Recenzja: Pogavranjen – Jedva Cekam Da Nikad Ne Umrem

Pogavranjen - Jedva Cekam Da Nikad Ne UmremPOGAVRANJEN

Jedva Cekam Da Nikad Ne Umrem (2016)

Chorwacja, Arachnophobia Records, Experimental Post Black Metal

Najpierw soniczna kakofonia i wewnętrzne zdruzgotanie. Potem subtelne lawirowanie pomiędzy lekką psychodelą a rozluźniającą mizantropią. Klimat w jakim oscyluje Pogavranjen wpływa wręcz kojąco na człowiecze nerwy i jego całokształt. Mimo, że liryka dość abstrakcyjna i wieloznaczna to niemalże filozoficzne wywody w iście epistolarnej formie, robią wrażenie. Wokalne inkantacje wzmacniają przekaz. Są czytelne i bardzo klimatyczne. Więcej…

Tagi:
Recenzja: Entropia – Ufonaut

Recenzja: Entropia - UfonautENTROPIA

Ufonaut (2016)

Polska, Arachnophobia Records, Post Metal

„Ufonaut” to drugi krążek ekipy z Oleśnicy. Jest to materiał bardzo intensywny i progresywny w swoim gatunku. Zadziwiające jest jak duże zróżnicowanie nastroju prezentuje Entropia w ciągu tych 43 minut. Lawiruje pomiędzy przytłaczającym sludge a refleksyjnym post metalem. Niektórzy widzą tam też black metalowe koneksje. Niech będzie, może klimat ociera się sporadycznie o bm ale to wszystko. Inteligentnie zwalnia i sukcesywnie przyspiesza aby zwiększyć przepływ krwi do serca.  Wzbudza różnorakie emocje i o to chodzi. Dominuje tutaj stan niepokoju i niedopowiedzenia. Łatwo się w tym zagubić kiedy do pulsującej perkusji dodamy „latające” sample. Jest to muzyka nowoczesna – zrealizowana solidnie i minimalistycznie. Nawet patos, który emanuje z początkowego „Fractal” nie jest do końca oczywisty. Kumuluje się w gęstości i nasyceniu atmosfery wygenerowanej przez połączenie gitary z perkusją aby niczym gejzer uwalniać swą naturę. Więcej…

Tagi:
Recenzja: Epitome – Autoe’ROT’icism…

epitome-autoeroticismEPITOME

Autoe’ROT’icism / Engulf The Decrepitude (2015)

Polska, Deformeathing Productions, Grindcore

Grindcore to nie jest zwykła muzyka. Grindcore to stan umysłu. Rzeszowskie Epitome tylko mnie utwierdza w tym przekonaniu. Do mej kolekcji, za sprawą Deformeathing trafiła reedycja dwóch pierwszych demówek zespołu. Zespołu, który już na początku swojej porytej drogi, potrafił ostro zamieszać. Panowie często korzystają z powtórzeń, które rozwijają w iście psychodeliczny sposób. Dodają sample wiertary, jakąś wypaczoną trąbkę a w „Adrenalin Vitamine” nawet prosty, d’n’b bit. Ten ostatni może nie jest najjaśniejszym punktem płyty ale pokazuje jak luźne podejście do muzyki miał Epitome już „za młodu”. „Autoe’ROT’icism” jest dużo świeższym demem i doskonale to słychać w samej jakości dźwięku. Te drugie, które jest de facto pierwszym jest dla mnie bardziej w celach referencyjnych. Dźwięk momentami zanika i buczy ale dostajemy pogląd na to od czego się zaczęło. Początki Epitome nie były aż tak ekstremalne. Death / grind z masywnymi zwolnieniami i powolnym podążaniem perkusji, który przechodził w niekontrolowane erupcje. Bardzo przyjemnie mimo niekontrolowanych zatrzymań i rozjechanych tu i ówdzie gitar. Krążek sentymentalny z poglądem na to jak kształtowała się scena grind w naszym kraju. Dla każdego maniaka gatunku, rzecz obowiązkowa.

Więcej…

Tagi:
Recenzja: Stillborn – Testimonio De Bautismo

Stillborn - Testimonio De BautismoSTILLBORN

Testimonio De Bautismo (2016)

Polska, Godz Ov War Productions, Death Metal

Konkwistadorzy z Mielca po raz piąty wchodzą z butami w moje życie. Jak zwykle bezkompromisowo i z pełnym oddaniem robią to na co mają ochotę. Złorzeczą na otaczający ich świat, wzywają pradawnych bogów i zwiastują apokalipsę. Dobry, stary Stillborn przy którym ciężko się nudzić. Są tu bezpośrednie strzały w potylicę ale nie brakuje także wolniejszych hymnów okutych w interesujące melodie. Wpływają one dodatnio na szatański klimat „Testimonio De Bautismo”. „Piątka” nie jest przełomem. Jest kultywacją starej szkoły i esencją polskiego podziemia. Jest uzupełnieniem i kontynuacją wulgarnej i piekielnie dobrej, dyskografii. Przy tak niewybrednej dawce konkretnego upodlenia ciężko tu złapać oddech. Jeśli ktoś zna ten zespół to nie będzie zaskoczony ani tym bardziej zawiedziony. Panowie dumnie kroczą swoją drogą i są świadomi efektu jaki chcą osiągnąć. Bluźnierstwo? Jest. Konkretny rozpierdol? Też. Są także polskojęzyczne teksty. Wzmacniają przekaz a czasem wręcz kpią z metalowej kultury. Dystans do siebie, rzecz cenna i jakże rzadka w tych czasach. Więcej…

Tagi:
Recenzja: Odraza – Kir

odraza-kirODRAZA

Kir (2015)

Polska, Arachnophobia Records, Post Metal

„Kir” jest przeżyciem dogłębnym. Jest dosłowny i realistyczny. Rozkręca się powoli. Zasiewa niepokój i nieprzejednaną chęć do podświadomego wyparcia rzeczywistości i stworzenia nowej, alternatywnej. Jego realizm polega na ciągłym rozwoju wydarzeń, na opowiadaniu historii. Ona przytłacza, skłania do refleksji i przede wszystkim, wciąga. Znam go na pamięć. 20 minut, które z początku subtelnie a potem coraz potężniej wypełnia umysł odbiorcy. Tutaj trzeba być nastawionym na słuchanie aby wchłonąć te dźwięki. Od pojedynczych szarpnięć strun aż do intensywnej fali dźwięku. Fonia doskonale współgra z obrazem, także zawartym na tym krążku. Zespół drąży poszczególne motywy niczym woda skałę. Robi to z wyczuciem. Więcej…

Tagi:
Recenzja: Deivos – Theodicy

deivos-theodicyDEIVOS

Theodicy (2015)

Polska, Selfmadegod Records, Technical Death Metal

Ten Deivos to jest niszczyciel światów, że nie mogę. Jaki oni czynią rozpierdol z kałbelem na czele to aż uszom nie wierzę. Dzikość jak na pierwszych krążkach Krisiun! Kombinacje i „zjazdy” jak na wczesnym Immolation… Zło i niedobro poparte brzmieniem z piekła rodem. Przy okazji trzeba im oddać, że Deivos umie grać wolno. Zacna to cecha, szczególnie przy tak bezkompromisowym charakterze. Jakby nie grali to urywają łeb przy samej dupie. Struktury wspaniale okręcają się wokół szyi, niczym pępowina na noworodku. Duszą i wymagają walki o życie. Ciasno i nieustannie do przodu. Rytmika wprawia w zakłopotanie a perkusista jest z pewnością opętany. Pytanie tylko przez co?! Jest zawsze o krok do przodu jakby chciał coś udowodnić. Perkusja w przypadku Deivos jest bardzo ważnym instrumentem i cieszy fakt, że siedzi za nią odpowiedni człowiek. To kluczowy element, który niesamowicie potęguje siłę przekazu a przy okazji jest tak odpowiedzialny za finalny wydźwięk płyty (no może pomijając tak charakterystyczny jak komediowy akcent kołbela). Bez Krzyśka swawole gitarowe w ogóle nie były by możliwe. A skoro już przy tym jesteśmy…
Więcej…

Tagi:
Recenzja: Excellent Cadaver – Excellent Cadaver EP

excellent-cadaverEXCELLENT CADAVER

Excellent Cadaver (2015) EP

Szkocja, Ouergh Records, Metalcore

Z metalcore nigdy nie było mi po drodze. Ten, na który wpadałem, był zawsze zbyt oczywisty, prostoliniowy i miał słabe wokale. W wypadku szkockiego Excellent Cadaver jest dokładnie odwrotnie. Osłuchałem tą ep’kę z lewej i z prawej. Produkcja to majstersztyk. Jest moc. Realizacja spowodowała, że chce się do niej wracać. Uciska na przeponę i każe szukać wytchnienia. Jest dobrze. Melodie są inteligentne i dobrze współgrają z sekcją rytmiczną. Wciągają ponieważ nie są sztampowe. Nie ma tu zbędnego patosu. Co ważniejsze, czyste partie wokalu nie powodują mimowolnych odruchów wymiotnych. Są dojrzałe i nie irytują. Zespół ma charakterystyczny groove, przy którym można potupać nóżką ale i pomachać głową. Taki „Losing Streak” na przykład to iście radiowy hit. Nie dość, że jest naładowany emocjami to jest to fajnie poparte duetem gitara/perkusja. „Excellent Cadaver” sprawia wrażenie dobrze przemyślanego.
Więcej…

Tagi:
Audio: Firespawn – Ruination

FIRESPAWN – Ruination (Album Track)

FIRESPAWN – Ruination (Album Track). Taken from the album „Shadow Realms”. Century Media Records 2015.

Tagi:
Ghost – sesja dla Deezer

Ghost – Deezer Session

Ghost 0:17 – From The Pinnacle to The Pit 4:23 – Cirice 10:26 – Absolution From the album: Meliora http://www.deezer.com/album/10973832 Subscribe to discover live performances of your favorite artists! Deezer Sessions – See artists in a new light.

Tagi:
5 pytań do… / Mister – Trauma

trauma_bandTrauma nieustannie kontynuuje swoją death metalową krucjatę. Jej najnowszym owocem jest 7″ split z Offence i z tej okazji 5 szybkich strzałów do Mistera. Zapraszam!

1) „Craving For…” to kompozycja, która została Wam z sesji na „Hamartia”. Jakie miałeś odczucia gdy wróciłeś do niej po takim czasie?

Na mini albumie” Hamartia” znalazły się numery specjalnie skomponowane z myślą o tym wydawnictwie. Numer „ Craving…” nie był żadnym odrzutem z sesji do płyty „Neurotic Mass”. Nie zdążają się nam takie sytuacje nigdy. Każdy numer Traumy kipi emocjami i został napisany w pełnym zaangażowaniu a nie byle jak i byle gdzie na kolanie. Pisząc ten kawałek miałem w głowie bardzo dużo pomysłowe w efekcie wyszły nam wersje tego samego numeru. Jedna ulokowaliśmy na MCD „ Hamartia” w 2006 pośród innych nagrań a druga wersja trafiła do szuflady na 10 lat. Minęło sporo czasu ale w moim odczuciu kawałek ten brzmi wciąż ciekawie i atrakcyjnie. Więcej…

Tagi:




the best of


video


facebook

menu