23 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

Damnation - Reborn...DAMNATION

Reborn… (2014) Reedycja

Polska, Witching Hour, Death Metal

Witching Hour od dawna robi wiele dobrego dla rodzimej sceny a reedycje jakich się ostatnio dopuszczają, robią dobrze wszystkim fanatykom polskiego death metalu. Debiut Damnation ma już 20 lat (ukazał się w 1995 roku za pośrednictwem Pagan Records). Konkretny wiek, który potrafi srogo zaburzyć odbiór materiału. „Reborn…” ma jedną wadę. Totalnie płaskie brzmienie, które wpływa negatywnie na siłę przekazu tego krążka. Przydałby się solidny remaster lecz z drugiej strony, zmieniłoby to oryginalny wydźwięk. Wiadomo jednak, że czasy łatwe nie były a w ręku trzymamy pomnik ku chwale starej szkoły death metalu. Damnation niszczy diabelskim klimatem. To jest najważniejszy element składowy ich muzyki. Wprawia w dziwny stan i próbuje nas za wszelką cenę wciągnąć w ten opętańczy nastrój. Zespół poszukuje i eksperymentuje na wszystkie możliwe sposoby. Zestawienie gitar z perkusją robi świetne wrażenie. Słychać, że te instrumenty ze sobą współpracują. Pozostawiają sobie pewne pole do popisu lecz na bieżąco monitorują swoje dalsze poczynania. Współpraca się rozwija a muzyka tętni życiem. Ma ten ludzki pierwiastek w którym słychać wolę walki i poszukiwania własnej drogi. Debiut daleki jest od pozornego chaosu, którym tchnie na pierwszy rzut ucha. (więcej…)


19 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Recenzje

thaw-earthgroundTHAW

Earth Ground (2014)

Polska, Witching Hour, Experimental Black Metal

Thaw to machina niezwykła. Deus Ex Machina można by rzec. Ich muzyka z każdej strony wykracza poza ramy black metalu. Zacznijmy od tego, że epatuje siłą tsunami. Jest doskonałym przykładem wizualizacji długotrwałej erozji masywów górskich. Jest także zwiastunem psychodelicznej wizji końca świata. Opiera się ona na zagładzie ludzkości poprzez użycie broni chemicznej… Tak, moja wyobraźnia sięgnęła tak głęboko. Tak naprawdę, „Earth Ground” pozwoli Wam zwizualizować swoje najbardziej perwersyjne fantazje choć przypuszczam, że może wyzwolić także pozytywne emocje. Nie wiem, nie znam się. Z pewnością jednak jest to bardzo obrazowa muzyka, gęsto przeplatana „hałaśliwymi” eksperymentami. Thaw lubi zwolnić i skrzywić psychikę dziwnymi sprzężeniami, szumami i tym podobnymi zawiesinami nie metalowymi. Spieszę dodać, że są one niczym klamry, doskonale spinające kolejne kompozycje na tym materiale. Ładnie wpisują się w koncept i potęgują doznanie anihilacji. To już nie mord rytualny a masowa eksterminacja. Różne oblicza Thaw wspiera także formuła sludge metalu (vide doskonały „Soil”). Kompozycje rozwijają się powolnie i z gracją lecz nie są toporne. Są wręcz finezyjne w swym zaangażowaniu do wykluwania kolejnych motywów. (więcej…)


12 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Dobre Bo Polskie, Ocena MAX!, Recenzje

Embrional - The Devil InsideEMBRIONAL

The Devil Inside (2015)

Polska, Old Temple, Death Metal

Muzyka Embrional jest wyjątkowa. Z jednej strony brudna i totalnie podziemna a z drugiej, przemyślana i techniczna. Epatuje negatywną energią, która skumulowana w ośrodkach nerwowych potrafi przejąć kontrolę nad naszym ciałem. Rezultaty mogą być różne. Z pewnością nie będzie miło i przyjemnie. Kiedy oswoimy brzmienie, do naszych uszu zaczną dopływać, klimatycznie zróżnicowane, dźwięki. Trochę psychodeliczne, progresywne smaganie batogiem będzie przeplatało się z siarczystym okładaniem, brudnym kaloszem po twarzy. Te dźwięki znakomicie oddziaływają na wyobraźnię. Szczególnie w pierwszej połowie materiału. Inteligentne solówki nie noszą znamion przypadkowości (vide genialne solo w „Funeral March”). To samo tyczy się rwącego tempa, które przeplata się naprzemiennie z epickimi zwolnieniami. Zawsze mi się podobało w Embrional to, że jakby górnolotnej muzyki nie grali to mają podziemny pierwiastek. Mają to coś, co powoduje, że są bliscy słuchaczowi w tym co robią. Ogrom pracy jaki wykonuje perkusja na tym materiale jest zadziwiający. Wszystkie gitary są bardzo ładnie zaakcentowane a tam gdzie trzeba, wyciągnięte na pierwszy plan. Jest to bardzo niepozorny instrument w Embrional, który dysponuje niespożytą energią. (więcej…)


11 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Koncerty

deathtoall2015nKnock Out Productions wraz z klubami Progresja oraz B-90 przypominają, że ten tydzień zapowiada się niezwykle intensywnie dla wszystkich fanów metalu. Oprócz tego, że do Polski przyjedzie Black Label Society to zobaczymy także w akcji między innymi Overkill oraz Death To All!!!

Oto szczegóły tych wydarzeń:

Death To All (Kraków, Warszawa):
18:00 Drzwi
19:00 – 19:30 Loud Blast
19:50 – 20:30 Abysmal Dawn
21:00 – … DEATH

Death To All (Gdańsk):
18:00 Drzwi
18:30 – 19:00 Mass Insanity (small stage)
19:00 – 19:30 Loud Blast (main stage)
19:30 – 20:00 Thunderwar (small stage)
19:50 – 20:30 Abysmal Dawn (main stage)
20:30 – 21:00 Calm Hatchery (small stage)
21:00 – … DEATH (main)

Overkill (Gdańsk):
18:00 Drzwi
18:00 – 18:30 Repulsor (small stage)
18:30 – 19:00 Suborned (main stage)
19:15 – 19:45 Methedras (main stage)
19:45 – 20:15 War-Saw (small stage)
20:15 – 21:25 Sanctuary (main stage)
21:25 – 21:55 Rusted Brain (small stage)
21:55 – 23:20 Overkill (main stage)

Overkill (Katowice):
18:00 Drzwi
18:30 – 19:00 Suborned
19:15 – 19:45 Methedras
20:15 – 21:25 Sanctuary
21:55 – … OVERKILL

overkill2015n (więcej…)


8 marca 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Video

16 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

au-dessus-stAU-DESSUS

Au-Dessus (2015)

Litwa, Godz Ov War / Third Eye Temple, Post Black Metal

Au-Dessus to minimalistyczna ekipa z Wilna, która konsekwentnie testuje siłę woli przetrwania. Zespół oferuje wrażenia na pograniczu autodestrukcyjnego bólu i nieskrępowanej przyjemności. „Au-Dessus” to socjopatyczna podróż do wnętrza człowieka, podana z wyczuciem i smakiem. W przypadku tego zespołu, określenie post black metal nabiera nowego wymiaru. To nie jest zwykła mutacja gatunku ale ich perfekcyjna symbioza. Przeplatają się nawzajem, nieustannie przez całe 35 minut. Prostota nie jedno ma imię lecz „Na Wierzchu” jest zawsze bogato ubrane w emocje. Black metalowa żmija przeistacza się w boa dusiciela aby pokazać potęgę w iście rock’n’rollowym stylu. Są tu tak chwytliwe momenty, że nieraz łapałem się na odruchach bezwarunkowych szczytowej części korpusu. Przebogata eksploatacja elementów blaszanych perkusji i nagminne zmiany tempa, powodują nieustanny atak ekstazy. Cały tył jest wypełniony, naturalnie brzmiącą perkusją, która na dodatek tworzy bardzo dynamiczny obraz tej nihilistycznej formy muzycznej. Negatywna energia jaka wylewa się z tego materiału jest wyjątkowo wciągającą. Oni zarażają dźwiękiem. Panowie mają talent do sadystycznego pieszczenia ośrodku słuchowego uważnych odbiorców. Każda najdrobniejsza zmiana rytmu czy formy jest doskonale zaakcentowana i wręcz wyrywa się z głośników (końcówka „V” niszczy). (więcej…)


13 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Recenzje

Triumvir Foul - An Oath of Blood and FireTRIUMVIR FOUL

An Oath of Blood and Fire (2015)

USA, Godz Ov War / Third Eye Temple, Death Metal

Triumvir Foul to wulgarny wyziew z jakichś, bliżej nieokreślonych czeluści. Od samego początku śmierdzi siarką i jest gęsty niczym smoła. Niekiedy nierówny ale z niesamowitym, podziemnym klimatem i surowym brzmieniem. No ale czy może być inaczej kiedy materiał wydaje GOW / TET? Triumvir Foul to nie jest muzyka dla gatunkowych purystów. Jest bród smród i siarka czyli wszystko czego prawdziwy masochista death metalowy potrzebuje do szczęścia. W kwestiach estetycznych to Amerykanie z powodzeniem mogą konkurować z obskurnymi hordami bm. Złowrogie, iście szatańskie pierdolnięcie w tempo. Cofnięty wokal dolatujący z pobliskiej pieczary i speed metalowa perkusja zagotują wasze wnętrzności. Są nawet nihilistyczne solówki, które spróbują przebić wam płuca. Swoją drogą, zespół tworzą członkowie Ash Borer i Urzeit więc zawirowania klimatyczne jakie generują są zupełnie zrozumiałe. (więcej…)


11 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Metal News, Polska

10 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Vid.Selection, Video

vid-sel_warheim

Już 6 marca będzie miał premierę nowy materiał Enslaved – „In Times”. Z tego powodu zapraszam do odświeżenia sobie starszych klipów.

(więcej…)


8 lutego 2015, Autor: Rimmön, Kategoria: Wykopane z Grobu

Myrkskog - DeathmachineMYRKSKOG

Deathmachine (2000)

Norwegia, Candlelight Records, Death / Black Metal

DLACZEGO WARTO WYKOPAĆ?

Myrkskog to potężny cios w potylicę dla pseudo death metalowych popłuczyn. Niesłychana siła przebicia, gwarantuje masochistyczne doznania już od pierwszych sekund „Discipline Misanthropy”. Nasycenie dźwięku zwala z nóg a produkcja po 15 latach wyrywa nogi i ręce czyniąc klasyczne fatality. Myrkskog to rozpierdalator mózgów na ścianie. Masywny, black’owy klimat jest jak deszcz meteorytów opadających na ziemię niczym przepowiednia jakiegoś naćpanego proroka. Zresztą nie tylko sam klimat nawiązuje jawnie do black metalu. Jest wiele momentów, że zespół zapędza się w „Cesarzowe” klimaty, inwestując jednocześnie w młot do rozbijania czaszki, co prowadzi do wspomnianej mielonki na ścianie. Norwedzy są bardzo bezpośredni. Doskonale połączyli patetyczne elementy z wysublimowaną melodyką. Zjadają na śniadanie tuzin kapel nazwanych hucznie blackened death metal. Są wiarygodni i bardzo dosłowni a ich muzyka prosi się o słuchanie od początku do końca. Ma to coś niczym sarnina dla wygłodniałego wilka. Myrkskog prowadzi gitarę w tempo i prześciga się z perkusją w bezpośrednich zrzutach śmiercionośnej dawki metalu. Ołowiana siekiera wypełniona rtęcią uderza w kolano. Wyobraźcie sobie odpadającą rzepkę i fikuśne wulkany osocza strzelające na lewo i prawo. „Deathmachine” is fun. Będąc pod wpływem tego materiału ciężko określić jego wartość artystyczną. To precyzyjne dzieło przywodzące na myśl wiele wybitnych kapel. Mimo to jest unikalne w swej manierze. Wciąga i niszczy niepowtarzalną atmosferą. Nie pozwala się uwolnić. To jest konglomerat śmierci. Muzyka swobodna z industrialnym posmakiem. Tworzy słoną otoczkę a demoniczne wokale czynią ten debiut jeszcze bardziej plugawym. Smaczne mięso. Na śniadanie, do obiadu czy na kolację. Odkopać teraz! (więcej…)