20 października 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Wywiady

Mastabah powraca po 4 latach ciszy z konkretnym ciosem w potylicę. „I Hate You” to krążek wciągający i zwiastującą nową jakość gdańskiej ekipy. Raźno idący w stronę muzyki technicznej ale i klimatycznej. O tym, dokąd zmierza zespół możecie się dowiedzieć od głównej siły sprawczej Mastabah czyli Goro.

mastabah
(więcej…)


8 października 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

theatlasmoth-oldbelieverTHE ATLAS MOTH

The Old Believer (2014)

USA, Profound Lore Records, Sludge / Doom Metal

“The Old Believer – usłyszeć ciemność” Tym przewrotnym tytułem pozwoliłem sobie zacząć wędrówkę w swojej wyobraźni po kontakcie z tym pełnym dewastacji, krążkiem. Od dawna miałem pragnienie na coś ociężałego, co sponiewiera moje zmysły i z ratunkiem przybyli amerykanie (kto by pomyślał…). Pierwsze i nieustające wrażenie jakie miałem po kontakcie z tym materiałem to niesamowity oddech podziemia! Nie tylko podziemia ale i zamierzchłych czasów. „The Old Believer” brzmi jak dziecko Paradise Lost i My Dying Bride cofając się do czasów “Lost Paradise” i „As The Flowers Withers”. Poza wszelkimi podobieństwami, ci panowie niosą ze sobą wielką dawkę swobody i emocjonalnego anturażu. Poruszają się w gatunku bardzo płynnie i lekko, nawet wtedy gdy miażdżą kolana. Należy ich przy tym pochwalić za brak nowoczesnych uniesień i młodzieżowych dodatków. Rezygnacja z zastrzyku teraźniejszości wyszła temu krążkowi na dobre. Może jedynie okładka kłóci się z moją ideologią ale trudno. Chyba właśnie ze względu na stylistykę, rzuciła mi się w oczy więc swoje zadanie spełniła. (więcej…)


8 października 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Video

6 października 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Koncerty

knockout-logoKnock Out Productions zaprasza na koncerty, które odbędą sie w tym tygodniu. Każdy z tych zespołów reprezentuje inne podejście do mocnego grania jednocześnie zachowując wspólną cechę: jakość. Koniecznie zachęcamy do sprawdzenia następujących wydarzeń.:

Behemoth + Tribulation, Merkabah, Mord’a Stigmata – 8 oraz 9 października Kraków @ Fabryka

http://knockoutprod.net/site/koncert/behemoth-tribulation-merkabah-morda-stigmata
http://knockoutprod.net/site/koncert/behemoth-tribulation-merkabah-morda-stigmata-0

Animals As Leaders, Tesseract, Navene K – 9 października Warszawa @ Proxima, 10 października Kraków @ Fabryka

http://knockoutprod.net/site/koncert/animals-leaders-tesseract-support
http://knockoutprod.net/site/koncert/animals-leaders-tesseract-support-0

Enter Shikari, Roam, Shell Beach – 9 października Kraków @ Kwadrat

http://knockoutprod.net/site/koncert/enter-shikari-shell-beatch-roam
(więcej…)


3 października 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Nevaloth - The AntagonistNEVALOTH

The Antagonist (2013)

Słowacja, Self-released, Black Metal

Nazwa Nevaloth kojarzy mi się bardzo dziwnie. Trochę jak połączenie Tolkiena z Harry Potterem ale mniejsza o moje osobiste odczucia. W rzeczywistości oznacza ona z hebrajskiego: „niewierzących”, „heretyków” itp… Jak wiadomo, najważniejsza jest muzyka więc do rzeczy. W tej materii dzieje się znacznie lepiej. Przede wszystkim jest klimat, który w połączeniu z bardzo nowoczesną stylistyką daje wymierne efekty. Potężne brzmienie, nadaje technicznym elementom, należyty wydźwięk. Materiał jest tak zróżnicowany co i rozbudowany. Często zwalnia i powolnie dawkuje napięcie aby przyspieszyć niczym kuc zerwany z łańcucha. Tak na poważnie to Panowie tworzą bardzo wyrazisty koncept, który broni się jako całość lecz niezbyt potrafi funkcjonować we fragmentach. Jego siłą jest energia oraz instrumentalna ekwilibrystyka na której się opiera. Co istotne, nie czyni ona Nevaloth zespołem miękkim czy mało wiarygodnym. Wręcz odwrotnie. Spójność i wielowątkowe kompozycje nadają mu charakteru. Pokłady psychodeli są tu pewnym radykalnym odstępstwem lecz nieźle wpasowują się w mętny nastrój. Spora dawka fortepianowego nalotu tworzy pewnego rodzaju kakofonię. Rozmija się z gitarami ale takie absurdalne zestawienie przywodzi na myśl apokaliptyczny teatr. Sztukę o końcu świata. (więcej…)


30 września 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

screamindarknessSCREAM IN DARKNESS

Час кровавых причастий (2014)

Rosja, Self-released, Melodic Death Metal

Scream In Darkness to już nie młoda kapela, która ma na swoim koncie dwa pełne materiały. „Godzina sakramentu krwi” to trójka, która jest często dla wielu najważniejsza czy wręcz przełomowa. Zespół ma już względnie określony styl i odpowiednie doświadczenie aby nagrać materiał wysokiej próby. Pozostaje już tylko kwestia realizacji muzycznych celów i wyznaczenie nowej jakości. Tutaj zmiany nastąpiły przede wszystkim na polu produkcji. Materiał brzmi ciężko i selektywnie. Można mieć zastrzeżenia do suchej perkusji ale można na to przymknąć oko – wedle uznania. Zespół postanowił włączyć do swojej muzyki elementy industrialne i black metalowe. Nie odbiło się to jednak jakimś większym echem. Trochę jakby do koktajlu truskawkowego dodać łyżkę cukru. Nie wiele wnosi do smaku no ale jest. Trójka nie jest tak oczywista jeśli chodzi o gatunek i to może dobrze lecz z drugiej strony stała się mniej wyrazista. Znajdziemy tu kilka riffów i rytmikę znaną ze Skandynawii lecz nie ma tego przesadnie dużo. Do tego dołożono kilka sampli, którym wtóruje sekcja rytmiczna. Nic wciągającego, ot taka zbędna przeszkadzajka. Nic nie wnosi do konceptu ani nie tworzy drugiego dna. Takich elementów jest tu sporo. Jedynie black’owe wokale jakoś sobie radzą w tym środowisku i integrują się z muzyką. Z początku są dość irytujące lecz im dalej w las… (więcej…)


30 września 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Video

24 września 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

abusivenessABUSIVENESS

Bramy Nawii (2014)

Polska, Arachnophobia Records, Black Metal

Przyznam szczerze, że zaskoczył mnie poziom nowego materiału Abusiveness. Nie spodziewałem się tak złożonego i momentami, technicznego black metalu. Szaleństwo bije z tego krążka. Wyśmienita dynamika wpływa na pozytywny odbiór a tak dobrze zagrany w tempo black jest rzadkością na naszej scenie. Co istotne, rozmach tego materiału nie wpływa sztucznie na jego odbiór. Krążek płynie naturalnie do przodu. Co prawda od mojego ostatniego kontaktu z zespołem minęło już 7 lat („Trioditis” jakoś mnie ominęło) niemniej jednak cieszę się że Panowie tak dobrze wykorzystali ten czas na rozwinięcie swojej muzyki. Odbiegli tym samym od tradycyjnych wzorców black metalowych. Pozostali jednak przy ojczystym języku co niesamowicie mnie cieszy i wzmacnia siłę przekazu. Poza tym, sprawia że krążek jest bardziej swobodny i łatwiej przyswajalny. Zastosowano także wiele okazjonalnych smaczków w formie okrzyków czy powtórzeń. Muszę także przyznać, że wokale Mścisława na ”Bramy Nawii” powodują mimowolny uśmiech na mej twarzy a głowa podryguje w geście porozumiewawczym. Ich zaletą jest zróżnicowanie i forma jaką obierają. Są doskonale ujednolicone a głównym łącznikiem jest złowrogie nastawienie. Czy to pod postacią czystszych zwrotek czy groźniejszych akcentów – trzymają wysoki poziom ale przede wszystkim są interesujące. Doskonale korespondują z muzyką i pozwalają na odważne wizualizacje. (więcej…)