20 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal Stream

Nowe wydawnictwo Cloudkicker do posłuchania! (1 grudnia 2014)


17 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal News, Polska

Embrional-Semen-Turkowski

Dwa lata po znakomicie przyjętym albumie Absolutely Anti-Human Behaviors, Śląska maszyna burząca EMBRIONAL powraca w odświeżonym składzie, prezentując kolejną pełnowymiarową płytę zatytułowaną The Devil Inside. Ścieżka dźwiękowa dla Waszych najgorszych koszmarów będzie miała oficjalną premierę 28.02.2015 za sprawą bezprecedensowej kooperacji czterech wytwórni, firmujących materiał na odrębnych nośnikach – Old Temple (CD), Hellthrasher Productions (LP), Godz Ov War & Third Eye Temple (MC oraz limitowany CD). Ponadto album będzie dostępny w wersji digital.

Dwanaście premierowych utworów stanowiących zawartość The Devil Inside to jeszcze bardziej plugawe, bluźniercze Death Metalowe oblicze zespołu, precyzyjnie wymierzone we wszystkie świętości ziemskiego padołu. Schizoidalny dźwiękowy horror, ciężki i brutalny, technicznie wysmakowany, ale nadal pełen atmosfery obcowania z nienazwanym złem, gdzie niszczące blasty mieszają się z hipnotycznymi zwolnieniami i nieszablonowymi rozwiązaniami rytmicznymi, wrzask z szeptem i jękami potępionych, a chore harmonie z całą spuścizną death metalowej tradycji. (więcej…)


17 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal News, Polska

musick_1404Grudzień za grudniem – Nihil, charyzmatyczny lider ojców chrzestnych nekro-folku, katowickiej Furii, zdobi okładkę najnowszego numeru Musick Magazine. Obok długiej (!) rozmowy z Furią, głównym tematem nowego numeru jest szwedzka grupa At The Gates, której nowa płyta zdominowała podsumowania mijającego roku we wszystkich szanujących się branżowych mediach na świecie. Polecamy również świetną rozmowę Tomasza Krajewskiego z Romanem Kostrzewskim, w której lider K&R mówi jak było i jak jest w „kaciorskim” obozie.

Wisienką na torcie bieżącego numeru jest duży i wnikliwy wywiad z Godflesh. Ponadto Gary Holt w rozbrajający sposób przyznaje, że Exodus gra „Barbecue Goat Metal”, Meshuggah przekonują, że nie silą się na ekscentryzm, a Robb Flynn cieszy się jak nastolatek z nowej płyty Machine Head.

Rozmawiamy również z: Mysticum, Primordial, Khold, Cavalera Conspiracy, Rome, Devinem Townsendem, Bloodbath, Necrophagią, kultowym Sadistic Intent, Diocletian, Soulburn, Electric Wizard. Z kolei w „polskim kotle” mieszają: Decapitated, Witchmaster, Doombringer, Eerie, Abusiveness, Thaw, Bisclaveret, Vesania i Calm Hatchery.

Tryłkołak dokłada do tak bogatego menu tego numeru kolejne części autorskich rubryk: „Pod pręgierzem decybeli” oraz „Ekstremalne zmyśli”, a całość uzupełniają: nowy odcinek „Na południe od nieba” oraz kilkadziesiąt recenzji i relacje z koncertów.

Nr 4/2014 (9) Musick Magazine jest już dostępny w naszym sklepie internetowym www.musickmagazine.8merch.com, na aukcji w serwisie Allegro oraz w salonach Empik w całym kraju.


16 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Beyond Creation - Earthborn EvolutionBEYOND CREATION

Earthborn Evolution (2014)

Kanada, Season Of Mist, Progressive / Technical Death Metal

Beyond Creation to zespół podręcznikowy pod wieloma względami. Do perfekcji opanowali progresywne komponowanie. Ich utwory są niczym futurystyczne historie. Zawierają znaczną dawkę filozoficznych rozpraw i abstrakcyjnej materii. Teksty są bardzo ważne w tym koncepcie. Są zawiłe ale potrafią wciągnąć jak Dukaj. Z racji swojej złożoności, Simon ma ciężką przeprawę z interpretacją. Nie należy ona do płynnych ale w połączeniu tak specjalistycznej muzyki z trudnymi lirykami, wychodzi obronną ręką. Nie jest on jednak najważniejszym instrumentem na „Earthborn Evolution”. To gitary plus bas odgrywają tu rolę pierwszoplanową. Są połamane i niesamowicie progresywne. Bas dostał własną, bardzo selektywną ścieżkę, która non stop łamie kości. Wirtuozeria? A i owszem. Gitary nieustannie rozrywają tempo na strzępy. To jest ich wizytówka, która powoduje niesłychaną intensyfikację doznań. Momentami ciężko za nimi nadążyć. Beyond Creation oferuje nam niezwykle bogatą i ambitną podróż. Sunie w górę niczym alpinista lecz i z impetem schodzi w dół. Mają co prawda djent’owe zagrywki lecz nie jest to pospolite zjawisko. Raczej element dodany niźli coś istotnego. Album jest bardzo płynny i spójny. (więcej…)


13 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Pestifer - Reaching The VoidPESTIFER

Reaching The Void (2014)

Belgia, Great Dane Records, Technical Death Metal

Już na wstępie muszę zaznaczyć, że uwielbiam wszelkie przejawy neoklasycyzmu w muzyce death metalowej. Pestifer lubi inkorporować takie elementy więc z ich drugim, pełnym krążkiem jest mi bardzo po drodze. „Reaching The Void” to bardzo poukładana muzyka. Wspierana przez doskonałych instrumentalistów. Trzonem kompozycji są wirtuozerskie solówki, które wielokrotnie noszą wspomniane, neoklasyczne znamiona. Najczęściej są elementem wynikowym rytmicznych przejść i rozwinięć. Bardzo płynnie integrują się z riffami. Są przy okazji niezwykle ciekawe i nieprzewidywalne. Warto wspomnieć o konsekwencji z jaką Jerome (wokal) wypluwa kolejne wersy. Robi to niemalże statycznie a to opanowanie może zarówno być plusem dla jednych jak i minusem dla drugich. Można by stwierdzić, że brakuje mu dynamiki ale z drugiej strony – komponuje się z muzyką – taka estetyka. Porównując do Pyrrhon, Belgowie są oazą spokoju ale gdyby każdy zespół urywał łeb taką stylistyką to ilu ludzi by przetrwało? (więcej…)


13 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Pyrrhon - The Mother Of VirtuesPYRRHON

The Mother Of Virtues (2014)

USA, Relapse Records, Technical Death Metal

Takich zespołów nie ma wiele. Właściwie powinienem napisać, że Pyrrhon jest tylko jeden. Pisanie o nich, że to techniczny death metal jest zwykłym pójściem na łatwiznę ale postaram się rozwinąć temat w treści. „The Mother Of Virtues” jest szalona albo pojebana (jak zwał tak zwał) do granic możliwości. Furiastyczny dowód na istnienie muzycznego adhd. Jakbym wpadł do wirującej pralki. Przez pierwsze 4 utwory nie wiadomo gdzie niebo a gdzie ziemia. Dezorientacja i szaleńcza gonitwa od ściany do ściany. Ciasne pomieszczenia, typ latający z siekierą. Nie wiadomo którędy uciekać a głowa obita o mury. Lekki szok, niedowierzanie i chwila wytchnienia. 8-minutowe „Eternity in a Breath” kołysze i wciąga w psychodeliczną opowieść. Ta muzyka wprowadza w dziwny stan. Skomasowanie dźwięków jest tu tak duże, że potrafi wbić po szyję w ziemię. W Pyrrhon wszystko dzieje się bardzo gwałtownie. Od przyspieszenia do zatrzymania mijają sekundy a człowiek wcale nie ma wrażenia, że materiał jest pocięty czy nie spójny. Atakuje i wierci dziurę w brzuchu niczym jakiś post-hardcore’owy wymiot. Może trochę jak wczesne The Dillinger Escape Plan ale w bardziej awangardowy sposób. Muzyka apokaliptyczna i wielce ekspresyjna zarazem. Progresywne riffy są niczym spazmy. Aż sobie człowiek wyobraża jegomościa wymachującego szaleńczo gitarą. To jest jeden z bardziej dynamicznych krążków jaki ostatnio słyszałem. Po prostu eksploduje! (więcej…)


12 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Video

Klip z płyty „Psycroptic”, która ma się pojawić na początku 2015 roku!


11 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Ocena MAX!, Recenzje

A2000FALLUJAH

The Flesh Prevails (2014)

USA, Unique Leader Records, Technical / Progressive Death Metal

Z rozbiegu do gwiazd… Ah jakże niesamowity i oryginalny jest to zespół. Na pierwszej płycie poszli w niesłychanie melodyjny i techniczny black / death metal więc na następcę „The Harvest Wombs” czekałem niecierpliwie. „The Flesh Prevails” posiada dużo większy rozmach i zatacza szerokie kręgi progresywne. Dysponuje przy tym niesamowitą szybkością i kosmicznym klimatem. Jestem niemal pewny, że nie słyszeliście w tym roku nic równie intensywnego i progresywnego – na taką skalę. Wibrujące gitary, niczym sinusoida krążą po skali w górę i w dół. Nie ma w tym przegięcia czy przekombinowania. Jest to muzyka ekstremalna ale i melodyjna. Zatrzymuje się i zostawia miejsce na improwizacje. Potrafi także zaśpiewać eterycznie, kobiecym głosem. Mimo, że czasem wdziera nam się do głowy milion dźwięków naraz w różnych odległościach – to są one niesamowicie spasowane. Główny motyw wypełnia jedna gitara a druga utyka pojedyncze nuty gdzieś po przeciwnej stronie. Na tym polega też niezwykłość tych dźwięków. Można je dowolnie umieszczać w przestrzeni gdyż dysponują taką głębią. (więcej…)



2 grudnia 2014, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

flamingtusk-inquisitorFLAMING TUSK

Inquisitor (2014)

USA, Self-released, Sludge / Black Metal

Zaleciało stęchlizną i wilgocią jak z piwnicy. Flaming Tusk zapuścił korzenie i wyrasta z fundamentów. Jeśli pewnej nocy usłyszysz walenie w podłogę lub co gorsza w rury, wiedz, że „Inquisitor” rozpoczął swój marsz. Ten krążek niesie za sobą umiarkowany ładunek emocjonalny lecz poparty jest takim smrodem podziemia, że aż miło. Do głowy przychodzi mi kilka porównań ale żadne nie trafia dokładnie w tą stylistykę. Flaming Tusk to przede wszystkim dziwne połączenie thrash/black metalu spod szyldu Aura Noir ze sludge metalową otoczką. Do tego spryskana rock/post-hardcore’ową manierą w stylu Kvelertak i Szatan wie, czego jeszcze. Jest to zwyczajnie, psychodeliczny konglomerat dźwięków ekstremalnych i nie pospolicie skomasowanych. Często zakrawają o chaos, który po chwili odnajduje właściwą drogę. Już od pierwszych sekund, w uszy rzuca się niewypowiedziana swoboda i brak kompleksów. Mimo, że czasem perkusja wydaje się znacząco zmieniać kierunek względem gitar to finalnie wszystko składa się w jedną całość. Rock’n’rollowe aranżacje dobrze wpływają na dynamikę krążka. Dobrze wchodzi i zostaje na dłużej. (więcej…)