pomysłem i tak tworzyły się struktury nowych kawałków. Czasami ktoś przynosił szkic / koncept numeru i wspólnie go obkładaliśmy naszymi pomysłami. Fajne jest to ,ze każdy z nas słucha czegoś innego i stad czasami wychodzą dziwne pomysły. Cześć z nich musieliśmy usunąć bo wyprzedzaliśmy czasami najnowsze nurty muzyczne he,he. W sumie to parę kawałków nie znalazło się na „Twisted Logic” gdyż stwierdziliśmy, że albo się zestarzały albo są jakieś kurwa nijakie”ś”. Na nowy album zmienimy troszkę nasza taktykę komponowania wyznaczyliśmy bowiem osobę Rafała na naszego „dyrygenta i kompozytora” coś na podobieństwo chóru „Słowiki”.

Możesz opowiedzieć po krótce jak przebiegały prace nad „Twisted Logic”? Czy obyło się bez większych problemów i ile ogólnie to wszystko zajęło czasu?

Oh… materiał na „Twisted logic” to przekrój kawałków, które robiliśmy na przełomie 2 – 3 lat. Oczywiście kawałki ulęgły w studio lub bezpośrednio przed nagraniem pewnym modyfikacja. Jak posłuchasz Demo 2001 oraz Demo 2002 i zestawisz je z tymi samymi numerami na „Twisted logic” to zauważysz kurewska różnice. Nowe numery, które znalazły się na „Twsited logic” to Code Wrod, Intoxication oraz Abstract. W sumie powstały tuz przed wejściem do studia i w studiu były kończone. Teraz czasami mamy problemy aby je odtworzyć na próbach he,he. Co do sedna twojego pytania to praca w studio była naprawdę ostra. Czasami siedzieliśmy po 20 h a Rafal nawet tam parę razy kimał pod stołem. Podziwiałem naszego realizatora Dominika Burzyma, który był jak terminator. Gość po prostu nie wychodził ze studia przez 2 miesiące. Na sam koniec wyglądał jak prehistoryczny człowiek z buszu. Bałem się go czasami bo cały zarósł i a z oczu ciskał obłęd. Największym problemem podczas nagrań „Twisted logic” był dojazd do studia oraz brak czystego alkoholu. Musieliśmy żłopać tylko browary z meskaliną. Sumując…. to samo nagranie zrobiliśmy w 2 tygodnie ale siedzenie nad brzmieniem, mastering oraz kosmetyka zajął nam już prawie miesiąc. Oczywiście były przerwy ale to tylko dla nas bo Dominik czuwał w studio non stop.

Mamy już luty, czyli jak widnieje na waszej oficjalnej stronie, rozpoczęły się już prace nad nowym albumem? Czy to rzeczywiście prawda czy chcecie doprowadzić fanów do obsesji że dniami i nocami będą czekać nowego dziecka ARS? ;)

Dziecko ARS jest w trakcie płodzenia. Poczekajcie jeszcze troszkę i proszę nie nastawiajcie się na jakieś mega hity lub kopie z „Twisted logic” . Jak na razie gramy pod siebie aby się dobrze bawić i dawać upust naszej agresji. Jeśli chcecie zakosztować namiastki tego co będzie na nowym materiale to zapraszam na nasze koncerty.

Odnośnie nowo-powstającej płyty… możesz uchylić rąbka tajemnicy czego możemy się spodziewać i w jak odległych terminach?

Nic nie powiem bo nie chce kogoś wystraszyć czy podniecić. Terminów wydania następnej płyty nie znam wiec nie będę was wprowadzał w błąd.

Mimo. że nie cały materiał na „Twisted Logic” jest nowy to zdajecie się nie próżnować (jak nie koncerty to praca nad nowym tworem). Jak udaje wam się godzić życie prywatne z graniem?

Uwierz mi, że jest to trudne. Kiedy kończysz 18 lat życie staje się jak pojebana gra. Trzeba odpowiadać za swoje czyny. Zapierdalać i tyrać by przeżyć dnia następnego. Bez kasy nie ma grania. Bez grania nie ma radości. Wszyscy w zespole uczymy się a cześć z nas dodatkowo pracuje aby zarobić na kieliszek chleba i utrzymać zespół. Nikt ci kasy za friko nie da! Każdy tylko czeka aby cię zrobić od tylca i pozbawić ostatniej „kromki wódki”. Chcąc się pokazać paru ludziom to tez trzeba wyłożyć kasę na choćby pierdolone znaczki, koperty czy Internet. Wszystko kosztuje a w szczególności granie w metalowym zespole.

Ciekawi mnie jak wygląda przykładowy set koncertowy ARS (bez bicia przyznaję się że Atrophie znam wyłącznie z od strony muzycznej – z wizualno/muzyczną troche gorzej;). Stawiacie na przekrój czy raczej na nowy materiał?

NIE peniaj stary nic nie straciłeś he,he. Do starych materiałów nie wracamy bo nam się znudził a na nasze szczęście jesteśmy mało znanym undergoundowym zespolikiem i nie musimy grywać dla setek fanów jakiś jebanych hitów z przeszłości. Gramy to co chcemy i na co mamy ochotę. A set to „Twisted logic” plus kowery Ministry ;-).

Jeszcze jedna rzecz, która mnie ciekawi, to to jak radzi sobie nowy basista z nowym materiałem? Zdążył się już ograć?

Pieczara czyli nasz mały „mashroom head”… jeszcze jest na warunkowym i jeszcze przechodzi przez etapy wtajemniczenia. Zobaczymy jak to będzie. Jak na razie trzeba będzie zmienić mu kasywe z Pieczary na „Fremena” bo ma oczy przebarwione melanżem he,he.

Nie uważasz, że coraz częściej, na scenie polskiej, tendencją staje się ewolucja zespołów w klimaty death metalowe? Jak wygląda ewolucja muzyczna ARS przez te wszystkie lata trwania zespołu?

Nic nie uważam bo mnie to raczej wali co się dzieje wokół muzycznej sceny. Pierdole trendy. Robię to na co mnie stać i na co mam ochotę i myślę, że reszta zespołu tez do tego tak podchodzi. Ewolucja ARS przez te jebane lata???? Zadajesz mi pytania jakbym był jakimś muzykiem fachowcem z bagażem doświadczeń. Na pytanie ewolucji może odpowie ci Darwin on robi fajnego zina o tybetańskim jazz metalu. ;-) Ja jestem tylko przeciętnym fanem ciężkiego grania.

A tak trochę z innej beczki… co sądzicie o dodaniu waszej płyty do pisma, które ma zarazem tylu fanów jak i przeciwników?

Ha,ha tylu fanów co przeciwników którzy i tak je kupują. Myślę, ze taka forma promocji przy obecnym stanie „metalu” jest najbardziej rozsądna. Czy jakiś fiut w wężowej skórce kupiłby naszą płytę gdyby była w sklepie za 40 lub 50 zeta? Ja bym nie kupił I tysiące osób by też tego nie zrobiło bo po prostu większość z nas nie ma kasy. A wiesz 27 zeta za pisemko w którym możesz poczytać o swoich małych bogach oraz dostajesz dwie płytki muzyczne, które maja kolorowe wkładki w cenie bardzo przystępnej to chyba jest to dobra oferta. Jeśli miąłbym do wyboru iść do sklepu i kupić CD ARS za 30 lub 40 dychy ze sklepowej polki to wole kupić bilet na jakiś koncert a płytkę przegrać sobie od kumpla albo napisać do zespołu by mi przesłała kopie za jakieś grosze. Mówię to jako przeciętny fan ciężkiego grania, którego tez nie stać na wszystkie oryginalne płyty ze sklepowej półki.

Rozważacie możliwość wydania nowego materiału znowu jako dodatek do pisma czy jednak wolelibyście pozostać w „cieniu”? (o ile jest taka możliwość bo szczerze przyznam że nie wiem na jakiej zasadzie dodawane są te wydawnictwa? Każde nowe czy tylko wybrane?).

To czy nasz materiał będzie dołączony do magazynu czy rozpowszechniany w sklepach mięsnych zależy już od wydawcy. Nasza rola skupia się na nagrywaniu i komponowaniu. Wiadomo, ze fajnie mieć kontrole nad wszystkim ale życie jest takie jakie jest nikt się ciebie nie pyta czy chcesz się urodzić czarnym czy białym. Czasami po prostu nie masz wpływu na pewne sprawy. Następne wydawnictwo będzie raczej podobne czyli będziemy dołączeni do magazynu T’E’A no chyba, ze stanie się jakiś cud i zostaniemy dołączeni do tygodnika Bravo Gay lub Wesoła Malwina …ha,ha.

A jak ma się sprawa inspiracji? Czy tak pokręcony zespół jak ARS wogóle z kogoś czerpie czy raczej sam dąży do ustalania nowych standardów hehe?

Inspiracja jest wszędzie! Na ulicy w domu , w kineskopie tv czy w podmiejskim pisuarze. Należy tylko otworzyć swój umysł i potrafić to jakoś wykorzystać. Staramy się tak właśnie robić. Nie chcemy zamykać się w skorupie jakiegoś jednego stylu muzycznego bo po prostu jest to ciut nudne.

Czy członkowie ARS posiadają jakieś projekty muzyczne na uboczu? A może przewidują coś takiego?

Paru z nas cos tam robi lub udziela sie w innych projektach. Rafał jak już sam wspomniałeś oddaje swój czas Lux Occulta ma tez jakiś Jazzowy projekcik ze znanym polskim artysta Jazzowym młodej generacji. Palker tez cos tam ma na oku. Ja z VX zabieramy się już od wieków do naszego małego elektronicznego projektu, który będzie hołdem w kierunku twórczości GGFH. Najgorszy jest brak czasu aby poświęcić się wszystkiemu a główna przyczyna jest robota z której mamy kasę aby włożyć cos do ust i opłacić komorne za salkę prób.

Ostatnie moje zapytanie dotyczyć będzie powiązań ideologicznych, a raczej filozofii życiowej jaką kieruje się Atrophia (jeśli jakąś wogóle się kieruje;)?

Jestem prostym chłopakiem. Chce tylko spokojnie przeżyć w tej dżungli.

Dzięki wielkie za wywiad i na koniec, tradycyjnie, Twoje ostatnie słowo:

Dzięki! Pozdrawiam wszystkich maniaków zakręconej muzyki! Bądźcie bardziej otwarci na inne formy sztuki oraz wspierajcie wasze lokalne zespoły! Do zobaczenia na koncertach!

Tagi:




the best of


video


facebook

menu