11 kwietnia 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

Parricide / Patologicum - Double Blast On Rocket Fuel 7"EPPARRICIDE / PATOLOGICUM

Double Blast On Rocket Fuel (2014) 7”EP

Polska, Deformeathing Production, Grindcore

Grindowe splity to crème de la crème splitów w muzyce ekstremalnej. To jakby się spotkać z kumplem i najebać do nieprzytomności. W przypadku winyla jest jeszcze lepiej. Każdy ma swoją stronę i nie ma pokrzywdzonych. Wyzbywamy się syndromu „skip, skip, skip” do następnej części. Jest jedynie brudna zabawa we flakach, bez popitki. W tym wypadku, oddano nam w ręce 6 strzałów. Każda kula trafia w sedno. Parricide składa swoje kompozycje w tempo lecz nie jest to koń wyścigowy. Z umiarkowaniem i wyczuciem podchodzi do tematu. Z pewną dozą nieśmiałości można by rzec. Nie oznacza to oczywiście żadnych ubytków w sile przekazu. Kałbell na sztorc i do przodu. Ciasne struktury i rasowa spłuczka, wprowadzają w trans.

Patalogicum jak nazwa wskazuje, to czysta patologia. Szybciej, wolniej i z chamskim rzygnięciem. Klimat trochę bardziej zróżnicowany z iście awangardowymi interludiami. Bardziej oczywisty jeśli chodzi o grindcore, można by rzec. Siła nośna jednak nie mniejsza i można się rozluźnić zrywając zębami tynk ze ścian. Szkoda, że materiał nieco starszy, przełożony z „Promo 2006” ale wstydu nie ma. Broni się skutecznie. (więcej…)


11 kwietnia 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

dishell-finalmattersDISHELL

Final Matters (2014) 7”EP

Polska, Deformeathing Production, D-Beat / Crust

Dishell pochodzi z Krakowa i para się graniem energetycznego hc-punka z wielce old-schoolowym zacięciem. Przypuszczam, że wybór winylowego nośnika na ten materiał nie był przypadkowy. Niesamowicie uwypukla on siarczysty klimat i przenosi nas wprost do piwnicy na punkowy gig. Muzyka jest brudna i powtarzalna. Powtarzalna lecz nie wtórna. Oferuje ciekawe doznania, nawet z poziomu swoistego laika gatunkowego. Wciągająca rytmika opiera się na doskonale wyprofilowanej perkusji, która jest kręgosłupem „Final Matters”. Gitary są raczej tłem i mają się ładnie podporządkować równie ważnemu – wokalowi. Muzyka prosta i dobitna. Nie sili się na ambicję bo ma uszczęśliwić każdego maniaka bezpośredniego przekazu. A dzięki swojemu rock’n’rollowemu podłożu, może trafić do nieco szerszego grona. Świetna rozrywka pod postacią czterech numerów z cover’em Celtic Frost na finiszu. Tak jak nic od tej muzyki nie wymagałem to tak samo nie mogę jej nic zarzucić. Równie kreatywna co rozwalanie ścian młotem ale daje równie dużo radości. (więcej…)


23 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

Damnation - Reborn...DAMNATION

Reborn… (2014) Reedycja

Polska, Witching Hour, Death Metal

Witching Hour od dawna robi wiele dobrego dla rodzimej sceny a reedycje jakich się ostatnio dopuszczają, robią dobrze wszystkim fanatykom polskiego death metalu. Debiut Damnation ma już 20 lat (ukazał się w 1995 roku za pośrednictwem Pagan Records). Konkretny wiek, który potrafi srogo zaburzyć odbiór materiału. „Reborn…” ma jedną wadę. Totalnie płaskie brzmienie, które wpływa negatywnie na siłę przekazu tego krążka. Przydałby się solidny remaster lecz z drugiej strony, zmieniłoby to oryginalny wydźwięk. Wiadomo jednak, że czasy łatwe nie były a w ręku trzymamy pomnik ku chwale starej szkoły death metalu. Damnation niszczy diabelskim klimatem. To jest najważniejszy element składowy ich muzyki. Wprawia w dziwny stan i próbuje nas za wszelką cenę wciągnąć w ten opętańczy nastrój. Zespół poszukuje i eksperymentuje na wszystkie możliwe sposoby. Zestawienie gitar z perkusją robi świetne wrażenie. Słychać, że te instrumenty ze sobą współpracują. Pozostawiają sobie pewne pole do popisu lecz na bieżąco monitorują swoje dalsze poczynania. Współpraca się rozwija a muzyka tętni życiem. Ma ten ludzki pierwiastek w którym słychać wolę walki i poszukiwania własnej drogi. Debiut daleki jest od pozornego chaosu, którym tchnie na pierwszy rzut ucha. (więcej…)


19 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

thaw-earthgroundTHAW

Earth Ground (2014)

Polska, Witching Hour, Experimental Black Metal

Thaw to machina niezwykła. Deus Ex Machina można by rzec. Ich muzyka z każdej strony wykracza poza ramy black metalu. Zacznijmy od tego, że epatuje siłą tsunami. Jest doskonałym przykładem wizualizacji długotrwałej erozji masywów górskich. Jest także zwiastunem psychodelicznej wizji końca świata. Opiera się ona na zagładzie ludzkości poprzez użycie broni chemicznej… Tak, moja wyobraźnia sięgnęła tak głęboko. Tak naprawdę, „Earth Ground” pozwoli Wam zwizualizować swoje najbardziej perwersyjne fantazje choć przypuszczam, że może wyzwolić także pozytywne emocje. Nie wiem, nie znam się. Z pewnością jednak jest to bardzo obrazowa muzyka, gęsto przeplatana „hałaśliwymi” eksperymentami. Thaw lubi zwolnić i skrzywić psychikę dziwnymi sprzężeniami, szumami i tym podobnymi zawiesinami nie metalowymi. Spieszę dodać, że są one niczym klamry, doskonale spinające kolejne kompozycje na tym materiale. Ładnie wpisują się w koncept i potęgują doznanie anihilacji. To już nie mord rytualny a masowa eksterminacja. Różne oblicza Thaw wspiera także formuła sludge metalu (vide doskonały „Soil”). Kompozycje rozwijają się powolnie i z gracją lecz nie są toporne. Są wręcz finezyjne w swym zaangażowaniu do wykluwania kolejnych motywów. (więcej…)


12 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Ocena MAX!, Recenzje

Embrional - The Devil InsideEMBRIONAL

The Devil Inside (2015)

Polska, Old Temple, Death Metal

Muzyka Embrional jest wyjątkowa. Z jednej strony brudna i totalnie podziemna a z drugiej, przemyślana i techniczna. Epatuje negatywną energią, która skumulowana w ośrodkach nerwowych potrafi przejąć kontrolę nad naszym ciałem. Rezultaty mogą być różne. Z pewnością nie będzie miło i przyjemnie. Kiedy oswoimy brzmienie, do naszych uszu zaczną dopływać, klimatycznie zróżnicowane, dźwięki. Trochę psychodeliczne, progresywne smaganie batogiem będzie przeplatało się z siarczystym okładaniem, brudnym kaloszem po twarzy. Te dźwięki znakomicie oddziaływają na wyobraźnię. Szczególnie w pierwszej połowie materiału. Inteligentne solówki nie noszą znamion przypadkowości (vide genialne solo w „Funeral March”). To samo tyczy się rwącego tempa, które przeplata się naprzemiennie z epickimi zwolnieniami. Zawsze mi się podobało w Embrional to, że jakby górnolotnej muzyki nie grali to mają podziemny pierwiastek. Mają to coś, co powoduje, że są bliscy słuchaczowi w tym co robią. Ogrom pracy jaki wykonuje perkusja na tym materiale jest zadziwiający. Wszystkie gitary są bardzo ładnie zaakcentowane a tam gdzie trzeba, wyciągnięte na pierwszy plan. Jest to bardzo niepozorny instrument w Embrional, który dysponuje niespożytą energią. (więcej…)


11 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Koncerty

deathtoall2015nKnock Out Productions wraz z klubami Progresja oraz B-90 przypominają, że ten tydzień zapowiada się niezwykle intensywnie dla wszystkich fanów metalu. Oprócz tego, że do Polski przyjedzie Black Label Society to zobaczymy także w akcji między innymi Overkill oraz Death To All!!!

Oto szczegóły tych wydarzeń:

Death To All (Kraków, Warszawa):
18:00 Drzwi
19:00 – 19:30 Loud Blast
19:50 – 20:30 Abysmal Dawn
21:00 – … DEATH

Death To All (Gdańsk):
18:00 Drzwi
18:30 – 19:00 Mass Insanity (small stage)
19:00 – 19:30 Loud Blast (main stage)
19:30 – 20:00 Thunderwar (small stage)
19:50 – 20:30 Abysmal Dawn (main stage)
20:30 – 21:00 Calm Hatchery (small stage)
21:00 – … DEATH (main)

Overkill (Gdańsk):
18:00 Drzwi
18:00 – 18:30 Repulsor (small stage)
18:30 – 19:00 Suborned (main stage)
19:15 – 19:45 Methedras (main stage)
19:45 – 20:15 War-Saw (small stage)
20:15 – 21:25 Sanctuary (main stage)
21:25 – 21:55 Rusted Brain (small stage)
21:55 – 23:20 Overkill (main stage)

Overkill (Katowice):
18:00 Drzwi
18:30 – 19:00 Suborned
19:15 – 19:45 Methedras
20:15 – 21:25 Sanctuary
21:55 – … OVERKILL

overkill2015n (więcej…)


8 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Video

16 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

au-dessus-stAU-DESSUS

Au-Dessus (2015)

Litwa, Godz Ov War / Third Eye Temple, Post Black Metal

Au-Dessus to minimalistyczna ekipa z Wilna, która konsekwentnie testuje siłę woli przetrwania. Zespół oferuje wrażenia na pograniczu autodestrukcyjnego bólu i nieskrępowanej przyjemności. „Au-Dessus” to socjopatyczna podróż do wnętrza człowieka, podana z wyczuciem i smakiem. W przypadku tego zespołu, określenie post black metal nabiera nowego wymiaru. To nie jest zwykła mutacja gatunku ale ich perfekcyjna symbioza. Przeplatają się nawzajem, nieustannie przez całe 35 minut. Prostota nie jedno ma imię lecz „Na Wierzchu” jest zawsze bogato ubrane w emocje. Black metalowa żmija przeistacza się w boa dusiciela aby pokazać potęgę w iście rock’n’rollowym stylu. Są tu tak chwytliwe momenty, że nieraz łapałem się na odruchach bezwarunkowych szczytowej części korpusu. Przebogata eksploatacja elementów blaszanych perkusji i nagminne zmiany tempa, powodują nieustanny atak ekstazy. Cały tył jest wypełniony, naturalnie brzmiącą perkusją, która na dodatek tworzy bardzo dynamiczny obraz tej nihilistycznej formy muzycznej. Negatywna energia jaka wylewa się z tego materiału jest wyjątkowo wciągającą. Oni zarażają dźwiękiem. Panowie mają talent do sadystycznego pieszczenia ośrodku słuchowego uważnych odbiorców. Każda najdrobniejsza zmiana rytmu czy formy jest doskonale zaakcentowana i wręcz wyrywa się z głośników (końcówka „V” niszczy). (więcej…)


13 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Triumvir Foul - An Oath of Blood and FireTRIUMVIR FOUL

An Oath of Blood and Fire (2015)

USA, Godz Ov War / Third Eye Temple, Death Metal

Triumvir Foul to wulgarny wyziew z jakichś, bliżej nieokreślonych czeluści. Od samego początku śmierdzi siarką i jest gęsty niczym smoła. Niekiedy nierówny ale z niesamowitym, podziemnym klimatem i surowym brzmieniem. No ale czy może być inaczej kiedy materiał wydaje GOW / TET? Triumvir Foul to nie jest muzyka dla gatunkowych purystów. Jest bród smród i siarka czyli wszystko czego prawdziwy masochista death metalowy potrzebuje do szczęścia. W kwestiach estetycznych to Amerykanie z powodzeniem mogą konkurować z obskurnymi hordami bm. Złowrogie, iście szatańskie pierdolnięcie w tempo. Cofnięty wokal dolatujący z pobliskiej pieczary i speed metalowa perkusja zagotują wasze wnętrzności. Są nawet nihilistyczne solówki, które spróbują przebić wam płuca. Swoją drogą, zespół tworzą członkowie Ash Borer i Urzeit więc zawirowania klimatyczne jakie generują są zupełnie zrozumiałe. (więcej…)


11 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal News, Polska