27 sierpnia 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

trauma_cravingforTRAUMA / OFFENCE

Craving For… / Holy Vermin (2015) 7”EP

Polska, Deformeathing Production, Death Metal

Split Trauma i Offence to dwa bezpośrednie strzały w potylicę. Kiedy Trauma oferuje bardziej ukierunkowane i kreatywne niszczenie to Offence jest nastawiony na bezpośrednie starcie.

„Craving for…” zaczyna się dziwnie. Wstęp jest iście power metalowy (szczególnie intro). Potem wchodzi melodyjna gitara, która też nieco zaskakuje ale do pojawienia się wokalu już bardziej schodzimy w stronę melodyjnego death/thrashu. Następnie wszystko wskakuje na „właściwe” tory. To bogata kompozycja w której, pomimo dużego doświadczenia zespołu, jest młodzieżowa iskra. Trauma nadal brzmi świeżo i dynamicznie. Z ciekawostek – „Craving For” to niepublikowana wcześniej, pozostałość z sesji na EP „Hamartia”.

Offence daje do pieca w sposób zrównoważony i intensywny. Jest to bardzo rytmiczna kompozycja, grana w tempo. Jest ono średnio szybkie z tendencją do zwolnień. Jeśli nastawiacie się na bezkompromisowy nakurw w oldskulowym wydaniu to Offence ma predyspozycje aby zadowolić Wasze gusta. Energetyczna solówka dopełnia całości. (więcej…)


25 sierpnia 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

Recenzja: In Twilight's Embrace - The Grim MuseIN TWILIGHT’S EMBRACE

The Grim Muse (2015)

Polska, Arachnophobia Records, Death Metal

In Twilight’s Embrace to poznańska ekipa, która istnieje już ładne 12 lat. Mimo to, pierwszy kontakt miałem z nimi podczas koncertu At The Gates w maju tego roku. Zakładam, że też wtedy został dogadany gościnny udział Tomasa Lindberga w tytułowym utworze nowej płyty. Zaczynając „od dupy strony” można powiedzieć, że zrobił dobrą robotę jednak Cyprian lepiej pasuje do charakteru zespołu, czyniąc go mniej „oczywistym”. Jego wokal jest bardziej charakterny i „black metalowy”. To samo tyczy się całego zespołu. ITE ma duży potencjał budowania wybornego klimatu. Chodzą naokoło tematu i wychodzi im to na dobre. Chcąc nie chcąc jest tu jednak wiele koneksji i szturchania melodyką. Są to bardzo chwytliwe melodie, które nie próbują za wszelką cenę zrobić nam dobrze. Są wyważone i dobrze komponują się z tą nieco „mroczniejszą” częścią „The Grim Muse”. Osobiście chciałbym aby zespół częściej stosował takie rozwinięcia jak w „Der Hellseher…” niż odbijał się szwedzkim echem jak w „A Wolf I Remain”. (więcej…)


4 lipca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

Coffinfish - I Am ProvidenceCOFFINFISH

I Am Providence (2015)

Polska, Unquiet Records, Sludge / Post Metal

Coffinfish to bardzo dziwne dźwięki. Klimatyczne i przytłaczające. Ostatnio nie mogę narzekać na niedobór podróży w zapomniane rejony, emocji bliżej nieokreślonych bądź dołujących. To jeden z tych enigmatycznych projektów, które grają złożoną muzykę spod znaku sludge / post. Poza tym niewiele o nich wiadomo. Według opisu zespołu, ich styl opiera się na opowieściach „weird fiction”, tajemnicach oceanów, kosmosu i ludzkiego umysłu. W wielkim skrócie jest to idealny opis bo klimat można podpiąć pod każdy z tych tematów jednak ciężko ocenić warstwę liryczną choćby w minimalnym stopniu. Zespół nie udostępnia tekstów więc poza stwierdzeniem, że Piotr Zając z należytą dokładnością wydziera ryja w rytm gitarowych molestacji, ciężko powiedzieć coś więcej. Trochę hardcore’owo ale to nie szkodzi. Zresztą to nie jest zespół liryczny. On rozwija i kształtuje muzykę wedle swojego widzimisię. Potrafi zionąć i kaleczyć ale potrafi także wypłynąć na „Tool’owe oceany swobody i przestrzeni”. Wizualizuję sobie ich w odcieniach szarości. Krążek jest bardzo spójny. Brak tu niemrawego błądzenia po bagnach. Dynamika to może niewłaściwe określenie, lecz z pewnością można stwierdzić, iż nie stoją w miejscu. Wydeptują własną ścieżkę do celu. (więcej…)


29 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

morodh-theworldMORODH

The World Of Retribution (2014)

Rosja, Witching Hour, Doom / Black Metal

Muszę przyznać, że nie spodziewałem się czegoś takiego po tej płycie. Okładka nie sugeruje zawartości oraz jakoś nie nasuwa na myśl, kraju pochodzenia. Można nawet powiedzieć, że Rosjanie trochę mnie zaskoczyli ale to może dlatego, że nie jestem zbyt ogarnięty w ich scenie. Mówiąc najprościej, Morodh to taka bardziej black metalowa wersja wczesnego My Dying Bride. Mogło im to wyjść tylko na dobre i zaiste wiele dobrego można tu zaznać. Na ogół grają szybciej lecz kompozycje rozwijają powoli i z należytym pietyzmem. Nie ma nagłych zwrotów akcji czy wyścigu do celu. „The World Of Retribution” to bardzo przestrzenny materiał. Pozostawiony areał zapełnia się powoli acz konsekwentnie szarą masą ludzi bezwiednie ciągnących do światła. To nie jest muzyka optymistyczna ani lekkostrawna. Owszem nie jest wysoce złożona lecz ulotna i wysublimowana. W oczy kują prostoliniowe i zwyczajnie, słabe teksty. Są bezpośrednie i bardzo nie sugestywne. Przy tak fajnie rozciągniętej muzyce, aż szkoda tych krajobrazów swobodnej interpretacji. Trochę jakby mieszkać u podnóża góry i nigdy nie wejść na szczyt. Niby można z tym żyć ale trochę żal. Mocną stroną Rosjan jest z pewnością budowanie melodii w tle. A tło ładnie komponuje się z frontem i tu już wyobraźni im nie zabrakło. Wsłuchiwanie się i obcowanie z kolejnymi melodiami daje pewną satysfakcję. (więcej…)


29 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

kultmogilKULT MOGIL

Demo 2015

Polska, Self-released, Death Metal

Kult Mogił pochodzi z Tarnowa i gra obskurny death metal. Wulgarny i często powolny niczym walec. Jest przy tym doskonale zorganizowany i wciągający. Jest to stricte podziemne uderzenie. Bawi się ze słuchaczem, wprowadzając go we wspaniale, zatęchły klimat. Daleko mu do powielania standardów. Buduje wokół siebie otoczkę mistycyzmu i niedopowiedzenia. Właściwie już od pierwszego przesłuchania coś „zaskoczyło”. Zespół bardzo inteligentnie wplata gitarę solową w swoje kompozycje – vide końcówka „Attired in Rags”. Udowadnia, że nie jest to pierwszy lepszy hord niewiadomego pochodzenia, choć udowadniać nic nie musi. Jest idea i co ważniejsze, jej realizacja jest niezwykle udana. Są ambicje i obsceniczny wydźwięk. Zjadliwe w całości. Gdyby jeszcze dodać polskie akcenty to było by wybornie. Gitary w tle, bardzo progresywnie kształtują rzeczywistość. Perkusja robi systematyczne „dobitki”, które wzmacniają przekaz i podkreślają charakter zespołu. Kult Mogił skłania słuchacza do atawistycznych zachowań. Wysublimowana sztuka niszczenia w podziemnym wydaniu ma się bardzo dobrze. Muliste brzmienie i grobowy wokal dodają swoje trzy grosze. Poza tym, że początek „Dearly Departed” jest nieco bezpłodny to dalej jest już zacnie. Dzieje się dużo jak na 16 minut. Panowie zaostrzyli mój apetyt na pełny materiał. Polecam. (więcej…)


10 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

Kehlvin / Fleshworld - To Deny Everything that's Mundane (split)KEHLVIN / FLESHWORLD

To Deny Everything that’s Mundane (2015) Split

Szwajcaria / Polska, Unquiet Records / Division Records, Post Metal / Sludge

“Hello darkness, my old friend…” tak powinien zaczynać się ten split. Oczywiście jedynie od strony lirycznej. Wpadłem w czarną dziurę. Lewituję pomiędzy chaosem a przytłaczającym bezkresem. Dźwięki popychają mnie na przód lecz nie potrafię odnaleźć drogi powrotnej. Zewsząd pełno masochistycznych bodźców i nastrajania się na samozagładę. Muzyka obu kapel jest bardzo obrazowa. Raczej nie należy do optymistycznych ale też nie dołuje. Niesie ze sobą konkretną dawkę energii. Prze-Moc psychofizyczna w bardzo solidnym wydaniu. Brzmienie jest bardzo spójne. Lekko stłumione z uwydatnionym „dołem”. Podkreśla charakter splitu.
(więcej…)


2 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Solefald - World Metal. Kosmopolis Sud.SOLEFALD

World Metal. Kosmopolis Sud (2015)

Norwegia, Indie Recordings, Avantgarde Metal

Solefald jest jednym z niewielu zespołów, które rzeczywiście zapracowały na określanie mianem „avantgarde”. Pierwsze przesłuchanie „World Metal…” może przyprawić o zawrót głowy. Wyjątkowo podłe wstępy do właściwie każdej kompozycji robią słabe wrażenie. To co się dzieje potem to jednak inna bajka. Zespół zauważalnie czerpie inspiracje z innych, nie metalowych, gatunków. Jest to oczywiste i wcale się z tym nie kryją. Wstawki jak pseudo dubstepowa elektronika, nie podnoszą mnie zanadto na duchu lecz myślę, że Solefald ma wyjebane na opinie i z czystym sumieniem nagrał eklektyczną płytę z której nie wiele wynika. Poza tym, że na pewno zespół miał ubaw podczas komponowania i rejestrowania. Momentami skłoniłbym się do opinii, że jest to improwizacja szalonego geniusza, który z mlekiem matki wyssał wielogatunkową uniwersalność. Pytanie tylko do kogo skierowany jest ten materiał? Trochę jakby do wszystkich i nikogo zarazem. To tak jakby bardzo średnie pomysły ubrać w technicznie doskonały instrumentalizm. W zamyśle to miała być chyba jakaś przedziwna podróż po świecie z tymże nie jestem pewien czy na pewno chodziło o świat metalu. Jakaś pokrętna logika pokierowała Norwegami. Genialne refreny z „Future Universal Histories” przeplatają się z groteskowymi melodiami „Bububu Bad Beuys”. (więcej…)


1 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal News, Polska

25lat-parricideNa urodzinowym festiwalu zagra 6 kapel parających się ciężkim graniem. Liczymy na dobrą zabawę pod sceną i uśmiechnięte twarze. Impreza jest szczególna, a koncerty kapel to tylko pretekst do zapędzenia w jedno miejsce jak największej liczby znajomych. PRZYBYWAJCIE. 

20 czerwca 2015 (sobota)
Atmosfera Cafe
ul. Kopernika 8
Chełm
otwarcie bram – godzina 18.00
wjazd – 20 zł

PARRICIDE (Chełm) – ćwierć wieku na scenie, miejscowe chłopaki, muza to death metal z elementami grind core.
www.facebook.com/Parricidepl

EPITOME (Rzeszów) – ponad 20 lat na scenie, będzie krwisto, gore grind.
www.facebook.com/epitome.goregrindpoland

CLIMATE (Chełm) – kolejni miejscowi weterani, ponad 20 lat grania, muza to death metal
www.facebook.com/climatepl

SPHERE (Warszawa) – death metalowa maszyna do mordowania, technika, szybkość i brutalność.
www.facebook.com/damnedSphere

ULCER (Lublin) – death metal po szwedzku, ciężar, melodia, klimat.
www.facebook.com/Ulcerdeathmetal 

UNBORN SUFFER (Bydgoszcz) – death metalowe tornado z naleciałościami grind. Szybkość, brutalność i świnie.
www.facebook.com/UnbornSuffer (więcej…)


1 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

the-dead-goats-dont-go-in-the-tombTHE DEAD GOATS

Don’t Go In The Tomb (2015)

Polska, Arachnophobia Records, Death Metal

Ręka, noga, mózg na ścianie! Najs. Szwedzki nakurw sypie piachem po oczach. Właściwie to nie piach. To żwir, który kaleczy twarz, o! Martwe Kozy się w tańcu nie pierdolą więc jeśli chodzi o przekaz to w grę wchodzi jedynie bezpośrednie starcie. Prosto i skutecznie docierają do rock’n’rollowej podświadomości każdego, zdeprawowanego odbiorcy. Na próżno doszukiwać się tu jakiejś wyuzdanej ideologii. Energetyczne parcie do przodu z przyłączem gazowym. Wystarczy nabyć zapałki a wrażenia będą niezapomniane. Brzmienie bardzo w klimacie, którym inspiruje się zespół. Soczysty przester dominuje materiał. Bas ma także swoje 5 minut, wygrywając solo w ramach hipertonicznych przestojów. Perkusja jest lekko wycofana lecz nie bierze jeńców. Dobija w tempo niczym pistolet do gwoździ. Jej założeniem nie jest odwracanie uwagi od pierwszego planu a intensywne wypełnianie tła. Sprawdza się w tym zadaniu doskonale. Witamy w latach ‘90 drodzy Państwo. Można tu nawet doszukać się melodii. Materiał jest krótki i mało subtelny. Raczej dla koneserów takiej sztuki. Nie zaprawionych może ta surowizna przytłoczyć i zniechęcić. (więcej…)


1 czerwca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal Stream